niedziela, 21 grudnia 2014

Wysyp łgarzy i megalomanów od martyrologii - Grudzień 1970 roku


Wpis popełniam w związku z przeczytaniem tekstów dwóch mitomanów i łgarzy, którzy na poczekaniu zmyślają sobie i dla swojej rodziny opowieści martyrologiczne, a szczególnie jednego łobuza, a przy tym beneficjenta w czasach PRL i marynarskiego pasożyta od przemytu kontrabandy na Polaków koszt.

Wpisy obu łgarzy dotyczące 44. Rocznicy zbrodni komunistycznych na Narodzie Polskim, jakie miały miejsce w czasie, tzw. wydarzeń grudniowych 1970 roku zawierają oczywiste kłamstwa, co postaram się udowodnić m.in. tekstem niżej.
Ponadto polecam moje wcześniejsze wpisy na moim blogu, a poświecone temu łajdakowi i łotrowi z Gdyni, który nie tylko łże w przedmiocie swojej osoby i swojej rodziny, to także podszywa się pod kogoś, kto rzekomo głosował na PiS.
Co jest wierutnym kłamstwem, któremu zaprzeczają jego wcześniejsze teksty i komentarze, w których pisała, że we wszystkich wcześniejszych wyborach samorządowych w Gdyni popierał a to na początku Cegielską z 3miejskiej ośmiornicy, a to W. Szczurka i jego Komitet Wyborczy „Samorządność Wojciecha Szczurka”.
W ostatnich wyborach po raz kolejny czynnie i aktywie wspierał odnóg 3miejskiej ośmiornicy z Gdyni, tak jak czyniła to wcześniej.
Gdy tymczasem przedstawia siebie, jako oburzonego na machlojki wyborcze, w których sam wziął osobisty udział będąc po stronie przestępczej sitwy i mafii okrągłostołowej.

Linki do dwóch tekstów, których autorzy łżą jak bure suki:



W ogóle się nie dziwię, że jeden z łgarzy dziś pisze o tym, że dotychczas nie pisał o rzekomym swoim uczestnictwie w wydarzeniach grudniowych w Gdańsku w dniu 14 grudnia 1970 roku jak i w Gdyni w dniu 17 grudnia 1970 roku, bo według mnie nie po prostu nie brał w nich udziału ani w Gdańsku ani w Gdyni.

Według mnie pisze oczywiste kłamstwa, a przy tym gloryfikując samego siebie i przedstawia, jako walecznego i odważnego uczestnika.

Po pierwsze w dniu 14 grudnia 1970 roku nie było żadnych śmiertelnych ofiar w Gdańsku.
Po drugie w dniu 14 grudnia 1970 roku w Gdańsku nie była użyta broń palna, a więc nie strzelano do demonstrantów nie było zastrzelonych, a tym bardziej kobiety podstrzelonej w okolice podbrzusza, jak też nikt nie padał i nie wstawał oraz nie uciekał pod ostrzałem z okolic Błędnika.
Tym załganym i zmyślonym nowym rewelacjom nie protestuje inny notoryczny łgarz i kłamca, który w miarę pisania swoich rewelacji i oczywistych łgarstw (najwidoczniej apetyt tego kłamcy rośnie w miarę jedzenia) przedstawia samego siebie, jako uczestnika tak wydarzeń w Gdańsku w pierwszych trzech dniach a innym razem w ciągu dwóch dni brał udział w wyprawie gdańskiej w grudniu 1970 roku.
Wcześniej na Nasze Blogi pisał m.in. o tym, że w poniedziałek 14 grudnia 1970 roku był świadkiem palącego się budynku KW PZPR w Gdańsku, co w sposób jednoznaczny wskazuje, że ten łgarz pisząc swoje kłamstwa i konfabulacje nie raczył nawet zapoznać się z opublikowanymi dowodami, które są ogólnodostępne w Internecie.
Nie wspominając o materiałach dostępnych na oficjalnej stronie Instytutu Pamięci Narodowej o wydarzeniach na polskim w tym na gdańskim Wybrzeżu w grudniu 1970 roku.
Stwierdziłem, że na nowej odsłonie nowego NIE oszczerca, kłamca, notoryczny łgarz, mitomani, megalomani, który tam pisze coraz to nowe zmyślane na poczekaniu martyrologie swojej rodziny jak i przypisujący sobie coraz to nowe zmyślone, co i rusz „bohaterskie” wyczyny ma się bardzo dobrze, bo tamtejsze złote rybki łykają każde jego najohydniejsze kłamstwa tego mitomana łykają wszystko jak leci i niczym papkę, tak jak tuczone rurą na pasztet gęsi.
Ostatnio pojawił się kolejny łgarz, który przez 44. lata milczał, a jak w końcu otworzył dziób, to wyklinał swoim dziobem na klawiaturze same kłamstwa, którym zaprzeczają dowody zgromadzone w IPN jak i opisane w licznych publikacjach naukowych czy relacjach prawdziwych uczestników i świadków tamtych tragicznych wydarzeń, z których łajdaki i łgarze raczą sobie w ohydny sposób konfabulować wprowadzając w przestrzeń publiczna wyssane z brudnych paluchów i chorych umysłów ohydne kłamstwa tylko dla podbudowania swojego załganego do cna EGO.
Nie są w stanie uszanować pamięci prawdziwych ofiar tamtych tragicznych wydarzeń grudnia 1970 roku, tak zastrzelonych, rannych jak i represjonowanych w UBowniach SB i MO.
Ostatnio objawiło się trzech nowych rzekomych uczestników wydarzeń grudniowych, a każdy z nich był w oku cyklonu tamy uch krwawych i tragicznych wydarzeń.
Żałosne małe ludziki, którzy nie potrafią uszanować nawet pamięć ofiar śmiertelny tych tragicznych wydarzeń, dopisując do nich siebie, gdy tymczasem wcześniejsze ich posty i komentarze nie mają pokrycia z ich najnowszymi rewelacjami opisanymi w sieci na różnych portalach i blogach.
Jeden z tych łgarzy z faktu, iż jego matka mieszkała rzekomo gdzieś niedaleko Oświęcimiu raczył w jednym z komentarzy na Nasze Blogi insynuować, że jego matka jakoby była więźniarką tamtejszych niemieckich obozów zagłady.
Podobnie przedstawia się sprawa tego samego gdyńskiego łgarza, jeśli idzie o jego rzekomym udziale w strajku w sierpniu 1980 roku, gdy raz pisał, że pracował w firmie pracował z samymi czerwonymi i bał się rozmawiać o strajkach sierpniowych 1980 roku, a następnie napisał, że on był już delegatem reprezentującym dziesięciotysięczną brać marynarską w gdańskim MKS, do którego zawiózł rzekomo jakieś ich postulaty.
Łże, bo żadnych indywidualnych postulatów gdański MKS nie przyjmował, a jeżeli cos przyjmował to deklarację uczestniczenia w strajku i popierania 21 postulatów gdańskiego, MKS.
Postulaty zakładowe były tylko i wyłącznie postulatami zakładowymi.

I ci megalomani, mitomani oraz pospolici łgarze raczą sobie żartować z ofiar i wydarzeń, których przebieg nie był spacerkiem dzieciaków ówczesnych beneficjentów, go, których według mnie należał gdyński łgarz, którego ojciec jak na tytana przystało budował PRL i jego zbrojne ramie, bo Ludowe Wojsko Polskie, bo uczestnicząc, jako przewodniczący felczerskiej wojskowej komisji poborowej w brankach Polaków do sowieckiego wojska pod polską nazwą.
Jeżeli ktoś rzekomo był aktywnym i czynnym uczestnikiem wydarzeń na gdańskim wybrzeżu winien znać więcej szczegółów od tych, o których pisał i pisze, a które mijają się w różnych jego wersjach z ogólnie znanymi faktami historycznymi, które zostały opisane przez rannych i pokrzywdzonych zeznających pod przysięgą, jako świadkowie tamtych wydarzeń przed prokuratorami IPN, prawda?


Fotografie są dostępne na oficjalnych stronach IPN po kliknięciu w podane linki, lecz bez możliwości osadzania ich w tekście.
Ponadto te i inne fotografie z grudnia 1970 roku są dostępne w moich albumach fotograficznych Google:

oraz

Poniedziałek, 14 grudnia 1970 roku
 



Gdańsk - stoczniowcy przed gmachem dyrekcji Stoczni Gdańskiej im. Lenina, 14.12.1970 r.


Mieszkańcy Gdańska na ul. Elżbietańskiej, na tyłach KW PZPR przy Wałach Jagiellońskich, 14 lub 15.12.1970 r.
List Biura Politycznego KC PZPR do POP PZPR - grudzień 1970 r.
Ulotka antyreżimowa z grudnia 1970 r.
Ulotka antyreżimowa z grudnia 1970 r.
Stoczniowcy przed gmachem dyrekcji Stoczni Gdańskiej im. Lenina, 14.12.1970 r. (?)
Ulotka antyreżimowa z grudnia 1970 r.
Mieszkańcy Gdańska na Targu Drzewnym pod pomnikiem Jana III Sobieskiego, 14 lub 15.12.1970 r.
Stoczniowcy przed gmachem dyrekcji Stoczni Gdańskiej im. Lenina, 14.12.1970 r.
Płonące samochody na Podwalu Grodzkim, niedaleko KW PZPR, 14 lub 15.12.1970 r.
Oddział milicji na Podwalu Grodzkim, niedaleko KW PZPR, 14 lub 15.12.1970 r.
Płonący samochód na Podwalu Grodzkim, niedaleko KW PZPR, 14 lub 15.12.1970 r.

Kalendarium z dnia 14 XII 1970 r. (poniedziałek)
  • 01:15 – Szczecin: dyżurny KP MO w Choszcznie informuje, że 13 XII 1970 r. na terenie miasta dokonany został wrogi napis na parkanie szkoły o treści: „precz z podwyżką, precz z Gomułką, huje pierdolone”.
  • 05:00 – Gdańsk: w Stoczni Gdańskiej im. Lenina odbywa się narada aktywu partyjnego, zostaje omówiona sytuacja i wydane zalecenia dla aktywu partyjnego – podjęcie rozmów z załogą w celu rozładowania napięć. Służba Bezpieczeństwa kieruje do kluczowych zakładów pracy grupy operacyjne w celu rozpoznania sytuacji. W nocy służba zewnętrzna MO i żołnierze jednostek wojskowych przeprowadzają dokładną penetrację terenu oraz kontrolują stan zabezpieczenia zakładów.
  • 07:00 – Gdańsk: pracownicy wydziałów S-4 (mechaniczny) i S-3 (kotlarnia) Stoczni Gdańskiej im. Lenina przerywają pracę. Wydział W-3 udaje się pod dyrekcję stoczni.
  • 09:45 – Gdańsk: pod dyrekcją Stoczni Gdańskiej im. Lenina gromadzi się tłum liczący ponad 3 tys. osób. Demonstranci żądają cofnięcia podwyżki cen, regulacji systemu płac (zwłaszcza premii), odsunięcia rządzącej ekipy od władzy. Dyrektor Stanisław Żaczek oświadcza, że nie jest kompetentny w spełnieniu żądań. Demonstranci żądają rozmów z I sekretarzem KW PZPR – Alojzym Karkoszką.
  • przed 10:00 – Warszawa: Teodor Palimąka – zastępca kierownika Wydziału Organizacyjnego KC PZPR – pełniący tego ranka telefoniczny dyżur łączności partyjnej, otrzymuje informację o protestach robotniczych w Gdańsku. Wkrótce informacja trafia do wszystkich decydentów z kierownictwa partii i państwa.
  • 10:00 – Warszawa: w Sali Kolumnowej Urzędu Rady Ministrów rozpoczyna się zebranie plenarne KC PZPR. Co pewien czas jego członkom przedkładane są przez oficerów MSW meldunki na kartkach. Informacje z Gdańska mówią póki co jedynie o kilkuset protestujących. Obrady opuszcza Stanisław Kociołek, który wkrótce wylatuje do Gdańska, w którym do niedawna był I sekretarzem (kilka godzin później dołączają do niego najbliżsi współpracownicy Gomułki – Ignacy Loga-Sowiński, Zenon Kliszko i wiceminister obrony narodowej gen. Grzegorz Korczyński).
  • 11:00 – Elbląg: narada aktywu partyjnego, na której omawiana jest aktualna sytuacja polityczna.
  • 11:05 – Gdańsk: z bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej im. Lenina wychodzi pochód ok. tysiąca stoczniowców, zatrzymuje się przed gmachem KW PZPR przy ul. Wały Jagiellońskie. W tłumie znajdują się dwa plutony grupy interwencyjnej KW MO w celu prowadzenia rozpoznania i działań destrukcyjnych. Demonstranci śpiewają Międzynarodówkę, hymn Gwardii Ludowej, wznoszą okrzyki. I sekretarz KW PZPR, Alojzy Karkoszka, jest w Warszawie na posiedzeniu VI Plenum KC PZPR, do stoczniowców wychodzi sekretarz ds. organizacyjnych Zenon Jundziłł i dyrektor Zjednoczenia Przemysłu Okrętowego Stanisław Skrobot. Przyjeżdża radiowóz z aparaturą nagłaśniającą. Zenon Jundziłł apeluje o powrót do pracy, jego słowa przywitane są gwizdami. Demonstranci opanowują stojący przy nich radiowóz i przez megafony ogłaszają strajk powszechny na jutro oraz wiec przed KW PZPR na godz. 16:00. Służba Bezpieczeństwa wysyła grupę interwencyjną w celu unieruchomienia instalacji nagłaśniającej w radiowozie.
  • 12:20 – Gdańsk: demonstranci pchają opanowany radiowóz w kierunku Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Pochód udaje się następnie ul. Jana z Kolna w kierunku Stoczni Północnej. Załoga jest wzywana przez megafon do strajku i udziału w wiecu przed KW PZPR o godz. 16:00.
  • 13:00 – Gdańsk: do Stoczni Gdańskiej im. Lenina przybywają: minister przemysłu ciężkiego Franciszek Kaim, I sekretarz KZ PZPR w stoczni Jerzy Pieńkowski. W dyrekcji odbywa się narada.
  • 13:15 – Gdańsk: demonstranci wyważają bramę Stoczni Północnej i wchodzą na teren zakładu, nawołują do strajku. Przyłączają się nieliczni stoczniowcy.
  • 13:45 – Gdańsk: demonstranci ulicami Marynarki Polskiej i Kliniczną udają się w kierunku Politechniki Gdańskiej.
  • 14:10 – Gdańsk: demonstranci wyważają bramę Politechniki Gdańskiej. Do tłumu wychodzi rektor Janusz Staliński i I sekretarz KU PZPR Zdzisław Przewłócki, próbują skłonić demonstrantów do opuszczenia uczelni, zostają poturbowani. Kilkaset osób wchodzi do budynku i nawołuje studentów do przyłączenia się do pochodu – apele nie odnoszą skutku.
  • 14:50 – Gdańsk: demonstranci opuszczają Politechnikę Gdańską i udają się pod Rozgłośnię Polskiego Radia przy al. Zwycięstwa. Służba Bezpieczeństwa rozkazuje przygotować się do unieruchomienia aparatury radiowej.
  • 15:05 – Gdańsk: demonstranci forsują bramę Rozgłośni. Służba Bezpieczeństwa poleca unieruchomić aparaturę radiową. Demonstranci żądają uruchomienia Rozgłośni w celu nadania apelu do robotników w całym kraju, w przypadku odmowy grożą dewastacją Rozgłośni.
  • 15:30 – Gdańsk: demonstranci opuszczają Rozgłośnię i kierują się al. Zwycięstwa w kierunku Śródmieścia. Pochód rozrasta się do kilku tysięcy osób.
  • 15:55 – Gdańsk: na wiadukcie Błędnik pierwsze starcie z MO. Milicja wzywa pochód do rozejścia się. Tyraliera ZOMO pod naciskiem tłumu wycofuje się. Demonstranci zbierają kamienie z torowiska. Tłum dzieli się na dwie grupy: jedna udaje się pod KW PZPR, druga pod Dom Prasy na Targu Drzewnym.
  • 16:20 – Gdańsk: Rejon I Portu Gdańskiego – 200 portowców przerywa pracę i kieruje się do Śródmieścia.
  • 16:30 – Gdańsk: demonstranci docierają na Targ Drzewny pod Dom Prasy, wznoszą okrzyki: „chleba”, „prasa kłamie”. W budynku Domu Prasy, Teatru „Wybrzeże”, bankach wybijane są szyby.
  • 17:00 – Gdańsk: milicja blokuje ul. Podwale Staromiejskie i za pomocą armatek wodnych rozprasza tłum na Targu Drzewnym. Demonstranci przesuwają się w kierunku KW PZPR.
  • 17:00 – Gdańsk: grupa 300 osób maszeruje w porcie Nabrzeżem Wiślanym wznosząc okrzyki: „żądamy chleba”.
  • 17:20 – Gdańsk: pod KW PZPR zgromadzony jest tłum liczący 10 tys. osób. Delegacje demonstrantów wchodzą do budynku na rozmowy z I sekretarzem KW PZPR Alojzym Karkoszką.
  • 17:30 – Gdańsk: do demonstrantów pod KW PZPR dołącza grupa idąca z portu gdańskiego. Część demonstrantów wdziera się do garaży KW PZPR i atakuje kamieniami oddziały milicji.
  • 17:40 – Gdańsk: demonstranci przed KW PZPR zostają rozproszeni przez oddziały milicji, które odzyskują zagarnięty przez demonstrantów radiowóz (zostaje w nim natychmiast uszkodzona aparatura nagłaśniająca). Tłum przechodzi w rejon ulic Rajskiej i Heweliusza, rozpoczyna się grabież sklepów.
  • 18:00 – Gdańsk: grupa 600 osób maszeruje z portu gdańskiego do Politechniki Gdańskiej. Oddziały milicji pod KW PZPR nie wytrzymują naporu tłumu i wycofują się.
  • 18:10 – Gdańsk: pod Rozgłośnią Polskiego Radia przy al. Zwycięstwa demonstruje grupa 500 osób.
  • 18:15 – Gdańsk: demonstranci atakują KW PZPR, próbują podpalić budynek, zostaje spalona drukarnia w suterenie. Do obrony KW PZPR zostają skierowane dodatkowe oddziały milicji i wojska. Tłum zostaje wyparty w rejon skrzyżowania ulic Wały Piastowskie i Podwale Grodzkie.
  • 18:20 – Gdańsk: pod Operą przy al. Zwycięstwa grupa 600 osób maszeruje w kierunku Politechniki Gdańskiej.
  • 18:35 – Gdańsk: grupy demonstrantów łączą się pod Dworcem Głównym. Odzyskują radiowóz, uruchamiają aparaturę nagłaśniającą i informują, że 15 XII 1970 r. o godz. 7:00 zostanie wybrany komitet strajkowy w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Od tłumu odłącza się grupa udająca się w kierunku Politechniki Gdańskiej.
  • przed 19:00 – Warszawa: plenum kończy się, jakby nic się nie wydarzyło. Dopiero po zebraniu odbywa się „robocza” narada ponad dwudziestu najważniejszych i najbardziej wpływowych ludzi w państwie,  podczas której omawia się kwestię rozruchów i dyskutuje o wprowadzeniu w życie, wydanego przed kilkoma dniami (8 XII 1970 r.), prewencyjnego rozkazu o koordynacji dwu ministerstw „siłowych” – obrony narodowej i spraw wewnętrznych (współdziałanie milicji, Służby Bezpieczeństwa, Wojska Polskiego i Wojskowych Służb Wewnętrznych w całym kraju). W tym samym czasie Artur Starewicz, Stefan Olszowski i kierujący Biurem Prasy KC Wiesław Bek instruują dziennikarzy, co można i należy napisać na temat obrad.
  • 19:00 – Gdańsk: pochód 2 tys. osób wchodzi na teren Politechniki Gdańskiej. Demonstranci nawołują studentów do poparcia strajku powszechnego 15 XII 1970 r. Do ochrony KW PZPR zostaje sprowadzonych 160 żołnierzy jednostki wojsk wewnętrznych. W gdańskiej telewizji występuje przewodniczący Prezydium WRN Tadeusz Bejm, który apeluje o rozsądek i rozwagę.
  • 19:30 – Gdańsk: demonstranci opuszczają Politechnikę Gdańską i dzielą się na dwie grupy: jedna wraca do Śródmieścia, druga udaje się do osiedla akademickiego przy ul. Wyspiańskiego.
  • 20:00 – Gdańsk: pochód 3 tys. osób dochodzi do osiedla akademickiego przy ul. Wyspiańskiego. Szesnaście osób wchodzi do Domu Studenckiego nr 16 aby namawiać studentów do przyłączenia się do strajku. Służba Bezpieczeństwa poleca unieruchomić radiowęzeł. Po nieudanych próbach uruchomienia radiowęzła demonstranci wracają do Śródmieścia.
  • 20:15 – Gdańsk: demonstranci wybijają szyby w Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych przy wiadukcie Błędnik, demolują Dworzec Główny, zajmują przychodnię PKP.
  • 20:30 – Gdańsk: demonstranci opuszczają przychodnię PKP.
  • 20:40 – Gdańsk: kilkudziesięcioosobowa grupa blokuje al. Zwycięstwa przy Rozgłośni Polskiego Radia i zatrzymuje samochody. Wkrótce grupa rozrasta się do 500 osób i zatrzymuje transportery wojskowe.
  • 21:00 – Gdańsk: tłum demoluje pomieszczenia Dworca Głównego, rzuca płyty chodnikowe na tory, blokując pociągi.
  • 21:15 – Gdańsk: na rogu ulic Rajskiej i Heweliusza zostaje podpalony skład choinek. Wóz strażacki jadący do pożaru zostaje wepchnięty do ognia. (Pisałem osobiści o tym epizodzie grudniowym  na były portalu niepoprawni.pl - by @Onwk.)
  • 21:40 – Gdańsk: zostaje podpalony kiosk przy „Balt-Turist” w okolicach Dworca Głównego. tłum demoluje kawiarnię i restaurację w hotelu „Monopol”.
  • 22:00 – Gdańsk: przed Dworcem Głównym zbiera się tłum 7 tys. osób. Zostają zdemolowane delikatesy, podpalone samochody i autobusy.
  • 22:20 – Gdańsk: na ul. Marynarki Polskiej zbiera się grupa 150 osób i zatrzymuje przejeżdżające samochody; samochody, które się nie zatrzymują, są obrzucane butelkami z benzyną.
  • 22:25 – Gdańsk: do miasta przybywają: sekretarz KC PZPR Zenon Kliszko, przewodniczący CRZZ Ignacy Loga-Sowiński, wiceminister obrony narodowej Grzegorz Korczyński. W komitetach partyjnych odbywają się narady.
  • 23:00 – Gdańsk: tłum przed Dworcem Głównym rozprasza się samoistnie.
  • 23:15 – Gdańsk: sytuacja w mieście uspokaja się.
  • Wieczór – Warszawa: wicepremier Piotr Jaroszewicz wylatuje do Moskwy na coroczną sesję Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej.
 Wtorek, 15 grudnia 1970 roku


Gdańsk - demonstrujący robotnicy przed Dworcem Głównym, 15.12.1970 r.


Gdańsk - demonstrujący robotnicy przed Dworcem Głównym, 15.12.1970 r.


Gdańsk - płonący gmach KW PZPR przy Wałach Jagiellońskich, widok z ul. 3 Maja, 15.12.1970 r.


Płonący samochód na Podwalu Grodzkim, 15.12.1970 r.


Demonstrujący robotnicy na ul. Hucisko, niedaleko KM MO, 15.12.1970 r.


Płonący samochód na ul. Hucisko, skrzyżowanie z ul. 3 Maja, 15.12.1970 r.


Kamienie na ul. Hucisko po odparciu demonstrujących robotników przez milicję, 15.12.1970 r.


Płonący gmach KW PZPR przy Wałach Jagiellońskich, widok z ul. 3 Maja, 15.12.1970 r.


Stoczniowcy opuszczający Stocznię Gdańską im. Lenina przez bramę nr 2

Kalendarium 15 XII 1970 r. (wtorek)
  • 00:45 – Gdańsk: Rejony I i II portu gdańskiego strajkują, część robotników rejonu III nie podejmuje pracy.
  • 01:40 – Szczecin: wysłane zostają telefonogramy do wszystkich KP MO województwa szczecińskiego z poleceniem skoncentrowania do godz. 6:00 ormowców z plutonów zwartych.
  • 05:00 – Gdańsk: na teren kluczowych zakładów pracy udają się grupy operacyjne Służby Bezpieczeństwa.
  • 06:00 – Gdańsk: wiec pod dyrekcją Gdańskiej Stoczni Remontowej, 2 tys. robotników przechodzi przez most pontonowy do Stoczni Gdańskiej im. Lenina.
  • 06:30 – Gdynia: w Stoczni im. Komuny Paryskiej 60 proc. załogi nie podejmuje pracy, Wydział „N” nie pracuje, część wydziału „S” udaje się do wydziałów kadłubowych. W ośrodku kadłubowym tworzą się grupy żądające zwołania wiecu.
  • 06:40 – Gdańsk: Stocznia Gdańska im. Lenina – 600 pracowników Wydziału K-3, załoga zakładu „C” i wydziału K-2 udaje się pod dyrekcję. W „Blaszance” 200 osób nie podejmuje pracy. W Zakładzie nr 1 Gdańskiej Fabryki Mebli 600 osób nie podejmuje pracy.
  • 06:45 – Gdańsk: w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego formuje się pochód tysiąca osób i opuszcza zakład, kierując się do Śródmieścia. Przed dyrekcją Stoczni Gdańskiej im. Lenina gromadzi się 1,5 tys. osób. Do zebranych próbuje przemawiać I sekretarz KZ PZPR Jerzy Pieńkowski, zostaje wygwizdany. W Gdańskiej Stoczni Remontowej załoga gromadzi się pod dyrekcją.
  • 06:50 – Gdańsk: w Stoczni Północnej grupa robotników agituje za strajkiem powszechnym. W Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego i Zakładzie nr 1 „Hydrosteru” odbywają się wiece załogi.
  • 07:00 – Gdańsk: 4 tys. robotników Stoczni Gdańskiej im. Lenina opuszcza zakład i kieruje się pod KW PZPR. W Fabryce Mebli we Wrzeszczu odbywa się wiec 500 pracowników, którzy zapowiadają marsz do Śródmieścia. 100 pracowników Zakładów Futrzarskich na Dolnym Mieście opuszcza zakład i kieruje się pod KW PZPR. 700 pracowników „Blaszanki” opuszcza zakład i ul. Elbląską udaje się do Śródmieścia. Zakłady Okrętowych Urządzeń Elektrycznych „Elmor”, „Unimor”, Zakłady Mięsne, Stocznia „Wisła”, Fabryka Uszczelek „Morpak”, „ZREMB”, Zakłady Futrzarskie, Zakłady Drzewne w Gdańsku-Wrzeszczu przerywają pracę – część organizuje wiece, część wychodzi na ulicę.
  • 07:00 – Gdynia: w Stoczni im. Komuny Paryskiej na wydziale K-2 rozpoczyna się wiec. Uczestnicy wznoszą okrzyki: „chcemy chleba”, „żądamy starych cen”, „żądamy podwyżki zarobków”. Pracujący robotnicy obrzucani są kamieniami i blachami.
  • 07:15 – Gdańsk: demonstranci docierają pod KW PZPR. Wznoszą tylko kilka okrzyków i kierują się pod KM MO i Prezydium MRN przy ul. Świerczewskiego.
  • 07:15 – Gdynia: w Stoczni im. Komuny Paryskiej formuje się pochód 800 osób, który kieruje się do bramy głównej. Starsi robotnicy zajmują postawę wyczekującą, połowa załogi pracuje (wydziały K-1, K-4, M, D, HM).
  • 07:25 – Gdynia: pochód dociera do Rady Zakładowej. Pod bramą główną grupuje się tłum tysiąca osób, dalsze 1,5 tys. wyrusza w stronę miasta. Po drodze dołączają pracownicy portu gdyńskiego i „Dalmoru”.
  • 07:40 – Gdańsk: demonstranci spychają oddziały milicji w głąb ul. Świerczewskiego. Tłum szturmuje budynek KM MO, z tłumu padają pierwsze strzały. Demonstranci opanowują pomieszczenia na parterze oraz podwórze z samochodami MO. Samochody zostają podpalone, demonstranci próbują podpalić również budynek KM MO.
 

 
  • 07:50 – Gdynia: do zgrupowania przy bramie Stoczni im. Komuny Paryskiej przybywa dyrektor Michał Tymiński i I sekretarz KZ PZPR Władysław Porzycki, apelują o powrót do pracy.
  • 08:10 – Gdańsk: demonstranci wdzierają się na podwórze KM MO, podpalają samochody i wycofują się. Tłum atakuje Prezydium MRN.
  • 08:15 – Gdańsk: z Uniwersytetu Gdańskiego wychodzi grupa 70 studentów. Po dostrzeżeniu oddziałów wojskowych część wraca na uczelnię.
  • 08:15 – Gdynia: grupa 200 osób wychodzi ze stoczni do miasta. Przy bramie i Radzie Zakładowej trwa wiec.
  • 08:45 – Gdańsk: oddziały milicji wypierają demonstrantów z ul. Świerczewskiego. Trwają walki na ulicach Hucisko i Kalinowskiego. Zostaje splądrowany i podpalony budynek WRZZ. Pod KW PZPR tłum 10 tys. osób szturmuje budynek. Przy Dworcu Głównym zostają podpalone samochody MO i pocztowe wózki akumulatorowe.
  • 09:00 – Gdańsk: grupa pracowników „Siarkopolu” wychodzi w strojach roboczych na ulicę. Dołączają do nich pracownicy Zakładów Fosforowych. Pracownicy Zakładów Przemysłu Cukierniczego „Bałtyk” i Zakładów Dziewiarskich w Oliwie udają się w kierunku Śródmieścia.
  • 09:00 – Gdynia: tłum przy bramie Stoczni im. Komuny Paryskiej rozchodzi się. Część wychodzi w stronę miasta, inni wracają do swoich wydziałów nie podejmując pracy.
  • 09:00 – Warszawa: najwyżsi partyjni i państwowi decydenci (premier Józef Cyrankiewicz, minister spraw wewnętrznych Kazimierz Świtała, minister obrony narodowej gen. Wojciech Jaruzelski, komendant główny MO gen. Tadeusz Pietrzak, odpowiedzialny za partyjny nadzór MSW i wojska gen. Mieczysław Moczar, przewodniczący Rady Państwa, a zarazem marszałek Wojska Polskiego Marian Spychalski oraz Bolesław Jaszczuk, Ryszard Strzelecki i Stanisław Kania) spotykają się z I sekretarzem PZPR Władysławem Gomułką. Omawiane są plany użycia wojska i milicji w poszczególnych miastach Wybrzeża. Ostateczne decyzje zatwierdza ustnie Gomułka na mocy niepisanego „autorytetu partyjnego” – chodzi o użycie broni w przypadku podpalania czy niszczenia obiektów publicznych i atakowania mundurowych. Na Wybrzeżu wprowadzony zostaje stan wojenny, a w Gdańsku godzina milicyjna.
  • 09:15 – Gdynia: pochód ze stoczni udaje się ul. Świętojańską pod Prezydium MRN, tam zawraca na ul. Władysława IV i kieruje się pod KM PZPR. Demonstranci żądają rozmowy z I sekretarzem KM PZPR Hugonem Malinowskim, który przeniósł się do Dowództwa Marynarki Wojennej.
  • 09:20 – Gdańsk: demonstranci próbują podpalić KW PZPR, zarzewia ognia są gaszone strumieniami wody z hydrantów; podpalony zostaje budynek NOT.
  • 09:50 – Gdańsk: demonstranci podpalają KW PZPR. Tłum nie dopuszcza straży pożarnej, jeden wóz strażacki zostaje spalony.
  • 09:50 – Warszawa: premier Józef Cyrankiewicz dzwoni do Gdańska i przekazuje komunikat o zasadach dopuszczających użycie broni, który obowiązywać ma od południa. Jakie to zasady?
  • 10:00 – Gdańsk: oddziały wojska próbują rozproszyć tłum pod KW PZPR.
  • 10:00 – Gdynia: demonstranci wyruszają spod KM PZPR pod Prezydium MRN.
  • 11:00 – Gdańsk: KW MO zarządza ewakuację KW PZPR.
  • 11:00 – Gdańsk: dyrektor Stoczni Gdańskiej im. Lenina prosi przez radiowęzeł o wybór pięcioosobowych delegacji poszczególnych wydziałów dla przeprowadzenia rozmów z dyrekcją i Komitetem Zakładowym.
  • 11:00 – Gdynia: demonstracja pod Prezydium MRN. Budynek zostaje obrzucony kamieniami przez część manifestantów. Przewodniczący Prezydium MRN Jan Mariański wychodzi do demonstrantów. Do budynku wchodzi delegacja robotników, która podpisuje protokół porozumiewawczy z przedstawicielami Prezydium. Jan Mariański zobowiązuje się przekazać go wyższym władzom, w zamian żąda, aby demonstranci rozeszli się do domów i zakładów pracy.
  • 11:00 – Gdynia: oddziały Marynarki Wojennej obsadzają budynki użyteczności publicznej.
  • 11:35 – Gdańsk: ewakuowanych z KW PZPR otaczają demonstranci, część zostaje pobita. Zostaje zatrzymanych 17 funkcjonariuszy milicji opuszczających budynek, stoczniowcy odprowadzają ich do Stoczni Gdańskiej im. Lenina.
  • 11:40 – Gdańsk: grupa demonstrantów próbuje zbudować barykadę z samochodów na al. Leningradzkiej przy KW MO, zostają odparci przez oddziały milicji i wojska.
  • 12:00 – Gdynia: manifestacja pod Prezydium MRN kończy się.
  • 12:15 – Gdańsk: demonstranci wdzierają się do KW PZPR, demolują pomieszczenia na I piętrze, wzniecają pożary na najwyższym piętrze.
  • 12:15 – Gdynia: Jan Mariański przekazuje protokół porozumiewawczy przewodniczącemu Prezydium WRN Tadeuszowi Bejmowi.
  • 13:00 – Gdańsk: na teren Stoczni Gdańskiej im. Lenina wjeżdża samochód z rozbrojonymi funkcjonariuszami milicji. Zostają wprowadzeni do dyrekcji, przebrani w kombinezony robocze i odprowadzeni do KD MO Gdańsk-Śródmieście.
  • 14:00 – Gdańsk: spotkanie dyrekcji Stoczni Gdańskiej im. Lenina z delegatami wydziałów. Zostaje wyłoniony dwudziestoosobowy zespół do opracowania postulatów załogi.
  • 14:00 – Gdańsk: w KW PZPR pozostaje dwóch milicjantów odciętych przez ogień. Próba ich ewakuacji za pomocą śmigłowca nie przynosi rezultatu z powodu silnego wiatru.
  • 14:00 – Gdynia: wiec w „Dalmorze”. Komitet Strajkowy Miasta Gdyni zwraca się do dyrekcji portu gdyńskiego z prośbą o udostępnienie Portowego Domu Kultury przy ul. Polskiej na siedzibę Komitetu.
  • 14:00 – Elbląg: po mieście rozchodzi się plotka o wiecu przed KMiP PZPR. Druga zmiana Spółdzielni „Metal” nie przystępuje do pracy.
  • 14:30 – Gdańsk: pod KW PZPR przybywa kolumna 20 transporterów „Topaz”. Demonstranci zostają odparci spod KW PZPR. Milicjanci mogą opuścić płonący budynek. Demonstranci opanowują jeden z transporterów „Topaz” i podpalają w okolicy Dworca Głównego.
  • 15:00 – Gdańsk: pracownicy Stoczni Gdańskiej im. Lenina, Stoczni Północnej oraz Gdańskiej Stoczni Remontowej wracają do swoich zakładów i ogłaszają strajk okupacyjny.
  • 15:40 – Gdańsk: jednostki MO otrzymują zarządzenie nr 0108 ministra spraw wewnętrznych określające warunki użycia broni. (Zezwala się funkcjonariuszom MO na użycie broni w celu przywrócenia naruszonego bezpieczeństwa i porządku publicznego w przypadkach: 1. w obronie własnej oraz w celu odparcia bezpośredniego zamachu na życie innej osoby, 2. przeciwko napastnikowi, który nie usłuchał wezwania do porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, 3. dla zabezpieczenia lub odparcia zamachu na urządzenie i obiekt użyteczności publicznej i gospodarki narodowej oraz dla zabezpieczenia lub odparcia zamachu na mienie społeczne i mienie obywateli (podpalenie, rabunek, niszczenie)
  • 15:40 – Gdańsk: demonstranci opanowują przed Dworcem Głównym dwa transportery. Podczas próby uruchomienia transporterów zostaje zmiażdżony jeden z demonstrantów, jego ciało zostaje przeniesione do holu dworca. Tłum podpala kiosk „Ruchu”, ogień ogarnia także pocztę i przechowalnię bagażu.
  • 16:00 – Gdynia: ok. 300 osób zbiera się w Zakładowym Domu Kultury przy ul. Polskiej. Zostaje wyłoniony Główny Komitet Strajkowy dla Miasta Gdyni.
  • 18:00 – Gdańsk: pożar na Dworcu Głównym zostaje ugaszony. Demonstranci wracają do stoczni. Dyrekcja stoczni otrzymuje polecenie wyprowadzenia statków znajdujących się w końcowej fazie produkcji na redę.
  • 18:00 – Gdańsk: Prezydium WRN ogłasza wprowadzenie godziny milicyjnej w Trójmieście od godz. 18:00 do godz. 5:00.
  • 18:25 – Elbląg: w mieście zbierają się grupki, które kierują się w stronę KMiP PZPR.
  • 19:00 – Gdańsk: wystąpienie telewizyjne wicepremiera Stanisława Kociołka potępiające wystąpienie robotnicze: „Stało się tak, że w Gdańsku spalone zostały obiekty o publicznym przeznaczeniu, że zniszczono i splądrowano dziesiątki sklepów… Na ulicach był rozbój i były napaści. Poranieni zostali – niektórzy ciężko i są w beznadziejnym stanie – funkcjonariusze MO, ormowcy, żołnierze i oficerowie WP – są 33 ciężkie obrażenia, jest 5 zgonów. Bandy – bo inne określenie jest tu za słabe – agresywnie i napastliwie przeciwstawiały się tak ludzkim i powszechnie zrozumiałym odruchom, jak gaszenie pożarów, ratowanie ludzi. (…) W wielu zakładach, fabrykach przerwana została praca. Wysuwane są rozmaite wnioski i postulaty, czasami w ultimatywnej formie. Chciałem powiedzieć z całą otwartością, że są to postulaty niemożliwe do spełnienia, tak jak niemożliwe jest odwrócenie podjętych decyzji. (…) Odpowiedź na pytanie: Co czynić? – jest tylko jedna: powrócić do normalnej pracy od jutra, od zaraz…”: :
  • 19:30 – Gdynia: Jan Mariański przybywa do Portowego Domu Kultury na rozmowy z Komitetem Strajkowym Miasta Gdyni, namawia do legalnych form działalności.
  • 20:00 – Elbląg: demonstracja przed KMiP PZPR. Budynek zostaje obrzucony butelkami z benzyną, jednak pożar zostaje ugaszony. Podpalony zostaje kiosk „Ruchu” przy ul. Parkowej.
  • 22:00 – Gdańsk: w Prezydium MRN odbywa się posiedzenie Egzekutywy KW PZPR. W mediach zostaje powtórzone wystąpienie Stanisława Kociołka.
  • 22:00 – Gdynia: Komitet Strajkowy Miasta Gdyni przygotowuje manifest i odezwę do robotników, które mają być opublikowane 16 XII 1970 r.
  • 23:35 – Gdynia: Komitet Strajkowy Miasta Gdyni zostaje aresztowany i wywieziony do więzienia w Wejherowie.

Środa, 16 grudnia 1970 roku

Wiadukt przy stacji SKM Gdynia Stocznia. Za wiaduktem widoczna blokada wojskowa. Ludzie kryjący się przed strzałami za peronem,
Mieszkańcy Gdańska na ul. Okopowej, niedaleko gmachu KW MO, 15 lub 16.12.1970 r.
Kolumna wojskowych pojazdów i szpaler milicji blokujące skrzyżowanie ulic: Hucisko i 3 Maja, przy KM MO
Płonący transporter opancerzony Topaz przed Dworcem Głównym
Demonstrujący robotnicy na ul. Hucisko, niedaleko KM MO
Oddziały milicji blokujące skrzyżowanie ulic: Hucisko i 3 Maja, przy KM MO
Zniszczony gmach KM MO na ul. Świerczewskiego (ob. Nowe Ogrody), po 15.12.1970 r.
Płonący gmach KW PZPR przy Wałach Jagiellońskich, widok z ul. 3 Maja
Blokada wojskowa na skrzyżowaniu ulic: Czerwonych Kosynierów (ob. Morska), Podjazd i Śląskiej
Starcia na ul. Władysława IV (fot. Jerzy Nowak)
Czołgi na pl. Jedności Narodu (ob. pl. Konstytucji) przed gmachem sądu w Elblągu, 17 lub 18.12.1970 r.
Kalendarium 16 grudnia 1970 r. (środa)
  • 04:00 – Gdańsk: do miasta wkraczają oddziały pancerne, które obsadzają obiekty użyteczności publicznej. Redę gdańską blokują cztery okręty Marynarki Wojennej.
  • 05:00 – Gdańsk: na teren kluczowych zakładów pracy udają się grupy operacyjne Służby Bezpieczeństwa.
  • 05:00 – Gdańsk: Stocznia Gdańska im. Lenina, Gdańska Stocznia Remontowa i Stocznia Północna ogłaszają strajk okupacyjny. Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego, „Unimor” i port gdański ogłaszają strajk solidarnościowy.
  • 05:00 – Gdynia: załogi Stoczni im. Komuny Paryskiej, portu gdyńskiego i „Dalmoru” ogłaszają strajk solidarnościowy z Gdańskiem.
  • 05:30 – Szczecin: nadany zostaje szyfrogram do dyżurnego gabinetu ministra spraw wewnętrznych o sytuacji na terenie województwa szczecińskiego, dotyczący akcji „Jesień-70”. Ocena – ogólny spokój bez zakłóceń.
  • 06:00 – Elbląg: pierwsza zmiana w Spółdzielni „Metal” nie przystępuje do pracy.
  • 06:30 – Gdynia: w Stoczni im. Komuny Paryskiej, porcie gdyńskim i „Dalmorze” odbywają się wiece.
  • 06:30 – Elbląg: hala nr 14 i część wydziału W-3 w „Zamechu” nie podejmują pracy. Na żłobku Zakładów Przemysłu Odzieżowego „Truso” pojawia się hasło „Polska z dala od Rosji”.
  • 07:00 – Gdańsk: pod dyrekcją Stoczni Gdańskiej im. Lenina zbiera się tłum 5 tys. osób. Zostają odczytane żądania: podwyżka zarobków o 30 proc., obniżka cena artykułów spożywczych do wysokości sprzed 3 lat, nie obcinanie norm pracy. W porcie gdańskim pracownicy Rejonu II gromadzą się przed budynkiem administracji, żądają rozmów z dyrekcją i aktywem, inaczej grożą pójściem do stoczni lub Rejonu I.
  • 07:55 – Gdańsk: Gdańska Stocznia Remontowa, poza Wydziałem Konserwacyjno-Malarskim, nie pracuje, czeka na rozwój wypadków w Stoczni Gdańskiej im. Lenina.
  • Poranek – Moskwa: wicepremier Piotr Jaroszewicz spotyka się z sowieckim premierem i najbliższym współpracownikiem sekretarza generalnego KPZS Leonida Breżniewa – Aleksiejem Kosyginem. Dowiaduje się, że Gomułka powinien odejść i że trzeba zaprowadzić porządek w PRL. Jaroszewicz ma zacząć pracę w nowym kierownictwie, którego ster obejmie Edward Gierek.
  • 08:00 – Gdańsk: grupa stoczniowców przekracza bramę nr 2. Wojsko oddaje salwy ostrzegawcze w powietrze i bruk, zabici zostają dwaj stoczniowcy, jedenastu zostaje rannych. Demonstranci wycofują się do stoczni.
  • 08:15 – Gdańsk: w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego odbywa się wiec. Robotnicy żądają spotkania z przedstawicielami władz grożąc dewastacją urządzeń.
  • 08:20 – Gdańsk: pracownicy portu gdańskiego nie podejmują pracy. Żądają 30 proc. podwyżki i uregulowania spraw mieszkaniowych.
  • 09:50 – Gdynia: 200 robotników wydziałów kadłubowych Stoczni im. Komuny Paryskiej kieruje się pod Radę Zakładową. Rozchodzą się wiadomości o aresztowaniu Komitetu Strajkowego.
  • 10:00 - Gdańsk: w Stoczni Gdańskiej im. Lenina zostaje wybrany Komitet Strajkowy. Powołano trójki porządkowe chroniące mienie i utrzymujące porządek. Stoczniowcy wywieszają flagę owiniętą krepą.
  • 10:45 – Gdańsk: w Rejonie II portu gdańskiego kończy się wiec dokerów. Uchwalona zostaje rezolucja domagająca się podwyżki płac i obniżenia podatków.
  • 11:00 – Gdańsk: grupy operacyjne Służby Bezpieczeństwa, przy pomocy aktywu, opuszczają Stocznię Gdańską im. Lenina z rozmontowanymi radiostacjami.
  • 11:00 – Gdańsk: wiece w „Unimorze” i Stoczni Północnej. Załogi żądają uwolnienia zatrzymanych. W porcie gdańskim opracowywane są rezolucje, żądania podwyżki płac, obniżki cen artykułów spożywczych, wycofania wojsk z miasta.
  • 11:00 – Gdynia: wiec pod wydziałem K-4 Stoczni im. Komuny Paryskiej. Uczestnicy żądają usunięcia wojska spod stoczni i uwolnienia Komitetu Strajkowego.
  • 11:50 – Gdynia: wiec 4 tys. osób pod dyrekcją Stoczni im. Komuny Paryskiej. Dyrektor M. Tymiński zaprasza delegatów załogi do rozmów w dyrekcji. Demonstranci nie zgadzają się na rozmowy w dyrekcji, tylko w sali konferencyjnej stoczni. Delegaci żądają uwolnienia Komitetu Strajkowego, wyznaczają ultimatum do godz. 14:00, do tego czasu nie będą rozmawiali.
  • 12:00 – Gdańsk: w Stoczni Gdańskiej im. Lenina trwa wiec 5 tys. osób przed dyrekcją. Zostaje powołana Rada Delegatów. Przedstawiciele wydziałów nakazują powrócić na wydziały i powołują milicję stoczniową – robotnicy mają być ubrani w stroje robocze i kaski z numerami ewidencyjnymi, wszyscy muszą posiadać przepustkę stoczniową w celu identyfikacji.
  • 12:35 – Gdynia: delegacja czterech robotników Stoczni im. Komuny Paryskiej i I sekretarza KZ PZPR Władysława Porzyckiego udaje się do Dowództwa Marynarki Wojennej, gdzie przebywa I sekretarz KM PZPR, w celu przedstawienia żądań załogi. Delegaci w sali konferencyjnej stoczni oświadczają, że do czasu powrotu delegacji kierownictwo stoczni jest uznawane za zakładników.
  • 14:00 – Gdynia: delegaci nie wracają. Pod dyrekcją Stoczni im. Komuny Paryskiej zbiera się tłum, grozi podpaleniem budynku. Przychodzi wiadomość, że delegacja wróci o godz. 14:50.
  • 14:15 – Elbląg: pracownicy wydziału II w „Zamechu” nawołują do wiecu na pl. Czerwonym o godz. 18:00.
  • 14:30 – Gdańsk: w Gdańskiej Stoczni Remontowej zostaje wybrany Komitet Robotniczy. Ogłoszony zostaje 24-godzinny strajk okupacyjny. Wysunięto postulaty zabezpieczenia zakładu przed dewastacją, ukarania winnych za stan gospodarki kraju, podwyższenia płac i ustabilizowania cen, usunięcia wojska z miasta.
  • 14:30 – Gdynia: powrót delegacji do Stoczni im. Komuny Paryskiej. Zostaje nadany komunikat, że wyjaśnienie sytuacji aresztowanego Komitetu Strajkowego nastąpi 17 XII 1970 r. o godz. 7:00. Delegaci strajkujących wzywają do opuszczenia zakładu.
  • 14:50 – Elbląg: wobec wzmożonego wykupu benzyny i saletry władze miasta nakazują wycofać te produkty ze sprzedaży.
  • 15:00 – Gdynia: załoga Stoczni im. Komuny Paryskiej opuszcza zakład. W stoczni zostaje Komitet Strajkowy, który poleca stawić się nazajutrz do pracy.
  • 15:15 – Gdańsk: w Stoczni Północnej odbywa się narada delegatów wydziałów. Opracowana zostaje pięciopunktowa petycja, w której żąda się uwolnienia wszystkich aresztowanych, utworzenia nowych związków zawodowych, poszanowania konstytucji, normalizacji wszystkich norm.
  • 15:15 – Gdynia: grupa pracowników „Unimoru” udaje się do Stoczni im. Komuny Paryskiej, by omówić plan działań na kolejny dzień.
  • 15:30 – Gdańsk: Rada Delegatów Stoczni Gdańskiej im. Lenina ogłasza strajk okupacyjny.
  • 16:00 – Gdańsk: zwołana zostaje narada delegatów wydziałów Stoczni Gdańskiej im. Lenina z udziałem dyrektora Stanisława Żaczka i I sekretarza KZ PZPR Jerzego Pieńkowskiego. Przybywają także delegaci ze Stoczni Północnej i Gdańskiej Stoczni Remontowej. Po powrocie ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina w Stoczni Północnej zostaje wybrany Komitet Strajkowy.
  • 16:00 – Gdańsk: delegacja Komitetu Robotniczego Gdańskiej Stoczni Remontowej zostaje przyjęta przez sekretarza KW PZPR Jerzego Hajera i Włodzimierza Stażewskiego. Delegaci przedstawiają postulaty podwyżki płac i obniżenia cen, sekretarze obiecują udzielić odpowiedzi na postulatu, apelują o zachowanie porządku i spokoju.
  • 16:00 – Gdynia: dyrektor Stoczni im. Komuny Paryskiej Michał Tymiński i I sekretarz KZ PZPR Władysław Porzycki udają się do Zjednoczenia Przemysłu Okrętowego i władz wojewódzkich w celu omówienia sytuacji.
  • 16:30 – Gdynia: pracownicy portu gdyńskiego postulują wysłanie delegacji do robotników Wrocławia, aby zdobyć poparcie dla strajku.
  • 17:30 – Elbląg: przy pl. Jedności gromadzą się grupy młodzieży. Rozpoczyna się rabunek sklepów, radiowozy MO są obrzucane kamieniami. I sekretarz KMiP PZPR prosi wojsko o obsadzenie obiektów użyteczności publicznej.
  • 17:30 – Gdynia: do Stoczni im. Komuny Paryskiej wpływa telefonogram Zjednoczenia Przemysłu Okrętowego o zawieszeniu pracy stoczni do odwołania.
  • 17:35 – Elbląg: próba podpalenia kiosku przy ul. Lotniczej. Sprawca zostaje spłoszony przez przypadkowego przechodnia, który sam ugasił pożar.
  • 19:15 – Elbląg: pod KMiP PZPR zbiera się tłum 400 osób. Budynek zostaje obrzucony kamieniami, próbuje się go podpalić. Oddziały milicji rozpraszają tłum. Podpalone zostają dwa sklepy, dwa kioski i budka telefoniczna. Grupa robotników z „Zamechu” pomaga milicji rozpędzić chuliganów.
  • 19:30 – Gdynia: narada w Stoczni im. Komuny Paryskiej. Zapada decyzja o powiadomieniu pracowników o zawieszeniu pracy w stoczni (telefonicznie bądź osobiście). Dyrekcja prosi PKP o nadanie na stacjach komunikatu o zawieszeniu pracy w stoczni.
  • 20:20 – Gdańsk: komunikaty w Stoczni Gdańskiej im. Lenina nawołują do organizowania trzyosobowych komitetów, które będą organizować żywność dla strajkujących.
  • 20:40 – Gdańsk: spotkanie Rady Delegatów Stoczni Gdańskiej im. Lenina z dyrektorem Stanisławem Żaczkiem. Dyrektor ostrzega o planowanej interwencji wojska i wzywa do zakończenia strajku. Rada Delegatów ogłasza komunikat, że nie będzie przeciwstawiać się opuszczeniu stoczni przez robotników.
  • 20:50 – Elbląg: zabezpieczenie obiektów specjalnych przejmują jednostki Wojska Polskiego.
  • 21:00 – Gdynia: wystąpienie telewizyjne wicepremiera Stanisława Kociołka wzywające robotników Trójmiasta do podjęcia pracy.
  • 21:30 – Elbląg: do miasta przybywa z Gdańska kompania funkcjonariuszy MO z Piaseczna (100 ludzi), z marszu wchodzą do akcji rozpędzając demonstracje.
  • 22:00 - Gdańsk: spotkanie Rady Delegatów Stoczni Gdańskiej im. Lenina z I sekretarzem KZ PZPR Jerzym Pieńkowskim. Rada Delegatów wzywa załogę do opuszczenia stoczni. Jerzy Pieńkowski prosi I sekretarza KW PZPR o umożliwienie robotnikom opuszczenia zakładu ze względu na obowiązującą godzinę milicyjną.
  • 22:00 – Gdynia: oddziały wojskowe przegrupowują się w celu zablokowania stoczni i portu.
  • 22:10 – Elbląg: grupa 300 osób kieruje się na KMiP PZPR, zostaje rozbita przez oddziały MO.
  • 22:25 – Elbląg: grupa 300 osób zostaje rozproszona przez MO na ul. 21 Października.
  • 22:30 – Gdańsk: Rada Delegatów Stoczni Gdańskiej im. Lenina podaje przez radiowęzeł komunikat wzywający do opuszczenia stoczni. Radiowęzeł jest podłączony również na Stocznię Północną i Gdańską Stocznię Remontową. Przyjeżdżają delegaci ze Stoczni Północnej i Gdańskiej Stoczni Remontowej, żądają cofnięcia komunikatu.
  • 22:30 – Gdynia: na murze Kliniki Dziecięcej przy ul. Czerwonych Kosynierów pojawia się napis: „Strajk powszechny”.
  • 22:30 – Elbląg: grupa 200 osób zostaje rozproszona przez MO na ul. Świerczewskiego.
  • 22:45 – Gdynia: ponowne wystąpienie telewizyjne wicepremiera Stanisława Kociołka wzywające do podjęcia pracy.
  • 22:45 – Elbląg: grupa 250 osób zostaje rozproszona przez MO na ul. Ratuszowej.
  • 23:00 – Gdańsk: w Stoczni Północnej i Gdańskiej Stoczni Remontowej toczą się rozmowy o warunkach opuszczenia zakładów przez strajkujących.
  • 23:00 – Elbląg: kolejne grupy rozpraszane przez MO w centrum miasta.


Czwartek, 17 grudnia 1970 roku
Szczecin Demonstranci przed Komitetem Wojewódzkim PZPR. Pl. Żołnierza Polskiego, 17.12.1970r.
Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego. Grudzień 1970r.
Tłum Szczecinian przed gmachem KW PZPR. Pl. Żołnierza Polskiego 17.12.1970r.
Szczecin Płonący Komitet Wojewódzki PZPR. 17.12.1970r.
Szczecin Płonący Komitet Wojewódzki PZPR. 17.12.1970r.
Szczecin O godzinie 16:30 17.12.1970r. wprowadzono godzinę milicyjną.
Helikopter nad budynkiem Wyższej Szkoły Morskiej (ob. Akademia Morska), 17.12.1970 r.
Pochód mieszkańców Gdyni z ciałem „Janka Wiśniewskiego”, ul. Czerwonych Kosynierów (ob. Morska), 17.12.1970 r.
Pochód mieszkańców Gdyni z ciałem „Janka Wiśniewskiego”, ul. Czerwonych Kosynierów (ob. Morska), 17.12.1970 r.
Gdynia Ofiara walk Zbigniew Godlewski ,,Janek Wisniewski'' niesiony na czele manifestacji
Demonstranci na ul. Władysława IV, przy przedszkolu nr 51, 17.12.1970 r.
Starcia na ul. Władysława IV, 17.12.1970 r. (fot. Jerzy Nowak)
Szczecin Demonstranci w pochodzie na ul. Parkowej. Kierują się w stronę centrum miasta. 17.12.1970r.
Szczecin Zanim zapłonął budynek demonstranci spalili partyjne dokumenty. 17.12.1970r.
Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego. Grudzień 1970r.
Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego. Grudzień 1970r.
Szczecin Czołgi przed Dworcem Głównym PKP
Szczecin Szturm na Komendę Wojewódzką Milicji Obywatelskiej. 17.12.1970r.
Szczecin Płonący gmach KW PZPR. 17.12.1970r.
Szczecin - płonący gmach KW PZPR. 17.12.1970 r.
SKOT-y widziane z budynku organu partii – „Głosu Szczecińskiego”. 17.12.1970r.
Szczecin Żołnierze fraternizowali się z cywilami. Skandowano hasła „Wojsko z ludem”. W tle płonący gmach KW PZPR. Pl. Żołnierza Polskiego 17.12.1970r.
Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego. Grudzień 1970r.

Kalendarium 17 XII 1970 r. (czwartek)
  • 00:00 – Gdynia: do Stoczni im. Komuny Paryskiej wkraczają oddziały wojskowe.
  • 00:25 – Elbląg: funkcjonariusze MO z Piaseczna powracają z miasta meldując o przywróceniu porządku.
  • 01:00 – Gdańsk: przewodniczący Prezydium WRN Tadeusz Bejm uruchamia komunikację autobusową i wprowadza dodatkowe pociągi, które mają rozwieźć stoczniowców do miejsc zamieszkania.
  • 02:00 – Szczecin: na terenie Stoczni Szczecińskiej im Warskiego pojawiają się hasła wzywające do strajku.
  • 02:30 – Gdańsk: Rada Delegatów Stoczni Gdańskiej im. Lenina ogłasza zakończenie strajku okupacyjnego.
  • 04:30 – Gdynia: na stację SKM Gdynia Stocznia wjeżdżają pierwsze pociągi.
  • 05:00 – Gdańsk: ostatni pracownicy Stoczni Gdańskiej im. Lenina opuszczają zakład.
  • 05:15 – Gdynia: na skrzyżowaniu ulic Polskiej, Czechosłowackiej i Marchlewskiego wojskowy gigantofon nadaje komunikat o zawieszeniu pracy w Stoczni im. Komuny Paryskiej do odwołania. Dowódca ochrony stoczni i portu apeluje o powrót do domów. Pociągi SKM ciągle przywożą nowe grupy.
  • 05:30 – Gdańsk: część stoczniowców udaje się do Stoczni Gdańskiej im. Lenina do pracy, nie zostają wpuszczeni przez wartowników.
  • 05:30 – Gdynia: na stacji SKM Gdynia Stocznia gromadzi się już 3 tys. osób. Pociągi SKM dojeżdżają już tylko do dworca Gdynia Główna.
  • 05:45 – Gdańsk: zostaje nadany komunikat: „Zjednoczenie Stoczni Morskich działając na zasadzie art. 7 ust. 10 statutu zawiesza pracę w Stoczni Gdańskiej im. Lenina od dnia 16 XII 1970 r. aż do odwołania. O terminie i miejscu podjęcia pracy prac[ownicy] Stoczni zostaną powiadomieni w odrębnym trybie przez dyrekcję stoczni”. Komunikat dotyczy też Stoczni Północnej. Gdańska Stocznia Remontowa wpuszcza robotników do pracy.
  • 05:50 – Gdynia: mieszkańcy hotelu robotniczego Stoczni im. Komuny Paryskiej przy ul. Śląskiej udają się w kierunku Śródmieścia. Grupy zgromadzone w rejonie Dworca Głównego kierują się w stronę stoczni.
  • 06:00 – Szczecin: nadany zostaje szyfrogram do dyżurnego gabinetu ministra spraw wewnętrznych z terenu województwa szczecińskiego, dotyczący akcji „Jesień-70”, w którym ponownie informuje się o ogólnym spokoju.
  • 06:00 – Gdynia: przy stacji SKM Gdynia Stocznia tłum napiera na pojazdy wojskowe. Pada strzał armatni z czołgu. Oddziały milicji i wojska otwierają ogień. Według ustaleń prokuratury śmierć poniosło 10 osób.
  • 06:00 – Elbląg: kompanie MO z Piaseczna wycofują się do Gdańska.
  • 06:15 – Gdynia: tłum wypiera oddziały milicji z pomostu nad stacją SKM Gdynia Stocznia.
  • 06:20 – Gdynia: tłum 3 tys. osób atakuje siedzibę prokuratury przy pl. Konstytucji. Otoczone są czołgi przed Dworcem Głównym.
  • 06:35 – Gdynia: do akcji rozpraszania tłumów zostają włączone śmigłowce. Zrzucane są z nich petardy, świece dymne i gaz łzawiący, według zeznań świadków również oddawano z nich strzały do ludzi na dole.
  • 06:45 – Gdynia: zostaje wstrzymany ruch pociągów SKM w Gdyni. Pociągi z Wejherowa docierają tylko do stacji Gdynia Chylonia, pociągi z Gdańska – do stacji Sopot.
  • 06:50 – Gdynia: tłum zgromadzony na przystanku SKM Gdynia Stocznia zatrzymuje pociąg osobowy do Pucka. Uzbrojony mężczyzna oddaje strzały w kierunku wojska i milicji.
  • 06:55 – Gdynia: na pl. Konstytucji formuje się pochód, który udaje się pod KM MO. Drugi pochód udaje się pod Prezydium MRN.
  • 07:20 – Gdynia: z „Dalmoru” wyrusza pochód, który udaje się pod Dworzec Główny. Pochód udający się pod Prezydium MRN rozrasta się do tysiąca osób.
  • 07:30 – Gdynia: tłum na stacji SKM Gdynia Stocznia atakuje odziały wojska. Pomost nad stacją zostaje podpalony w trzech miejscach. Na ul. Czerwonych Kosynierów gromadzi się pochód 500 osób, który udaje się w kierunku Śródmieścia.
  • 07:45 – Gdynia: pierwszy pochód dociera pod Prezydium MRN, budynek zostaje obrzucony kamieniami.
  • 08:05 – Gdynia: pod Prezydium MRN gromadzi się 5 tys. osób. Oddziały milicji spychają demonstrantów w rejon stacji SKM Gdynia Wzgórze Nowotki. Pochód 2,5 tys. osób mija KM PZPR.
  • 08:30 – Gdynia: od strony ul. Świętojańskiej pod Prezydium MRN przybywa kolejne 2,5 tys. demonstrantów. Oddziały milicji zostają wyparte spod Prezydium MRN. Demonstranci chcą zająć stację benzynową przy ul. Świętojańskiej. Oddziały milicji i wojska otwierają ogień.
  • 08:40 – Gdańsk: do Stoczni Gdańskiej im. Lenina udaje się grupa operacyjna Służby Bezpieczeństwa w celu zabezpieczenia materiałów palnych i wybuchowych.
  • 08:55 – Gdańsk: aktyw partyjny Stoczni Gdańskiej im. Lenina otrzymuje nowe wzory przepustek.
  • 09:00 – Szczecin: wiec na terenie Stoczni Remontowej „Gryfia”.
  • 09:00 – Gdynia: karetki odwożą ofiary zamieszek spod Prezydium MRN.
  • 09:25 – Gdynia: od strony ulic Marchlewskiego i Polskiej, w rejon stacji SKM Gdynia Stocznia, nadciąga 3 tys. osób. Tłum naciera na oddziały wojska i milicji, które używają broni. Według ustaleń prokuratury giną 3 osoby.
  • 09:30 – Gdynia: oddziały milicji i wojska rozpraszają tłum przed Prezydium MRN. Demonstranci wycofują się w rejon stacji SKM Gdynia Wzgórze Nowotki i kościoła franciszkanów.
  • 09:35 – Gdynia: na ul. Czerwonych Kosynierów formuje się kolejny pochód, który zmierza pod Prezydium MRN. Na drzwiach zostaje ułożone ciało Zbigniewa Godlewskiego. Został uwieczniony w napisanym wkrótce po wydarzeniach wierszu jako „Janek Wiśniewski”.
  • 10:00 – Szczecin: wiec na terenie Stoczni Szczecińskiej im Warskiego
  • 10:00 – Gdynia: na ul. 10 Lutego zbiera się pochód 70 uczniów z transparentem „Krew Dzieci”. Zostają rozproszeni przez oddział milicji przy skwerze Kościuszki.
  • 10:00 – Elbląg: w Zakładach Przemysłu Drzewnego im. Wielkiego Proletariatu odbywa się wiec załogi.
  • 10:30 – Gdynia: oddziały milicji opanowują sytuację w rejonie Dworca Głównego. Zostaje przywrócony ruch pociągów.
  • 10:35 – Gdynia: pod Prezydium MRN dociera pochód 300 osób z ciałem Zbigniewa Godlewskiego. Tłum naciera na Prezydium MRN. Demonstranci zatrzymują pociągi.
  • 10:40 - Gdynia: ruch pociągów zostaje ponownie wstrzymany.
  • 10:45 – Szczecin: przez radiotelefon podana zostaje wiadomość o wyjściu ze Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego ok. tysiąca osób, które ul. 1 Maja podążają w stronę centrum miasta, do ul. Malczewskiego.
  • 10:45 – Szczecin: kierownik sztabu płk Szymon Karpik wydaje ppłk. Lucjanowi Ligenzie polecenie o użyciu sił ZOMO i zatrzymaniu grupy osób, która wyruszyła ze Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego.
  • 11:00 – Gdynia: żołnierze Marynarki Wojennej zabierają ciało Zbigniewa Godlewskiego sprzed Prezydium MRN.
  • 11:00 – Elbląg: pracownicy Wydziału W-21 w „Zamechu” przerywają pracę.
  • 11:30 – Gdańsk: na Politechnice Gdańskiej grupa 200 studentów dyskutuje o wydarzeniach w Gdyni, po 10 minutach rozchodzą się.
  • 11:35 – Szczecin: duża grupa idzie w kierunku Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego. Ppłk Lucjan Ligenza ma rozbijać, rozpraszać oraz zatrzymywać wszystkich, którzy są w stoczniowych kaskach.
  • 11:40 – Szczecin: grupa ok. 200–300 osób naprzeciwko dyrekcji Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego wznosi okrzyki o nieustalonej z powodu szumu treści.
  • 11:40 – Szczecin: grupa ok. 50 osób z pierwszego rzutu powraca do Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego.
  • 11:45 – Szczecin: przed główną brama Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego zgrupowanych jest ok. tysiąca osób, które zajmują pozycje wyczekujące.
  • 11:50 – Szczecin: grupa około 500–600 osób w kaskach ze Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego idzie w kierunku Prezydium WRN, wznosząc przy tym okrzyki.
  • 11:55 – Szczecin: kierownik sztabu zaleca ppłk. Lucjanowi Ligenzie i kpt. Władysławowi Słowikowi uderzenie na tłum przed Wałami Chrobrego.
  • 11:55 – Szczecin: na ul. Vasco da Gamy (Nabrzeże Wieleckie) grupuje się tłum ok. tysiąca osób.
  • 12:00 – Gdańsk: zostają zawieszone zajęcia na wszystkich uczelniach. 70 proc. studentów opuszcza Trójmiasto.
  • 12:00 – Gdynia: ulicami Świętojańską i Władysława IV pod Prezydium MRN zmierzają kolejne pochody, łącznie 500 osób.
  • 12:05 – Szczecin: przed bramą Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego gromadzi się ok. 100 osób, a na zewnątrz bramy – ok. 2 tys. osób. Samochody przed stocznią i tramwaje są zatrzymywane, wykonywane są na nich białą kredą napisy o treści: „Strajk”, po czym zostają puszczone dalej. W rejonie Teatru Polskiego do tłumu przyłącza się kolejna partia osób. W chwilę później ten sam oficer melduje, że część osób wycofuje się w kierunku Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego.
  • 12:10 – Szczecin: rozbity zostaje tłum na Wałach Chrobrego. Pluton funkcjonariuszy MO zostaje wycofany z KW PZPR – otrzymuje rozkaz dołączenia do V kompanii kpt. Władysława Słowika w celu wspólnego działania i wsparcia w rejonie Teatru Polskiego. Grupa z tłumu wycofuje się w kierunku „Famabudu”.
  • 12:11 – Szczecin: decyzją kierownictwa sztabu ściągnięty zostaje pluton funkcjonariuszy MO w ilości 18 osób z KW PZPR do KW MO.
  • 12:15 – Szczecin: grupa z Wałów Chrobrego przemieszcza się pod Teatr Polski. Do grupy tej przyłączają się inni. Polecenie rozbicia tłumu otrzymuje ppłk Lucjan Ligenza.
  • 12:25 – Szczecin: załoga Stoczni Remontowej „Parnica” wychodzi na ulicę. Zarządzone zostaje zamkniecie dla ruchu drogowego ul. Gdańskiej. Odpowiednie polecenie od kierownictwa KW MO otrzymuje mjr Dionizy Klimas.
  • 12:26 – Szczecin: na ul. Dubois kompania ppłk. Lucjana Ligenzy potrzebuje wsparcia i melduje o wycofywaniu się wobec zagrożenia przez tłum z dwóch stron. Zgłoszone zostaje zapotrzebowanie na środki chemiczne dla kompanii. Tłum demoluje ul. Dubois.
  • 12:30 – Szczecin: tłum na ul. Dubois atakuje jednostki MO. Zarządzone zostaje silne uderzenie i większa koncentrację jednostek MO.
  • 12:40 – Szczecin: tłum ok. 2–3 tys. osób demoluje szkołę podstawową przy ul. Dubois.
  • 12:40 – Gdynia: oddziały wojska i milicji wypierają demonstrantów z rejonu Prezydium MRN. Na torach przy stacji SKM Gdynia Wzgórze Nowotki zbiera się grupa tysiąca osób.
  • 12:45 –Szczecin: w związku z brakiem środków chemicznych jednostki MO z ul. Dubois stopniowo wycofują się.
  • 12:47 – Szczecin: do oddziałów zwartych na ul. Dubois podrzucone zostają środki chemiczne z magazynu KW MO.
  • 12:56 – Szczecin: pojawia się zalecenie włączenia transporterów z 5 pułku do działań na ul. Dubois. Zgłoszenie podpalenia milicyjnej Nysy – wysłana zostaje straż pożarna. W kierunku ul. Ludowej promami przeprawia się załoga Stoczni Rzecznej i Stoczni Remontowej „Gryfia”.
  • 12:58 – Szczecin: zarządza się zablokowanie ulic Starzyńskiego, Matejki i Malczewskiego przy parku Żeromskiego w kierunku ul. Dubois.
  • 13:00 – Szczecin: V kompania zgłasza wycofywanie się z rejonu ul. Dubois wobec przewagi tłumu i groźby otoczenia. Tłum atakuje. VI kompania dociera do V kompanii i wspólnie przystępują do działań. Pracownicy Wydziału „B” otrzymują rozkaz przetransportowania środków chemicznych na ul. Dubois. Przekazany zostaje rozkaz do zastępcy komendanta straży pożarnej, aby organizować i gasić pożary na ul. Dubois – ten melduje, że wysłał wozy oraz straż pożarną ze stoczni. Mjr Dionizy Klimas wydaje polecenie odcinania dojazdu w rejon ul. Dubois. V kompania działa na ul. Szarotki, pluton II i I kompania pod Teatrem Polskim, druga część kompanii – od ul. Dubois. Przy bramie Stoczni Remontowej „Gryfia” gromadzi się ok. 50 osób. Na al. Wyzwolenia przed sklepem mięsnym zebrał się tłum ok. 30 osób. Ze Stoczni Remontowej „Gryfia” wychodzą ludzie z pracy i idą piechotą w kierunku Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego (nie kursują tramwaje). Przy stoczni tej gromadzi się tłum ok. tysiąca osób. W tym samym kierunku idą uczniowie po lekcjach z miejscowego technikum. Wydane zostaje polecenie, aby ppłk Lucjan Ligenza nie atakował ludzi biernych powracających z pracy i ze szkoły.
  • 13:00 – Gdańsk: pracownicy wydziału P-4 Zakładów Okrętowych Urządzeń Elektrycznych „Elmor” na wieść o wydarzeniach w Gdyni przerywają pracę. Po interwencji dyrekcji wracają do pracy.
  • 13:15 – Szczecin: uszkodzona zostaje wyrzutnia środków chemicznych. Komendant wojewódzki MO zawiadamia sztab o otrzymaniu 10 tys. sztuk środków chemicznych z Warszawy oraz pomocy KW MO w Koszalinie.
  • 13:15 – Gdynia: grupa 300 osób próbuje zdobyć samochody w garażach KM MO, inna grupa atakuje Komisariat II MO na Wzgórzu Nowotki.
  • 13:20 – Gdynia: przy stacji SKM Gdynia Wzgórze Nowotki zatrzymuje się pociąg, który gwizdem zagłusza wezwania do rozejścia się.
  • 13:22 – Szczecin: na ul. Dubois tłum atakuje milicję. Ppłk Lucjan Ligenza zarządza pełną koncentrację sił do przeciwdziałania natarciu tłumu.
  • 13:25 – Szczecin: na ulicach Szarotki i Malczewskiego rany odnoszą milicjanci. Przy ul. Firlika rabowane są sklepy.
  • 13:25 – Gdynia: demonstranci na ul. Świętojańskiej zajmują dwie ciężarówki, które puszczają w kierunku kordonu wokół Prezydium MRN. Milicjanci przepuszczają ciężarówki bez szkody.
  • 13:30 – Szczecin: podpalony zostaje kolejny samochód milicyjny. Na ul. Parkowej podpalona zostaje placówka ORMO. Na ul. Swarożyca leży ciężko ranny milicjant, do którego skierowana zostaje karetka pogotowia.
  • ok. 13:30 – Warszawa: do Władysława Gomułki dzwoni sekretarz generalny KPZS. Świadkami rozmowy (wysłuchanej przez słuchawki lub głośniki) są Michaił Susłow, Jurij Andropow, Nikołaj Podgórny oraz Konstantin Czernienko, Konstantin Katuszew i Konstantin Rusakow. Leonid Breżniew wyraża „zaniepokojenie”, oferuje pomoc – wsparcie kredytowe. Gomułka twierdzi, że zajścia są zorganizowane i mają charakter kontrrewolucyjny, „jeśli zajdzie potrzeba, zwrócimy się oczywiście o pomoc do władz radzieckich”.
  • 13:45 – Szczecin: do akcji skierowane zostają transportery SKOT.
  • 13:45 – Elbląg: pracownicy Zakładów Przemysłu Drzewnego im. Wielkiego Proletariatu wyruszają na miasto, tworzy się pochód 500 osób.
  • 13:50 – Szczecin: ze Stoczni Remontowej „Gryfia” wychodzi stuosobowa grupa z transparentem, kieruje się w stronę centrum miasta. Kierownictwo sztabu zaleca komendantowi miasta użycie sił i zablokowanie mostu na ul. Druckiego-Lubeckiego.
  • 13:50 – Gdynia: Służba Bezpieczeństwa poleca zabezpieczyć konsulaty, zwłaszcza radziecki, w sposób nie wzbudzający podejrzeń.
  • 13:59 – Szczecin: ul. Matejki idzie tłum ok. 250 osób, który kieruje się w stronę pl. Hołdu Pruskiego.
  • 14:00 – Gdynia: na ul. Świętojańskiej zbiera się kolejny pochód, zostaje jednak rozproszony przez oddziały milicji przy ul. Traugutta.
  • 14:05 – Szczecin: od Stoczni Remontowej „Gryfia” wychodzi grupa ok. 700 osób z transparentami.
  • 14:10 – Szczecin: pod KW PZPR gromadzi się ok. 15 tys. osób.
  • 14:15 – Szczecin: w gmachu KW PZPR kamieniami wybijane są szyby, w jego stronę rzucane są także butelki z benzyną.
  • 14:17 – Szczecin: KW PZPR, areszt śledczy, telewizja i konsulaty zabezpieczone są przez wojsko. Przed KW PZPR stoi 12 transporterów opancerzonych. Na ul. Matejki i al. Wyzwolenia zebrał się tłum, który kieruje się w kierunku ul. Dubois.
  • 14:20 – Szczecin: kierownictwo sztabu zarządza skierowanie sił ZOMO w rejon ul. Starzyńskiego wraz z transporterami do KW MO. Tłum rusza ul. Malczewskiego w kierunku PZU. Akcję rozpoczyna ppłk Lucjan Ligenza przy pomocy transporterów Wojska Polskiego. Tłum przerywa blokadę i rusza do KW PZPR.
  • 14:25 – Szczecin: przy ul. Parkowej płonie samochód. Wysłana zostaje straż pożarna. Decyzją kierownictwa sztabu co najmniej dwie kompanie MO zostają skierowane do KW PZPR.
  • 14:30 – Szczecin: KW PZPR ponownie zostaje zaatakowany butelkami z benzyną. Tłum opanowuje pl. Hołdu Pruskiego.
  • 14:35 – Szczecin: KW PZPR płonie. Na ul. Staromłyńskiej stoi samochód i rozdaje benzynę.
  • 14:40 – Szczecin: ze Stoczni Rzecznej idzie grupa ok. 200–300 osób z transparentem i kobietami na czele.
  • 14:45 – Szczecin: z KW PZPR wyrzucane są meble i inne przedmioty. Pod KW PZPR wprowadzone zostają siły WOW w pełnej gotowości bojowej.
  • 14:45 – Elbląg: 2,5 tys. osób szturmuje KMiP PZPR.
  • 14:50 – Szczecin: od parku Żeromskiego w kierunku pl. Hołdu Pruskiego zbliża się grupa ok. 700 osób. Na ul. Wielkiej (ul. Wyszyńskiego) duża ilość ludzi idzie w kierunku Bramy Portowej.
  • 14:55 – Szczecin: z portu idzie grupa ok. 600 osób w kierunku mostu Długiego i ul. Wielkiej (ul. Wyszyńskiego).
  • 15:00 – Szczecin: III kompania ZOMO zostaje skierowana pod KW PZPR. Ma wezwać tłum do rozejścia się, zaś samochody zgrupowane w rejonie pl. Żołnierza Polskiego rozproszyć. Samochody KW MO – ZOMO mają zostać skierowane na dziedziniec KW MO.
  • 15:00 – Gdynia: oddziały milicji wypierają demonstrantów z rejonu stacji SKM Gdynia Wzgórze Nowotki w kierunku ul. Kieleckiej i hotelu „Bałtyk”. Zostaje przywrócony ruch pociągów.
  • 15:10 – Szczecin: pracownicy KW PZPR wyskakują z parterów, wciąż wyrzucane są meble z pięter. Ppłk Lucjan Ligenza ma natychmiast uderzyć na tłum w kierunku KW PZPR w celu wyparcia tłumu. Tłum wdziera się do KW PZPR. Przed uderzeniem ppłk Lucjan Ligenza melduje gotowość. Rozkaz zostaje odwołany, a siły mają być skoncentrowane na ul. Starzyńskiego.
  • 15:10 – Elbląg: demonstranci pod KMiP PZPR zostają odparci przez oddziały milicji. Część demonstrantów rusza do Śródmieścia demolując sklepy.
  • 15:11 – Szczecin: KW MO zostaje podpalona oraz zaatakowana kamieniami i butelkami z benzyną.
  • 15:15 – Elbląg: grupa demonstrantów próbuje budować barykadę ze śmietników na ul. Mickiewicza. Próba zostaje udaremniona przez oddziały milicji.
  • 15:20 – Elbląg: na pl. Słowiańskim zbiera się grupa 400 osób, zachowuje się biernie.
  • 15:25 – Szczecin: KW PZPR oraz położona w sąsiedztwie księgarnia płoną.
  • 15:40 – Elbląg: duża grupa ludzi zbiera się w rejonie ulic 1 Maja, Armii Czerwonej i Trybunalskiej.
  • 15:50 – Elbląg: na pl. Jedności Narodu gromadzi się ponad 2 tys. osób. Tłum zostaje rozpędzony przez oddziały MO.
  • 15:55 – Szczecin: tłum nie dopuszcza straży pożarnej do gaszenia KW PZPR.
  • 16:00 – Elbląg: oddziały milicji rozpraszają grupę 100 osób na pl. Czerwonym.
  • ok. 16:15–17:00 – Szczecin: strzały pod KW MO, siedzibą Prokuratury Wojewódzkiej oraz Wojewódzkiego Aresztu Śledczego.
  • 16:20 – Elbląg: niewielka grupa atakuje Areszt Śledczy, ale zostaje odparta przez oddział milicji.
  • 16:40 – Gdynia: zostaje podjęta decyzja o zamknięciu komunikacji miejskiej.
  • 16:50 – Elbląg: podpalenie jednego z domów towarowych. Zostaje podjęta decyzja o wprowadzeniu sił wojskowych.
  • 17:00 – Gdańsk: na ul. Chlebnickiej, naprzeciw kasyna MO, zostają wrzucone płonące szmaty na autobus. Pożar zostaje ugaszony, a jeden ze sprawców ujęty.
  • 17:00 – Gdynia: na terenie miasta zostaje wprowadzona godzina milicyjna.
  • 17:00 – Elbląg: kompania milicji i wojska zostaje otoczona przez tłum przy Prezydium MRN. Pododdział czołgów rozprasza tłum.
  • 17:40 – Gdynia: Komisariat V MO na Obłużu zostaje obrzucony butelkami z benzyną. Pożar zostaje ugaszony przez Straż Pożarną.
  • 17:45 – Elbląg: trwają walki z grupami ulicznymi. Podpalony zostaje budynek sądu. Oddziały milicji i wojska zabezpieczają więzienie.
  • 18:00 – Elbląg: do akcji pacyfikacyjnej zostaje włączonych 100 elewów Szkoły Podoficerskiej Wojska Polskiego. Oddziały milicji i wojska rozpraszają grupę 500 osób na pl. Czerwonym.
  • ok. 18:00 – Warszawa: Władysław Gomułka przestrzega współtowarzyszy, że jeśli „wejdą wojska radzieckie”, wówczas rząd i PZPR „nie będą miały żadnego autorytetu”, „wówczas nic nie będziemy warci”. Wśród najwyższych funkcjonariuszy KC panuje nastrój rezygnacji, niepewności, a nawet strachu. Niektórzy obawiają się, że wkrótce zamieszki ogarną także Wrocław i Kraków.
  • 18:30 – Elbląg: grupy demonstrantów od 50 do 100 osób atakują oddziały milicji, palą pawilony i rabują sklepy przy ulicach Parkowej i 1 Maja.
  • 18:40 – Szczecin: sytuacja przed KW MO zostaje opanowana przy pomocy wojska.
  • 18:40 – Elbląg: komendant MO otrzymuje zgodę na uzbrojenie funkcjonariuszy biorących udział w akcjach pacyfikacyjnych.
  • 18:55 – Elbląg: dowództwo sztabu Wojska Polskiego rozkazuje wprowadzić wojsko do akcji i użyć broni pancernej. Żołnierzom zostaje wydana ostra amunicja i polecenie użycia broni w uzasadnionych przypadkach.
  • 19:00 – Szczecin: rabowane są sklepy przy pl. Lotników, ul. Krzywoustego i al. Wyzwolenia.
  • 19:03 – Szczecin: pali się w piwnicy KW MO, zorganizowano akcję gaszenia.
  • 19:07 – Szczecin: płonie fragment budynku Prezydium MRN przy pl. Dzierżyńskiego (pl. Armii Krajowej) i stołówka przy ul. Małopolskiej.
  • 20:00 – Elbląg: jednostki 16 Dywizji Pancernej obejmują ochronę kluczowych obiektów na terenie miasta.
  • 20:45 – Elbląg: sytuacja w mieście opanowana przez oddziały milicji i wojska.
  • 21:00 – Elbląg: radiowóz na ul. 1 Maja zostaje obrzucony kamieniami. W pościgu dochodzi do szamotaniny z funkcjonariuszem MO por. Kopanią, który postrzelił jednego z demonstrantów w nogi. Rannego zabiera pogotowie.
  • 21:00 – Warszawa: zostaje wydane polecenie, by napisać list do terenowych komórek PZPR, w którym członkowie partii zostaną poinformowani o sytuacji politycznej w kraju.
  • 21:10 – Szczecin: ppłk Bernard Wojciechowski melduje, że do godz. 21:10 aresztowano 110 osób. W KM MO znajduje się 63 mężczyzn i 12 kobiet.
  • 22:20–23:20 – Szczecin: płk Julian Urantówka wydaje dyspozycję, aby przesłuchać rannych w szpitalach. Miasto podzielone zostaje na rejony – sektory, które bronione będą przez pułki Wojska Polskiego (np. Stocznię Szczecińską im. Warskiego zabezpieczają dwa pułki).
  • 23:35 – Szczecin: pojawia się informacja od żołnierzy, że przy Zamku Książąt Pomorskich w dole leży zabita dziewczyna – powiadomiony zostaje punkt medyczny przy KW MO.
  • Wieczór – Gdańsk: grupa studentów Politechniki Gdańskiej z Domu Studenckiego nr 16 zawiesza czarną flagę na Domu Studenckim nr 10. Po interwencji władz uczelni flaga zostaje zdjęta.

Piątek, 18 grudnia 1970 roku

Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego. Rozpoczął się 18.12.1970r.
Szczecin KW MO. Ul. Małopolska. Około 18.12.1970r.
Szczecin Żołnierz na posterunku przed gmachem KW PZPR. Pl. Żołnierza Polskiego 18.12.1970r.
Szczecin Żołnierz na posterunku przed gmachem KW PZPR. Pl. Żołnierza Polskiego 18.12.1970r.
Gdynia Pochód młodzieży na ul. Marchlewskiego (ob. Janka Wiśniewskiego)
Kadr z filmu. Grudzień 1970r.
Elbląg Czołgi na pl. Jedności Narodu (ob. pl. Konstytucji) przed gmachem sądu, 17 lub 18.12.1970 r.
Szczecin ze stocznią solidaryzowały się liczne zakłady pracy.
Kalendarium 18 XII 1970 r. (piątek)
  • 7:00 – Gdańsk: Komitet Obrony Kraju zarządza zmilitaryzowanie wszystkich portów morskich.
  • 7:05 – Elbląg: strajkuje „Zamech”, Zakłady Przemysłu Drzewnego im. Wielkiego Proletariatu, Zakłady Przemysłu Odzieżowego „Truso”.
  • 7:15 – Szczecin: załogi Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego, Stoczni Remontowej „Gryfia”, „Famabudu” i FMS „Polmo” nie przystępują do pracy.
  • 7:25 – Szczecin: dowódca wojskowy garnizonu w Goleniowie zawiadamia, że jeśli KW MO w Szczecinie będzie potrzebowała pomocy, pomoc taką przyśle.
  • 7:50 – Szczecin: ze Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego, mimo blokady, wychodzi ok. tysiąca osób.
  • 7:55 – Szczecin: zostaje wydany rozkaz dla dowódcy ZOMO, aby w sile ok. 200 funkcjonariuszy udać się na spotkanie z grupą, która wyszła ze stoczni.
  • 8:00 – Elbląg: strajkują Elbląskie Zakłady Samochodowe.
  • 8:10 – Szczecin: dowództwo wojskowe poleca skierować pułk czołgów na spotkanie idącej grupy ze stoczni.
  • 8:15 – Szczecin: w stronę Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego skierowane zostają I, II i III kompania ZOMO. Słychać strzały. Fabryka Sprzętu Elektrycznego przy ul. Kwiatowej przestaje pracować.
  • 8:20 – Szczecin: grupa ludzi z nabrzeża „Łasztownia” udaje się w kierunku portu.
  • 8:30 – Gdańsk: „Paged” w porcie gdańskim nie pracuje.
  • 9:00 – Warszawa: projekt listu do terenowych komórek PZPR jest gotowy, ale Władysław Gomułka wstrzymuje druk. Żąda, by w liście protest określić mianem kontrrewolucji. Domaga się zapisu o wzroście stopy życiowej klasy robotniczej, a zatem o „otumanieniu” robotników przez wrogów politycznych. Chce też, by z jego treści wynikała czytelna sugestia, że użycie siły przez władze miało – poza „porządkowym” – jeszcze jeden cel: uniknięcie „interwencji radzieckiej”. Prace nad kolejną wersją listu trwają cały dzień.
  • 9:10 – Szczecin: pracownicy FMS „Polmo” wychodzą z pochodem na ulicę.
  • 9:20 – Szczecin: robotnicy z nabrzeży „Łasztownia” i „Ewa” wychodzą na ulicę. Polecenie zabezpieczenia otrzymuje WOP. Grupa 150 osób atakuje KW PZPR. Wojsko używa gazów.
  • 9:22 – Szczecin: w rejonie Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego zostaje podpalony czołg.
  • 9:25 – Szczecin: komendant miasta melduje, że robotnicy FMS „Polmo” idą w kierunku centrum miasta.
  • 9:30 – Gdańsk: w Wolnym Obszarze Celnym portu gdańskiego część załogi agituje za strajkiem, padają groźby wobec osób chcących pracować.
  • 10:00 – Szczecin: w rejonie skrzyżowania pl. Żołnierza Polskiego z al. Niepodległości wojsko używa broni na postrach w obronie KW PZPR. Wysłane zostają dodatkowe siły w postaci kompanii czołgów i baterii do ochrony Prezydium WRN. Druga bateria skierowana zostaje na wsparcie KW MO. Delegat ds. specjalnych, płk Markowski, ma dzwonić do Warszawy do gen. Tadeusza Tuczapskiego.
  • 10:10 - Gdynia: w Spółdzielni Pracy im. Kilińskiego członkowie partii palą legitymacje i ubliżają sekretarzowi POP.
  • 10:20 – Szczecin: wiecujący przed Stocznią Szczecińską im. Warskiego wyrażają chęć rozmowy z władzami.
  • 10:30 – Szczecin: strajkujący stoczniowcy zatrzymują dyrektora ds. technicznych i idą do czołgów. Powiadomiony zostaje dowódca dywizji.
  • 10:35 – Elbląg: MO otrzymuje informację o wykupywaniu przez młodzież benzyny i środków łatwopalnych.
  • 10:55 – Szczecin: Stocznia Remontowa „Gryfia” zamierza wysłać petycję do wojska w sprawie wycofania się – jeśli tego wojsko nie uczyni, zakład przyłączy się do Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego.
  • 11:15 – Szczecin: robotnicy Stoczni Rzecznej strajkują, popierają postulaty Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego.
  • 11:20 – Szczecin: stoczniowcy domagają się zdjęcia ze stanowisk rządowych osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację, przejęcia władzy przez wojsko do chwili utworzenia nowego rządu, przywrócenia cen z 1967 r., zapłaty za zmarnowane dniówki w stoczni, przyznania się do błędnych posunięć. Grożą spaleniem stoczni.
  • 11:25 – Szczecin: na rogu al. Wyzwolenia i ul. Małopolskiej gromadzi się ok. 200 ludzi. Kierownictwo sztabu zaleca ppłk. Lucjanowi Ligenzie rozbicie grupy.
  • 11:45 – Gdynia: na wagonach pojawia się napis: „Kolejarze pomścijcie stocznię gdańską”. Milicja zatrzymuje trzech pracowników portu nawołujących do strajku.
  • 11:50 – Elbląg: MO otrzymuje informację, że 800 pracowników Zakładów Wielkiego Proletariatu zamierza wyjść na ulicę oraz o planowanym spaleniu elektrowni i dworca PKP. Zostaje wydany rozkaz otoczenia czołgami Komendy MO, elektrowni, dworca PKP, gazowni, wodociągów, Prezydium MRN, sądu, więzienia, banku i komitetu PZPR oraz wprowadzenia do środka silnych grup uzbrojonych żołnierzy.
  • 11:52 – Szczecin: tłum gromadzi się w rejonie Bramy Portowej.
  • 12:00 – Szczecin: przy bramie Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego gromadzą się mężczyźni i kobiety z dziećmi. Kierownictwo sztabu KW MO podejmuje działania, by straż przemysłowa nie dopuszczała dzieci na teren zakładu.
  • 12:00 – Gdańsk: kluczowe zakłady pracy stopniowo podejmują pracę.
  • 12:10 – Szczecin: radiowęzeł zostaje opanowany przez komitet strajkowy, który apeluje przezeń do wojska i milicji, że robotnicy nie chcą wychodzić na zewnątrz, tylko pertraktować. Pracownicy portowi z nabrzeży „Regalica”, Czeskiego, Radzieckiego i Bułgarskiego zbierają się pod świetlicą i idą rozmawiać z władzami zakładów.
  • 13:05 –Szczecin: kierownictwo sztabu KW MO zaleca dowódcy ZOMO rozpędzenie grupy ok. 80 osób udającej się w kierunku FMS „Polmo”. Grupa zostaje rozbita i rozproszona. Przy ulicach Dubois i Łady zbiera się ok. 200 osób. Wojsko oddaje salwę i rzuca świece dymne. Zgrupowania nie udaje się rozbić.
  • 13:30 – Szczecin: na Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego wykrzykiwane oraz wypisywane są hasła: „Wstań Stalinie bo naród ginie”, „precz z komunizmem rabunkowym”, „chcemy prawdziwego socjalizmu”. Na rogu ulic Śląskiej i Jagiellońskiej gromadzi się tłum.
  • 13:35 – Szczecin: ppłk Stefan Chaciński informuje, że od początku zajść (17–18 XII 1970 r.) do godz. 13:00 zatrzymano 270 osób dorosłych i 15 nieletnich, które przebywają w aresztach.
  • ok. 14:00 – Szczecin: robotnicy w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego wybierają dziesięcioosobowy komitet strajkowy. Proklamowany jest strajk okupacyjny.
  • 14:20 – Elbląg: 200 osób przed Komitetem PZPR żąda podwyżki płac. Na widok radiowozów grupa rozpierzcha się.
  • 14:35 – Szczecin: siły ZOMO zostają skierowane na pl. Żołnierza Polskiego w celu rozpoznania tego rejonu.
  • 15:00 – Elbląg: strajkuje „Zamech” i Zakłady Przemysłu Drzewnego im. Wielkiego Proletariatu. Grupa 200 osób próbuje podpalić KMiP PZPR, zostaje jednak rozproszona przez milicję.
  • 15:45 – Elbląg: grupa demonstrantów próbuje podpalić czołg na ul. Hetmańskiej. Załoga strzela z działa nabojem ćwiczebnym i oddaje serię z karabinów maszynowych. Oddziały ZOMO rozpraszają tłum wokół czołgu.
  • 16:45 – Elbląg: demonstranci atakują bank, pocztę i centralę telefoniczną. Grupa tysiąca osób na ul. 1 Maja atakuje oddziały milicji i wojska, zostaje oddana salwa w bruk. Ginie zastrzelony Tadeusz Sawicz (według innej wersji został zastrzelony z jadącego samochodu, gdy wychodził z baru).
  • 18:00 – Elbląg: sytuacja w mieście opanowana przez oddziały milicji i wojska.
  • 18:10 – Szczecin: na rogu al. Piastów przy „Pomorzance” zbiera się ok. 300 osób, rozbite zostają „Delikatesy” przy al. Wojska Polskiego.
  • 18:15 – Szczecin: przy pl. Przyjaźni Polsko-Radzieckiej (pl. Zgody) zbiera się ok. 500 osób.
  • 18:15 – Elbląg: grupy 20–30 osób zakłócają spokój, błyskawicznie zostają jednak spacyfikowane przez oddziały MO.
  • 18:41 – Szczecin: Centralne Stanowisko Kierowania powiadamia o wysłaniu 447 osób ze szkoły MO w Pile, które jadą z Gdańska dwoma trasami – przez Płoty lub Drawsko Pomorskie. Zaleca się nawiązanie łączności ze Stargardem Szczecińskim i Goleniowem oraz powiadamianie, kiedy przekroczą daną miejscowość.
  • 19:30 – Gdańsk: Zjednoczenie Przemysłu Okrętowego ogłasza komunikat o zawieszeniu produkcji w Stoczni Gdańskiej im. Lenina i Stoczni Północnej do 21 XII 1970 r.
  • ok. 20:00 – Szczecin: przedstawiciele dziesięciu zakładów podejmują decyzję o utworzeniu Ogólnomiejskiego Komitetu Strajkowego. Do strajku przyłączają się kolejne zakłady.
  • 20:10 – Szczecin: grupa ok. 100 osób, która wyruszyła od kina „Derby” w kierunku prokuratury, zostaje zaatakowana przez siły ZOMO.
  • 20:25 – Szczecin: pojawia się informacja o zawieszeniu hasła: „Popieramy strajk”. Zostaje ono zerwane przez pracownika grupy interwencyjnej ppłk. Jana Fydrycha z kina ,,Colosseum” przy ul. 5 Lipca.
  • po 21:00 – Warszawa: Władysław Gomułka po powrocie do domu odbiera telefon od ambasadora ZSRS Aristowa, który zawiadamia, że ma do przekazania list od kierownictwa partii sowieckiej do członków Biura Politycznego KC PZPR. Gomułka, z powodu zmęczenia, każe przekazać przesyłkę współpracownikom.
  • 23:00 – Warszawa: w Urzędzie Rady Ministrów ambasador odczytuje składający się z pięciu kilkuzdaniowych akapitów list Józefowi Cyrankiewiczowi. Nadzorcy z Kremla ponownie zwracają uwagę na konieczność szybkiego politycznego i ekonomicznego rozwiązania kryzysu w Polsce.
  • 23:10 – Szczecin: dyrektor szpitala płk Zbigniew Szymczak melduje o wypadkach i działalności służby zdrowia KW MO.
  • 23:10 – Elbląg: próba podpalenia kiosku „Ruchu”, podpalacz zostaje zatrzymany.
  • przed 0:00 – Katowice: Franciszek Szlachcic i Stanisław Kania –  docierają do Edwarda Gierka. Ten przyjmuje ich w swoim mieszkaniu, zachowuje się, jakby nie zależało mu na objęciu schedy po Gomułce. Tłumaczy przy tym, że nie domaga na zdrowiu, choruje na pylicę, co jest pozostałością po pracy w kopalni (dla podkreślenia demonstracyjnie kaszle). Szlachcic przemawia: „Edek, widać taki już twój los, żebyś został pierwszym sekretarzem. Jest kilku kandydatów, ale ty się najbardziej na to stanowisko nadajesz”.

Sobota, 19 grudnia 1970 roku

Szczecin Karetka pogotowia ratunkowego pomiędzy dwoma czołgami blokującymi dostęp do KW PZPR.
Szczecin Wojsko na al. Wyzwolenia.
Materiały SB notatka urzędowa 19.12.1970 r.
Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego. Grudzień 1970r.
Kalendarium 19 XII 1970 r. (sobota)
  • 02:35 – Szczecin: zostaje wydane zalecenie, aby ludziom udającym się do stoczni nie przeszkadzać i nie blokować wejść. Nie podlegają blokadzie statki białej floty, które przewożą ludzi do pracy w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego i Stoczni Remontowej „Gryfia”.
  • 07:11 – Szczecin: w Stoczni Remontowej „Parnica” pojawia się hasło: „Strajk okupacyjny”. Nocna zmiana w hucie „Szczecin” nie wychodzi z pracy – robotnicy zarządzają zebranie i proszą o spotkanie dyrektora. Papiernia „Skolwin” pracuje w 100 proc., „FAMABUD” w 80 proc. Pierwszy oddział nie przystępuje do pracy w „Wiskordzie”. FMS „Polmo” nie pracuje. FK „Załom” nie dowozi ludzi do pracy. Port dowozi ludzi własnymi autobusami.
  • 08:30 – Szczecin: pojawiają się kolejne hasła w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego: „dobro PRL najświętrzym naszym obowiązkiem”, „krew przelana przez robotników nie pójdzie na marne”, „popieramy klasę robotniczą wybrzeża”, „głodny robotnik to nie chuligan”.
  • po 8:30 – Warszawa: Władysław Gomułka czyta w swoim gabinecie list z Moskwy. Złości go treść kremlowskiej przesyłki, nerwowo wypytuje: „Co to znaczy »polityczne rozwiązanie«?”. Po lekturze czuje się jeszcze gorzej.
  • 08:45 – Szczecin: „Hydroma” strajkuje. W Fabryce Konserw Rybnych przy ul. Dębogórskiej strajkuje 500 osób. Warsztaty Naprawcze Taboru Kolejowego nie przystępują do pracy.
  • 08:50 – Szczecin: w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego pojawia się hasło: „Strajk tak – wandalizm nie”. Robotnicy blokują wejście do budynku administracyjnego.
  • 08:55 – Szczecin: nie podejmują pracy Zakłady Mięsne i PPDiUR „Gryf”. Pojawiają się plotki, że stoczniowcy zagrozili zatrudnionym tam podpaleniem, gdyby ci podjęli pracę. Z FMS „Polmo” do Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego udaje się delegacja, na czele z sekretarzem Kozłowskim, celem pertraktacji.
  • 09:00 – Szczecin: z zajezdni przy ul. Klonowica wyjeżdżają pojazdy z załogą i transparentami: „Wojsko do koszar”.
  • 09:00–10:00: Józef Tejchma w rozmowie z Władysławem Gomułką mówi: „Powinniście podjąć ostatnią w swoim życiu wielką decyzję i odejść [...] Bez tego kryzysu w kraju nie rozwiążemy [...] W partii pojawią się żądania rozrachunku i w rezultacie też [okaże się, że] musicie odejść”. Tejchma wspomina o możliwości wybuchu wojny domowej, a nawet „wojnie polsko-radzieckiej”. Gomułka odpowiada spokojnie: „Czy wy sądzicie, że ja o tym nie myślę?” i pyta, kto przyjdzie na jego miejsce.
  • 09:10 – Szczecin: w PPDiUR „Gryf” pracownicy wpuszczani są do zakładu, natomiast nie pozwala się im wyjść. Pojawia się tam hasło: „Chcemy podwyżki 30 procent”, w „Instalu” – „popieramy żądania stoczni”, w porcie: „Wolności i chleba”. Na samochodach MPK widnieją hasła: „Wojsko do koszar”, „Wojsko nie strzelać”, „Wojsko z ludem”.
  • 09:25 – Szczecin: autobusy MPK z chwilą dojechania do blokady wojskowej zostają zatrzymane. Przed Stocznią Szczecińską im. Warskiego spokój, na zewnątrz są wystawione transparenty: „Precz ze spleśniałą władzą”, „Robotnik nie chuligan”, „Robotnik nie kradnie”.
  • 09:30 – Elbląg: w miejscu śmierci Tadeusza Sawicza zbierają się grupy młodzieży, które rozpraszają się na widok radiowozów.
  • 09:40 – Szczecin: na zewnątrz Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego pojawia się hasło: „Dobro Polski Ludowej naszym najważniejszym dobrem”. Robotnicy Stoczni Remontowej „Parnica” wywieszają pod bramą: „Żądamy podwyżki płac i rzeczowych cen”, „Parnica solidaryzuje się z pracownikami innych stoczni”. Strajk ogarnia Centralę Rybną. W „Famabudzie” wywieszony zostaje napis: „Strajk okupacyjny”.
  • 10:15 – Szczecin: pracownicy „Wiskordu” strajkują i wiecują.
  • 10:30 – Szczecin: papiernia „Skolwin” przerywa pracę.
  • 11:00 – Elbląg: ok. 1,5 tys. pracowników „Zamechu” gromadzi się przy bramie, na widok radiowozów rezygnują z wyjścia w stronę miasta.
  • 12:00 – Warszawa: do Władysława Gomułki przychodzi lekarz.
  • ok. 12:00 – Szczecin: początek negocjacji między reprezentantami OKS a przedstawicielami lokalnych władz. Przedstawiona zostaje lista 21 postulatów strajkujących.
  • 14:10 – Police: w ZCh „Police” zostaje powołany czteroosobowy komitet strajkowy, który wysuwa żądania: podwyżka płac o 30 proc., obniżka cen do stanu poprzedniego, nie wprowadzać do zakład wojska i milicji. Komitet zobowiązuje się do zapewnienia ładu i porządku na terenie zakładu. Do Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego jedzie czteroosobowa delegacja oraz dyrektor zakładów Ludwik Mazurek i sekretarz OOP oraz przewodniczący rady zakładowej Kuczera. O godz. 16:00 mają przekazać wiadomość z przeprowadzonych rozmów. Zakład nie pracuje, z wyjątkiem tzw. działki wodnej.
  • 14:20 – Warszawa: rozpoczyna się posiedzenie Biura Politycznego KC PZPR. Po kilkunastu minutach pojawia się początkowo nieobecny chory przywódca partii. Mówi, że z powodu stanu zdrowia nie może prowadzić posiedzenia – zrobi to za niego Cyrankiewicz, z którym już wszystko ustalił. Po tym stwierdzeniu, słaniając się, wychodzi. Gremium decyzyjne debatuje z przerwami do godz. 22:00. Obecni na sali początkowo uzgadniają, że Gierek zastąpi Gomułkę, ale tylko na czas jego choroby. Wtedy Józef Tejchma mówi, że połowiczne rozwiązania nie mają sensu i trzeba po prostu wybrać nowego szefa partii. W czasie, kiedy obraduje kierownictwo partii, z koszar w podwarszawskiej Górze Kalwarii zostaje wyprowadzona brygada Wojsk Obrony Wewnętrznej. Dowodzi nią stronnik Gomułki – gen. Grzegorz Korczyński. Wojsko rozpoczyna marsz na Warszawę, by przeciwstawić się puczystom. Gomułka rezygnuje jednak ze stanowiska, zanim dochodzi do fizycznej walki dwu zarysowanych stronnictw wojskowo-partyjnych.
  • 15:00 – Elbląg: w miejscu śmierci Tadeusza Sawicza zbiera się grupa 70 osób. Jeden z uczestników nawołuje do wzniesienia pomnika, przechodnie składają kwiaty, milicja wzywa do rozejścia się.
  • 15:15 – Szczecin: w rejonie al. Wyzwolenia z samochodu kolportowane są ulotki.
  • 15:35 – Szczecin: ok. 500 osób gromadzi się w rejonie pl. Żołnierza Polskiego, róg al. Niepodległości. Zostaje tam skierowana kompania ZOMO.
  • 17:30 – Police: do ZCh „Police” wraca delegacja ze stoczni. Odbywa się masówka z załogą (ok. 500 osób) i wyłania trzydziestoosobowy komitet, z czego sześć osób to delegaci do łączności ze stocznią. Wszystkich robotników wypuszcza się z zakładów, które stoją. Pozostał tylko komitet. Na terenie ZCh „Police” znajdują się transparenty i napisy, także o treści pozaekonomicznej, np. „precz z MO i ORMO”.
  • 18:00 – Elbląg: z miasta zostają wycofane czołgi.
  • 19:35 – Szczecin: płk Kubicki na polecenie sekretarza KW PZPR Antoniego Walaszka przewozi autokarem i wozem wojskowym komitet strajkowy ze Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego.

Niedziela, 20 grudnia 1970 roku
Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego.
Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego.
Komunikat z przeprowadzonej obserwacji
Notatka z zatrzymania demonstranta

Kalendarium 20 XII 1970 r. (niedziela)
  • 09:00 – Szczecin: zatrzymane zostają dwa samochody rozwożące prasę i papierosy dla „Ruchu” – kierowcy nie chcieli zmazywać haseł malowanych przez robotników, a które łamały blokadę informacyjną narzuconą przez władze, twierdząc, że z tymi hasłami kazał im wyjechać dyrektor. Na polecenie dowództwa dywizji płk Wróblewski zaleca żołnierzom przepuścić do Prezydium WRN delegację (komitet strajkowy) Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego jadącą na pertraktacje.
  • 10:50 – Szczecin: cały „Wiskord” strajkuje, powstaje w nim komitet strajkowy.
  • 12:00 – Warszawa: Józef Cyrankiewicz i Zenon Kliszko odwiedzają chorego Władysława Gomułkę w szpitalu. Wizyta trwa dwadzieścia minut. Cyrankiewicz relacjonuje dotychczasowe posiedzenie Biura Politycznego. „A więc na czas choroby ma mnie zastępować Gierek?” – dopytuje Gomułka. Cyrankiewicz na to: „Nie, »Wiesław«. KC nie zgodzi się na takie rozwiązanie”. „To znaczy, że powinienem zrezygnować? Czy tak? A więc rezygnuję” – oświadcza dotychczasowy I sekretarz.
  • 13:15 – Szczecin: delegacja ze Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego przybywa do Prezydium WRN.
  • 13:30 – Szczecin: pojawia się informacja, że na terenie Stargardu Szczecińskiego widziany był samochód marki Nysa z napisami: „popierajcie strajk stoczniowców”, „żądamy podwyżki płac”, który skierował się na Szczecin.
  • 14:00 – Warszawa: obraduje Biuro Polityczne. Gierek wymienia nazwiska ludzi, z którymi nie wyobraża sobie współpracy (Kliszko, Strzelecki, Spychalski, Jaszczuk).
  • 15:00 – Gdańsk: zostaje zniesiona militaryzacja portu gdańskiego.
  • 16:00 – Warszawa: rozpoczyna się VII Plenum KC prowadzone przez Józefa Cyrankiewicza. Kandydatura Edwarda Gierka na szefa PZPR zostaje przyjęta w praktyce bez dyskusji.
  • 18:00 – Szczecin: pojawia się informacja o opracowaniu komunikatu porozumiewawczego komitetu strajkowego z miejscowymi władzami, zawierającym 16 punktów, w którym zostały wysunięte postulaty wymagające decyzji władz centralnych. Odpowiedź zostanie podana do wiadomości w ciągu 3–4 dni. Strajk zostaje zakończony.
  • 18:40 – Szczecin: funkcjonariusze pełniący służbę w mieście otrzymują polecenie, by nie legitymować robotników wracających do domu po zakończeniu strajku.
  • 18:40 – Szczecin: pojawia się informacja, że o godz. 17:05 koło kawiarni „Jubilatka” doszło do starcia milicji z grupą ok. 200 osób, którą rozpędzono przy pomocy gazu. W kierunku funkcjonariuszy posypały się kamienie, ktoś rzucił nożem. Powodem wystąpień było wybicie szyby w kawiarni przez nieletniego, którego zatrzymano, a w jego obronie stanęła matka, która „narobiła szumu”.
  • 18:45 – Szczecin: komendant miasta otrzymuje polecenie wysłania dwóch radiowozów w rejon Stoczni Remontowej „Gryfia”, celem poinformowania robotników wychodzących po zakończeniu strajku, że nic im nie grozi, mimo godziny milicyjnej.
  • 19:00 – Szczecin: radiowęzeł Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego podaje komunikat, że stoczniowcy nadal strajkują i wystawili nowe pikiety.
  • 20:20 – Szczecin: wysłuchanie przemówienia nowego I sekretarza KC Edwarda Gierka.
  • 21:20 – Szczecin: telewizja przerywa nadawany film i podaje komunikat o treści: „stoczniowcy zostali wprowadzeni w błąd i obecnie trwają obrady” (odwołując przy tym poprzedni komunikat o przystąpieniu stoczniowców do pracy). Reportaż o Szczecinie, przewidziany początkowo na godz. 21:00, zostaje zapowiedziany na godz. 22:40.

Poniedziałek, 21 grudnia 1970 roku
Szkic sytuacyjny Gdańska
Dziennik Bałtycki 21.12.1970 r.
Raport MO z 21.12.1970 r.
Szczecin Do zaciętych walk ze stoczniowcami doszło na ul. Stanisława Dubois. 17.12.1970r.
Meldunek sytuacyjny.
Kalendarium 21 XII 1970 r. (poniedziałek)
  • 06:00 – Elbląg: grupa robotników „Zamechu” wywiesza czarną flagę ku czci zabitych.
  • 06:45 – Szczecin: w „Famabudzie” nadal widoczne są hasła na budynkach. W rejonie zakładu stoją pikiety. Statki do przewozu ludzi do pracy w stoczni oczekują na pracowników. Stocznia Remontowa „Gryfia” kończy strajk, przekazując władzę w ręce dyrekcji i administracji. Port jest odblokowany, pikiety zostają wycofane. W PPDiUR „Gryf” stoją pikiety, delegacja jest w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego. W hucie „Szczecin” odbywa się masówka. FMS „Polmo” podejmuje pracę.
  • 07:40 – Szczecin: port zostaje zablokowany przez pikiety. Strajk w papierni „Skolwin” zostaje przerwany. Władza zostaje oddana na ręce dyrekcji, ale zakład nie pracuje.
  • 08:10 – Szczecin: na Zakładach Odzieżowych „Odra” wisi hasło: „żądamy 30 procent podwyżki, popieramy pracowników stoczni”.
  • 08:17 – Szczecin: na Zakładach Energetycznych przy ul. Malczewskiego wisi hasło: „popieramy stoczniowców – pracujemy dla ludności”.
  • 09:25 – Szczecin: Stocznia Szczecińska im. Warskiego ponownie wystawia pikiety. Na przejeżdżających tramwajach wypisywane są hasła: „Obywatele Szczecina strajk trwa nadal popierajcie nasze żądania”.
  • 09:35 – Elbląg: czarna flaga w „Zamechu” zostaje zdjęta.
  • 09:45 – Szczecin: stoczniowcy do malowania samochodów i tramwajów używają farby olejnej. Kpt. Antoni Danecki otrzymuje polecenie udzielenia pomocy komendzie miasta w zablokowaniu ulic w kierunku Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego. Małe grupy ludzi gromadzą się przy parkanach zakładu.
  • 09:50 – Szczecin: kierownictwo sztabu zaleca komendzie miasta, aby izolować wszystkie wozy z hasłami.
  • 10:05 – Szczecin: stoczniowcy malują nowe hasła, np. „Mimo zmian strajk trwa”. Przy przejeździe kolejowym obok Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego gromadzi się grupa ok. 50 osób w wieku 20–25 lat.
  • 11:30 – Szczecin: w Szczecińskich Zakładach Biurowych na rogu ul. Ściegiennego i al. Bohaterów Warszawy widnieją hasła: „popieramy strajk stoczniowców, żądamy ukarania winnych zabójstw, żądamy podwyżki płac”.
  • 11:45 – Elbląg: 53 pracowników wydziału turbinowego „Zamechu” wystosowuje petycję, w której domaga się uwolnienia aresztowanych, ukarania winnych znęcania się nad zatrzymanymi, uniezależnienia związków od wpływów partii, przeproszenia robotników za zrównanie ich z chuliganami, ukarania złodziei mienia społecznego, przedstawienia rzeczywistej sytuacji w kraju, podniesienia płac, szczególnie nisko zarabiającym i wielodzietnym. Druga petycja domaga się usunięcia ludzi skompromitowanych w „Zamechu” (sekretarza KZ, sekretarza Rady Robotniczej), umożliwienia zmiany pracy kobietom pracującym na maszynach na lżejszą, podniesienia płac niższego dozoru technicznego.
  • 13:45 – Szczecin: przy ul. Santockiej w przedsiębiorstwie „Hydroma” wystawione zostają dwuosobowe pikiety, które kontrolują pracowników wchodzących i wychodzących. Na budynku Spółdzielni „Moda” przy ul. Krasińskiego widnieje napis: „solidaryzujemy się ze strajkującymi stoczniowcami”.
  • 14:50 – Stargard Szczeciński: strajk w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego. Wystawione zostają pikiety z biało-czerwonymi opaskami i plakaty o treści: „30 procent podwyżki płac, obniżka cen, rzetelnej informacji bieżącej, ochrona pracujących kobiet”.
  • 15:15 – Elbląg: pracownicy „Zamechu” grożą wykopaniem zwłok zabitego demonstranta i zaniesieniem ich pod KMiP PZPR. Oddziały milicji obstawiają cmentarz.
  • 19:00 – Elbląg: 129 pracowników wydziału formierni staliwa „Zamechu” składa petycję, w której domaga się podwyższenia zarobków o 20 proc., wprowadzenia trzyzmianowego systemu pracy, zniesienia godziny milicyjnej, zwolnienia przypadkowo aresztowanych.
  • 21:45 – Szczecin: komendant miasta otrzymuje polecenie podjęcia dwóch samochodów ze Stargardu Szczecińskiego wiozących delegację strajkujących i nie dopuszczenia ich do spotkania ze stoczniowcami.
  • 22:10 – Szczecin: z huty „Szczecin” przybywa delegat do Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego, chce wejść do nowo zorganizowanego komitetu strajkowego i być łącznikiem między tymi dwoma zakładami. Nowy komitet składa się z trójek strajkowych. Przebywa tam kilku delegatów z innych zakładów, którzy wchodzą w skład władz strajkowych, ale chcą opuścić stocznię i pozostać łącznikami.
  • 22:55 – Szczecin: dowódcy ZOMO zostaje wydane polecenie w zakresie demonstrowania sił w rejonie Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego.
  • 23:47 – Szczecin: w obrębie bramy głównej ustawia się szpaler stoczniowców w ilości ok. 80 osób. W rejonie bramy kolejowej – ok. 20 osób. W obu miejscach panuje spokój.
Wtorek, 22 grudnia 1970 roku
Szkic sytuacyjny
Szczecin Strajk w stoczni im. Adolfa Warskiego. Grudzień 1970r.
Kalendarium 22 XII 1970 r. (wtorek)

  • 00:30 – Szczecin: dyżurny portu informuje, że strajk został odwołany. Hasła mają zostać zdjęte, a teren uporządkowany. KZ PZPR wydaje ostatnie zalecenia.
  • 07:20 – Szczecin: dowódca ZOMO otrzymuje polecenie zabezpieczenia I kompanią dyrekcji Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego przed wtargnięciem ludności.
  • 07:29 – Szczecin: patrole zatrzymują trzy osoby – członków komitetu. Zostaje wydane polecenie skierowania ich do KM MO i zameldowania do sztabu kim oni są. Ruch białej floty ma być wstrzymany.
  • 07:51 – Szczecin: Bronisław Jarzykowski oraz Franciszek Berling, członkowie komitetu strajkowego Zakładów Graficznych, zostają skierowani do KM MO po przepustki do Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego. Zostaje wdane polecenie cofnięcia samochodu, który miał dowieźć chleb do zakładu.
  • 08:00 – Szczecin: dowódca blokady w rejonie ul. 1 Maja zgłasza, że zebrała się grupa ok. 20 młodych ludzi. Dowódca ZOMO otrzymuje zadanie jej rozproszenia.
  • 08:10 – Szczecin: spod Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego i „Famabudu” wycofanych zostaje ok. 700 osób.
  • 08:37 – Szczecin: funkcjonariusze z grupy interwencyjnej rozmawiają z pikietami wystawionymi w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego.
  • 09:40 – Szczecin: w bazie transportu przy przejeździe kolejowym wisi hasło „żądamy obniżki cen artykułów żywnościowych”.
  • 09:45 – Szczecin: helikoptery zrzucają ulotki na miasto wzywające do przerwania strajku.
  • 09:50 – Szczecin: z głównej bramy Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego wychodzą pracownicy, zakład szybko pustoszeje. Pikiety nie przeszkadzają wychodzącym ludziom.
  • 10:00 – Szczecin: pracownicy masowo opuszczają teren Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego. Straż przemysłowa obejmuje kontrolę. Strajk kończy się.
  • 12:15 – Szczecin: w papierni „Skolwin”, hucie „Szczecin” i Zakładach Rybnych straż przemysłowa obejmuje swoje stanowiska. Na budynku przy ul. Światowida widnieje napis: „MO – SS”, który nakazano usunąć.
  • 17:20 – Szczecin: ppłk Jerzy Kaszarek informuje, że zakończyły się rozmowy między przedstawicielami komitetu strajkowego, a kierownikami zakładów i przedstawicielami KW PZPR. Załogi powiadamiane są o wynikach rozmów.


Materiały źródłowe pochodzą z oficjalnych stron IPN.


Niezależnie od tego, jak było naprawdę, czy była to prowokacja bezpieki i walka frakcyjna w KC PZPR, faktem pozostaje to, że podwyżka cen stała się bezpośrednią przyczyną gwałtownych robotniczych protestów, do których doszło w kilku miastach Wybrzeża.

Jako pierwsza zastrajkowała rankiem 14 grudnia Stocznia im. Lenina w Gdańsku, której pracownicy zażądali cofnięcia wprowadzonej podwyżki.
Ponieważ kierownictwo zakładu nie było w stanie spełnić tego postulatu, po kilku godzinach robotnicy pochodem wyszli poza teren stoczni i skierowali się pod gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR.
Po drodze przyłączały się do nich przygodne osoby, w tym zwłaszcza dużo młodzieży. Manifestanci chcieli rozmawiać z I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR Alojzym Karkoszką, ale ten przebywał w Warszawie, gdzie właśnie obradowało VI plenum KC PZPR.

Rozgoryczeni demonstranci, których praktycznie nikt nie chciał wysłuchać, nic nie uzyskawszy pod gmachem KW, przez kolejne kilka godzin pochodem przemieszczali się ulicami Gdańska, nie niszcząc i nie demolując jednak niczego.

Wszelako, ponieważ chcieli swojemu protestowi nadać jak największy rozgłos, wznosili coraz bardziej radykalne hasła.
Gdy spokojnie wracali pod siedzibę lokalnych władz partyjnych – krótko przed godziną 16 w pobliżu mostu Błędnik – pochód został nagle zaatakowany petardami i granatami łzawiącymi przez funkcjonariuszy MO.
Należy w tym miejscu podkreślić, że było to ponad dziewięć (sic!) godzin po tym, jak zaczął się strajk w Stoczni im. Lenina i blisko pięć godzin po tym jak protestujący pochodem opuścili teren stoczni.

Jak widać, władze lokalne (i ich zwierzchnicy w Warszawie) miały wystarczająco dużo czasu na podjęcie poważnych rozmów z protestującymi.
Wyraźnie tego jednak nie chciały, a może nie mogły lub nie umiały uczynić.
Autentyczny dialog społeczny był wszak obcy praktyce realnego socjalizmu.
Nie po raz pierwszy i niestety nie ostatni w dziejach PRL łatwiej było przeciwko robotnikom posłać milicję i wojsko niż podjąć z nimi poważne rozmowy.
W śródmieściu Gdańska w dniu 14 grudnia 1970 roku rozgorzały gwałtowne walki uliczne, które toczyły się do późnych godzin wieczornych.
Milicja w dniu 14 grudnia 1970 roku nie używała jeszcze broni palnej i nie było tego dnia ofiar śmiertelnych, choć przynajmniej kilkudziesięciu ludzi zostało rannych.

Nazajutrz, 15 grudnia 1970 roku protesty się nasiliły.

W wielu punktach Gdańska dochodziło do starć z „siłami porządkowymi”, które tym razem używały broni palnej.

Od godzin rannych znów na ulicach pojawili się stoczniowcy, którzy pochodem udali się pod gmach Komendy Miejskiej, MO, gdzie rzekomo miały być przetrzymywane osoby zatrzymane poprzedniego dnia.

Właśnie w rejonie Komendy Miejskiej MO na ul. Świerczewskiego, gdzie walki przybrały szczególnie gwałtowny charakter, padli pierwsi zabici.

Wraz z upływem czasu potęgowała się obustronna agresja.
Na placu przed Dworcem Głównym podpalono kilka milicyjnych samochodów oraz pocztowe wózki akumulatorowe.

Demonstrantom udało się też podpalić siedzibę lokalnych władz partyjnych – budynek KW PZPR w Gdańsku.
Oczywiście w akcji tej czynnie uczestniczyła tylko niewielka część spośród tłumu szacowanego w tym momencie na ponad 20 tysięcy osób.
Zdecydowana większość biernie się temu przyglądała, co najwyżej od czasu do czasu zagrzewając okrzykami tych najbardziej aktywnych.
Wielu ludzi cieszyło się, gdy podpalono budynek KW PZPR w Gdańsku, który w ich oczach symbolizował nienawistną im władzę.
Gdy ogień zaczął ogarniać kolejne piętra wojewódzkiego Domu Partii PZPR, który w grudniowe dni został przez gdańszczan przezwany „Reichstagiem”, zdesperowany tłum nie dopuszczał interweniującej straży pożarnej.
15 grudnia 1970 roku do Gdańska wprowadzono żołnierzy wyposażonych w broń maszynową oraz ciężki sprzęt.
Mimo to (a może właśnie dlatego?) walki uliczne w mieście trwały praktycznie przez cały dzień. Zginęło w nich, co najmniej 7 osób, kilkaset zostało rannych, a około 500 demonstrantów zostało zatrzymanych.
Nazajutrz rano, tj. 16 grudnia 1970 roku, gdy pracownicy Stoczni im. Lenina przez bramę nr 2 ponownie chcieli wyjść pochodem na ulice Gdańska, zostali ostrzelani przez blokujących ich zakład milicjantów MO i żołnierzy LWP.

Według oficjalnych ustaleń, zginęły tam wówczas dwie osoby, a jedenaście zostało rannych.

Stoczniowcy cofnęli się na teren zakładu pracy, gdzie proklamowali strajk okupacyjny, który jednak w ciągu kilkunastu godzin został złamany.

Tymczasem fala strajkowa stopniowo rozlewała się na inne miasta Wybrzeża, obejmując Elbląg, Gdynię, Słupsk, Szczecin, gdzie walki uliczne przybrały najbardziej gwałtowny charakter.

Wypada tutaj przypomnieć, że przed 17 grudnia 1970 roku w Szczecinie nie było żadnych demonstracji ulicznych, rabunków ani podpaleń.
Jednak począwszy od 17 grudnia 1970 roku to stolica Pomorza Zachodniego stawała się z wolna centrum protestu społecznego.
Przed południem pracownicy Stoczni im. Adolfa Warskiego pochodem wyszli poza bramę zakładu – podobnie jak przed trzema dniami ich koledzy w Gdańsku – kierując się w stronę KW PZPR.
Do pierwszego gwałtownego starcia doszło w rejonie ulicy Dubois, gdzie milicjanci brutalnie zaatakowali pochód.
Demonstranci spalili tam milicyjny gazik i poważnie poturbowali jego załogę.

Tymczasem przed lokalną siedzibą władz partyjnych KW PZPR w Szczecinie systematycznie rosła liczba manifestantów; utrzymywała się tam napięta atmosfera.
W obliczu groźby podpalenia budynku KW PZPR w Szczecinie I sekretarz KW Antoni Walaszek podjął decyzję o ewakuacji budynku.
Ciekawe, że zanim doszło w tym rejonie do gwałtownych starć z „siłami porządkowymi”, żołnierze długo nie przeszkadzali w plądrowaniu, a nawet w próbach podpalenia gmachu KW., Co więcej miały tam miejsce przypadki bratania się wojska ze stoczniowcami.
Niewątpliwie za przyzwoleniem żołnierzy, na transporterach opancerzonych, demonstranci zatykali transparenty z napisami:
„Żądamy podwyżki płac”
czy:
„Popieramy stoczniowców Gdańska i Gdyni”.

Sytuacja wokół gmachu KW PZPR w Szczecinie stawała się coraz bardziej dramatyczna.

Podobnie jak wcześniej w Gdańsku tłum, szacowany na ponad 20 tys. osób nie dopuszczał do gaszenia płonącego budynku, pozwalając jedynie na profilaktyczne polewanie wodą przylegających do niego domów.
Sytuacji nie były w stanie opanować ani pododdziały wojska wydzielone do obrony rejonu budynku KW PZPR w Szczecinie, ani skierowane tam siły zwarte MO.
Andrzej Zieliński, który w owym czasie był radcą prawnym w wojsku, zapamiętał rozmowę telefoniczną znajdującego się w płonącym gmachu dowódcy pułkownika Henryka Ziemiańskiego z zastępcą dowódcy 12 Dywizji do spraw politycznych pułkownikiem Zdzisławem Drewniowskim:

Usłyszałem dramatyczny krzyk telefonistki: Ratujcie! Palimy się! Nigdy nie zapomnę tego krzyku. Wtedy pułkownik Drewniowski [...] zaczął walić: Pułkowniku Ziemiański, rozkazuję otworzyć ogień. I na to usłyszałem odpowiedź, a była to sytuacja bojowa: Obywatelu pułkowniku, odmawiam wykonania rozkazu. A potem usłyszeliśmy – Do kogo, kurwa, będę strzelał, tam są kobiety i dzieci”.

Wszelako najtragiczniejszy przebieg miały tego dnia (17.12.1970 r.) wydarzenia w Gdyni, gdzie wcześniej także nie było starć ulicznych, rabunków i podpaleń, a co więcej 15 grudnia ukonstytuował się Główny Komitet Strajkowy miasta Gdyni, który został uznany za partnera przez przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej Jana Mariańskiego.
Wszelako po kilkunastu godzinach członkowie Komitetu zostali w bardzo brutalny sposób aresztowani.
Trudno także nie zauważyć, że - o ile w Gdańsku, a potem również w Elblągu i zwłaszcza Szczecinie mieliśmy do czynienia z walkami ulicznymi, o tyle w Gdyni – doszło do prawdziwej masakry.
Wojsko i milicja ostrzelały tam bezbronnych ludzi idących rano do pracy.
W sumie w Gdyni zginęło, co najmniej 18 osób.

Tragicznym symbolem gdyńskiego Grudnia stał się utrwalony na filmie i fotografii pochód niosący na drzwiach ciało zabitego młodego człowieka i pokrwawioną flagę biało-czerwoną.
Do grudniowej legendy przeszedł on, jako tytułowy bohater Ballady o Janku Wiśniewskim, choć w rzeczywistości człowiek taki nie istniał.
Autor ballady celowo wybrał bardzo popularne imię: Jan i jedno z najczęściej spotykanych polskich nazwisk: Wiśniewski, aby w ten sposób stworzyć – być może na wzór nieznanego żołnierza – pewną postać symboliczną.
Janka Wiśniewskiego, którego imię nosi dziś jedna z ulic w Gdyni, nie było naprawdę, ale zarazem takich Janków Wiśniewskich było, czy mogło być, bardzo wielu.
I naprawdę nie ma większego znaczenia, kto był jego historycznym pierwowzorem.
Można jeszcze tylko dodać, że na znanej fotografii utrwalono zastrzelonego rankiem w pobliżu stacji kolejowej Gdynia-Stocznia osiemnastoletniego Zbigniewa Godlewskiego.

W sumie od 14 do 19 grudnia w kilku miastach nie tylko zresztą Wybrzeża (m.in. Białystok, Kraków, Wałbrzych) w ulicznych starciach wzięło udział – mniej lub bardziej aktywny – łącznie kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
Walki nierzadko przybierały bardzo gwałtowny charakter, a wartość strat materialnych spowodowanych zniszczeniami przekroczyła 400 milionów ówczesnych złotych.
Podpalono i całkowicie lub częściowo zniszczono 19 obiektów użyteczności publicznej, w tym między innymi budynki KW PZPR w Gdańsku i Szczecinie.

Do spacyfikowania protestów na Wybrzeżu władze użyły łącznie ok. 27 tysięcy żołnierzy oraz 550 czołgów, 750 transporterów opancerzonych i 2100 samochodów.
Zaangażowano również 108 samolotów i śmigłowców, a także 40 jednostek pływających Marynarki Wojennej.

„Razem z siłami, które zostały przesunięte w wyznaczone rejony, ale nieużyte do akcji, jak również łącznie z grupami skierowanymi do dyspozycji miejscowych władz dla wewnętrznej ochrony obiektów na znacznym obszarze kraju –zaangażowano około: 61 tys. żołnierzy, 1700 czołgów, 1750 transporterów opancerzonych i 8700 samochodów”.


Wpis dotyczący tragicznych wydarzeń w grudniu 1970 roku został przeze mnie sporządzony w celu odkłamania tak licznie zakłamywanej historii przez wciąż objawiających się łgarzy piszących sobie samym fantastyczne mitologie martyrologiczne, którzy sami siebie przedstawiają się w Internecie, jako aktywnych i czynnie uczestniczący w tamtych wydarzeniach „bohaterów” grudnia ‘70, którzy rozsiewają nieprawdę podając się za rzekomych polskich patriotów i ludzi rzekomo prawych, którzy swoimi haniebnymi uczynkami uwłaczają tym samym pamięci ofiar śmiertelnych, rannych oraz prześladowanych przez zbrodniarzy komunistycznych.

Kłamcami i łgarzami według mnie byli i są:

  1. @jazgdyni vel. Janusz Kamiński z Gdyni,
  2. @Kapitan Nemo rzekomo też z Gdyni.

Jeden i drugi nie zauważają też tego, że obaj łżą także, co do ustalonych ponad wszelką wątpliwość faktów historycznych.

Skoro w poniedziałek 14 grudnia 1970 r. nikt nie strzelał ostrą amunicją i nie było ofiar śmiertelnych, to, w jakim celu kłamca napisał, że rzekomo padał na ziemię i wstawał podczas ucieczki przed ostrzałem i widział rzekomo kobietę postrzeloną w brzuch, rzekomo amunicją rozrywającą?
Podobnie jak drugi łgarz, który rzekomo widział płonący budynek KW PZPR w Gdańsku w poniedziałek tj. 14 grudnia 1970 roku, gdy tymczasem budynek był podpalony w dniu następnym tj. 15 grudnia 1970 roku.
Prześledziłem twórczość jednego z tych łgarzy, @jazgdyni vel. Janusza E. Mamińskiego z Gdyni dokładnie po tym jak ta menda i beneficjent w czasach PRL razem z WSIową bandą z NE i jego liczną kontynuacją w tym z czerwonego trupiego nEonu24 rozwalał portal niepoprawni.pl.
Poznałem jego liczne łgarstwa, nad którymi ten mitoman, megaloman i łgarz przestał już panować nad swoimi mnogimi kłamstwami zmyślonymi na poczekaniu, bo najwidoczniej ma też problem z powodu nadużywania alkoholu - według mnie jest nałogowym alkoholikiem.
W przeciwieństwie do alkoholika i jego dworu złożonego z samych złotych rybek, które zapominają poprzednią literę, która czytali przed poprzednią, ja pamiętam a i co Ne, co utrwaliłem na własnym blogu, tak by łobuz nie usunął niepostrzeżenie kompromitujących go łgarstw w tym o martyrologii jego matki, która rzekomo tylko mieszkała gdzieś niedaleko Oświęcimia, a tymczasem na Nasze Blogi w komentarzu raczył insynuować jakoby jego matka była więźniarką tamtejszego niemieckiego koncentracyjnego obozu zagłady.
To wówczas w komentarzu napisał, że w poniedziałek (14.12.1970 r.) widział na własne oczy palący się budynek KW PZPR w Gdańsku, który został podpalony dopiero w dniu następnych tj. 15 grudnia 1970 roku. Mało, że łgarz, mitoman, megaloman, to okazuje się na dodatek, że jest też i jasnowidzem, którego przepowiednie i wizje się spełniają.
Wystarczy wygooglować hasła z @jazgdyni takie jak: grudzień 1970, aparat Zorki, sierpień 1980, MKS, stan wojenny, marynarska kontrabanda, przemytnicy i cinkciarze, czujne oko, przemyt, koniecznym dodatkiem, Gierek, Jaruzelski, Balcerowicz, tytanem pracy, oddaj moje 10 najlepszych lat, Oświęcim, Mengele”, moja matka, lasach piaśnickich, strzelani do nas, autochtonem, Łupaszki, żołnierzem AK, Wilka, a łajdak okaże każdemu myślącemu samodzielnie i logicznie swoje prawdziwe załgane oblicze.

Ponadto proszę zwrócić uwagę, co ten gdyński łobuz pisał o niezłomnych działaczach I Solidarności pod moim adresem, że rzekomo ludzie w Gdańsku przechodzą przed nimi na drugą stronę ulicy, że nie są tacy wielcy i sławni.
Gdy tymczasem ta kanalia przez ostatnie ćwierć wieku była w schyłkowym PRL i w III RP kilka lat może 8 lub 9 lat i ta nędzna kreatura tworząca swoją fikcyjną postać śmie pouczać i obrażać innych, którzy w PRL jak i w jej kontynuacji walczyli i walczą z komuną w różnych wcieleniach.

Zbiera mnie na wymioty, gdy czytam teksty i komentarze tego łajdaka, a także tych wszystkich którzy jego załgane brednie rozpowszechniają oraz wchodzą z ta kanalią w wirtualną dyskusję czy tylko poklepują go za jego rzekomą odwagę, o której raz napisał, ze w sierpniu 1980 roku bał się otworzyć dzioba w pracy, bo pracował z samymi czerwonymi towarzyszami.

Niestety są też i tacy naiwni byli działacze I Solidarności, którzy nie dostrzegają tych wszystkich łgarstw, które wzajemnie i nawzajem się wykluczają, bo są to zmyślone brednie alkoholika, który nie pamięta tego, co raczył wcześniej napisać w pianym widzie z delirką i białymi myszkami włącznie.
To m.in. dlatego wykasowywał wiele swoich wpisów by ukryć swoje chamstwo okazywane innym użytkownikom portali, w tym kobietom, co można stwierdzić samodzielnie przeglądając fragmenty jego pijackiej twórczości, którą ja zachowałem dla potomnych, a której nie karzy już raczy pamiętać, bo przeważnie wielcy „blogerzy” i „nieomylni i niezłomni działacze”, którzy mielą starą sieczkę przerabiając ją w papkę mają w najlepszym razie pamięć złotej rybki akwariowej i wolności ograniczonej pojemnością swego akwarium.

Obibok na własny koszt

PS
Na portalach na których jeden z tych łgarzy publikuje swoje kłamstwa są ludzie z tytułami naukowymi, które jak widać nic nie znaczą, bo i oni łykają tą gęsią papkę, którą ich karmi gęślarz z Gdyni. Ba, jeden taki krakowski profesor, który najwidoczniej ma tytuł lecz nie wiedzę merytoryczną jest kolesiem tego gdyńskiego łgarza, z którego dzióbka spija hektolitry dziegciu, a chwaląc się rzekomo smakowitym gdyńskim miodem.
Onwk.

PPS
Dyshonorem jest zadawać się z tym gdyńskim łobuzem, a tymczasem zadają się z nim rzekomi prawi i honorowi ludzie z dawnej opozycji, najwidoczniej opozycji konstruktywnej, bo zadają się z beneficjentem w czasach PRL jak Michnik i reszta bandy z Magdalenki i OS.
Onwk.

1 komentarz:

  1. Bloger i komentator oraz wieloletni kolega @jazgdyni vel. Janusza Kamińskiego dziś o tym gdyńskim kłamcy, łajdaku, mitomanie od martyrologii rodzinnej (syn tytana pracy na rzecz PRL i LWP, dekownika i budowniczego PRL), chamie, człowieku bez zdolności honorowych, złodzieju mojej tożsamości internetowej napisał że nadto to był też czerwoną świnią, bo był w PZPR.

    Cytuję za @lju:


    lju: MS, fajnie że jesteś - a ty co sądzisz o zakazaniu uczczenia pamięci o Rotmistrzu Pileckim przez ukraińskie władze? Mam nadzieje, że napiszesz coś własnego w tej kwestii, bo oskarżano cię dość często o plagiat... Napisz mi gdzie widzisz sowietów, masz na myśli Jazgota, który powtarza brednie Senyszyn? Był w PZPR, to w sumie wyjaśnia "jego" poglądy.

    Źródło: http://niepoprawni.pl/shoutbox

    ©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

    Ta czerwona świnie jest kolegą klubowym Lecha Zborowskiego, bo do klubu łajdaczych spadów dołączył składając publiczną deklaracje na Nasze Blogi, a ponadto zdradzając i denuncjując mnie tej gdyńskiej kanalii, co każdy może przeczytać w opublikowanej radosnej twórczości konfidenta z Gdyni, który zadenuncjował publicznie konfidenta z Bostonu.

    Dowód na to, że Lech Zborowski w maili mnie zdradziła i na mnie zakablował nie pytany do czerwonej świni z Gdyni:

    http://niepoprawni.pl/blog/jazgdyni/obibok-na-wlasny-koszt-koledzy-sie-go-bali

    http://obiboknawlasnykosz.blogspot.com/

    Lech Zborowski poza tym jest kłamcą, manipulantem, dezinformatorem, paszkwilantem, człowiekiem bez zdolności honorowych, którzy poważył się swoje łgarstwa i paszkwile podeprzeć trumną Mojej zmarłej śp. mamy z która raczyła sobie tańczyć na Nasze Blogi i mnie Jej trumną okładać dla uwiarygodnienia swojego załganego paszkwilu nie godnego istoty ludzkiej.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.