Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FSB. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FSB. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2015

TESTAMENT Lecha Kaczyńskiego

Reprint z blogu: KLIK! z dnia 17 kwietnia 2010 roku

Wpisy z tagiem: TESTAMENT Lecha Kaczyńskiego

sobota, 17 kwietnia 2010

Odchodzili na wieczną służbę w smoleńską mgłę na zaproszenie fałszywych mobilnych radiolatarni


Przemówienie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie wygłoszone w Katyniu

Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo!
W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.
Śp.   Prezydent Lech KaczyńskiNajbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci.
Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.
Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.
Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.
Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!

Przemówienie to prezydent RP Lech Kaczyński miał wygłosić 10 kwietnia 2010 roku na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu podczas uroczystości w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej
List z 3 kwietnia, na podstawie kolejnej wersji założeń i tez przemówienia Prezydenta, które miał wygłosić na grobach Ofiar Zbrodni Katyńskiej, przygotowano list do Rodzin Katyńskich (omyłkowo uznany przez media za ostateczną wersję przemówienia). List ten, którego treść publikujemy powyżej – po wydrukowaniu w kilkuset egzemplarzach – został przekazany 6 kwietnia organizatorom wyjazdu Rodzin Katyńskich na uroczystości rocznicowe. 

Komentarze: KLIK!

PS
 Wezwanie do dymisji i komentarze: KLIK!

Bardzo wiele z moich komentarzy zostało usuniętych z Salon24 jak i innych miejsc blogosfery, które zachowały się w części w kopiach na moim blogach.
Obibok na własny koszt

Tylko słowo honoru generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu

Reprint z blogu: KLIK! z dnia 18 stycznia 2011roku.
Tylko słowo honoru generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu
 
Nowak: Tylko słowo honoru generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu





To jest raport jak na zlecenie Stalina, upokorzenie generała Błasika nie było wcale Rosjanom potrzebne, ale chodziło o zhańbienie Polski - komentuje dla Portalu ARCANA profesor Andrzej Nowak. Czy minister Bogdan Klich i prezydent Bronisław Komorowski nie wypełniają swoich podstawowych obowiązków obrony polskiego munduru i Orła Białego?
Od 10 kwietnia, tj. odkąd premier Tusk zgodził się na prowadzenie śledztwa przez MAK, treść raportu wydaje się być znana. Wszystkie wcześniejsze śledztwa MAK-u kończyły się w ten sam sposób – uznaniem winy pilotów. Każdy kto zna tę instytucję, już 10 kwietnia wiedział, że ich ustalenia nie mają nic wspólnego z prawdą, a wyłącznie z oficjalną wersją wygodną dla MAK (który jednocześnie certyfikuje samoloty, które uległe wypadkowi) oraz wygodną dla instytucji, której są całkowicie podległe – strukturom bezpieczeństwa państwa rosyjskiego. Pamiętajmy, że wywodzą się one ze struktur bezpieczeństwa państwa sowieckiego, czyli najbardziej zbrodniczej formacji policyjnej, jaka kiedykolwiek funkcjonowała.
W tym sensie raport MAK-u nie może być zaskoczeniem, można nawet powiedzieć, że dorównanie najgorszym wzorcom sowieckim budzi pewien respekt. To jest raport napisany jak na zlecenie Stalina. Symbolem jest tu uwypuklenie roli generała Błasika i jego rzekomego stanu upojenia alkoholowego. Chodzi o zhańbienie polskiego munduru, chodzi o podeptanie godności Polski. Przecież to nie było w ogóle potrzebne, żeby wykazać rzekomą winę ze strony Polski. Wystarczyło powiedzieć: był generał Błasik w kokpicie, były naciski. Można było trzymać się tych starych tez, które pojawiły się od 10 kwietnia w Gazecie Wyborczej, w wypowiedziach ludzi dyszących nienawiścią do prezydenta Kaczyńskiego i państwa polskiego. Widać wyraźnie, że dodanie tego akcentu, postawienie na pierwszym miejscu rzekomego pijaństwa generała Błasika przez generał Anodinę, pokazuje chęć zhańbienia Polski, polskiego munduru i Orła Białego.
Przygnębia mnie fakt, że spora część mediów – być może w dobrej wierze – wchodzi w polemikę z tym raportem. Przygnębiła mnie strasznie notatka w „Rzeczypospolitej”, którą znalazłem. Tytuł brzmi tak „Ekspert: generał Błasik być może nie był pijany”. Wchodzenie w tego rodzaju dyskusje z raportem jest dokładnym spełnianiem scenariusza jego twórców – żeby strona polska zaczęła się tłumaczyć. Józef Goebbels mógłby się uczyć tej techniki postępowania z przeciwnikiem, którego chce się zniszczyć. Tym przeciwnikiem jest Polska. Nie pojedyncze osoby, lecz państwo polskie.
Nie należy z tym raportem w ogóle polemizować. Tę uwagę dedykuję ministrowi Millerowi, senatorowi Cimoszewiczowi i redaktorowi Gazety Wyborczej Jarosławowi Kurskiemu. Ich komentarze przeczytałem i widzę, że wszystkie brzmią mniej więcej w ten sam sposób: że jest to przykre, bolesne, ale może uda się do raportu MAK-u dodać coś jeszcze. Jest to na rękę Rosjanom.
Dlaczego nikt ze strony polskiej nie został dopuszczony do oryginalnych dowodów potwierdzających wersję MAK? Jest to wydarzenie urągające zdrowemu rozsądkowi. Pułkownik Klich powiedział kilka dni temu, że nikt z Polaków (łącznie z nim) nie został dopuszczony do obejrzenia choćby owego skrzydła, którego urwanie – według raportu MAK – miało spowodować tak tragiczne skutki katastrofy.
Pytam więc: jeżeli nikt z Polaków nie widział tego skrzydła, jeżeli drzewo, o które to skrzydło miało się urwać, zostało wycięte, jeżeli oryginały czarnych skrzynek nie zostały do tej pory przekazane Polsce, jeżeli zeznania kontrolerów lotu (potwierdzające ich winę) zostały w bezprecedensowy sposób odwołane... Jeżeli pytanie o zapis ostatnich minut lotu na taśmach radaru lotniska, spotkało się z odpowiedzią, że taśmy się zacięły, jeżeli strona rosyjska pozwoliła sfilmować niszczenie przez siebie wraku, to ja się pytam co innego poza „słowem honoru” generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu MAK-u?
Jest oczywiste, że nic innego nie stoi, ponieważ nikt ze strony Polski nie miał dostępu do oryginalnych, najważniejszych świadectw tej katastrofy. A więc na jakiej podstawie formułowane są twierdzenia, że sprawę mamy wyjaśnioną, że np. wersję o zamachu należy wykluczyć? Ja nie wiem czy to był zamach, bo skąd ja mogę to wiedzieć? Nie wiem tego, jak nie wiedziałem 10 kwietnia.
Zachowanie rosyjskie w sprawie śladów tej katastrofy wskazuje w sposób jednoznaczny: Rosja zachowuje się tak, jakby chciała coś ukryć.
Jeżeli przyjmujemy wersję rosyjską, to tylko i wyłącznie na „słowo honoru” generał Anodiny. Ani podstawy logicznej, ani żadnej innej podstawy nam to nie daje, ponieważ nie jest ona weryfikowana przez stronę polską. Nie tylko zresztą przez stronę polską – nie jest ona weryfikowalna w ogóle, ponieważ stwierdzono, że najważniejsze świadectwa nie istnieją, albo je zniszczono. I pokazano nam jeszcze jak się je niszczy.
Stroną najważniejszą tego raportu jest jednak hańbienie: polskiego munduru, Orła Białego, ważnego generała NATO, którego przecież uczczono tablicą honorową w bazie sojuszu w Niemczech. Minister Klich i prezydent Komorowski jako zwierzchnik sił zbrojnych nie występując ze stanowczym protestem przeciwko tej hańbie, którą sugeruje MAK, dyskwalifikują się w tych właśnie rolach - Ministra Obrony Narodowej i Zwierzchnika Sił Zbrojnych. To nie jest prywatna sprawa Pani Błasik, to nie jest sprawa PiSu, to nie jest kwestia żadnej konkretnej grupy obywatelki, to jest sprawa Państwa Polskiego i Polskich Sił Zbrojnych. O to przecież chodziło stronie rosyjskiej. Nadając ten komunikat Rosjanie nie chcieli uwiarygodnić raportu, lecz pokazać pijanego polskiego generała, który ze stereotypową brawurą polskiego pijaka doprowadza do tragicznej katastrofy Państwa Polskiego. I tyle mam do powiedzenia na ten temat.

Poniżej prezentujemy angielską wersję tekstu:

“This report could have been written for Stalin. The only reason for Russians to humiliate Gen. Błasik was to disgrace Poland,” says Prof. Andrzej Nowak commenting on the Russian report on the Kaczyński plane crash for ARCANA. Do Minister Bogdan Klich and President Bronisław Komorowski fulfil their basic duties of defending the honour of Polish officers and of Poland?
The content of the report has been known ever since April 10, when Mr Tusk agreed for MAK (Interstate Aviation Committee) to conduct the investigation. All investigations by MAK end in the same way – with putting the blame on pilots. Everyone familiar with this institution already knew on April 10 that its findings have nothing to do with truth, but they are just an official version of events that is convenient for state security forces, which are directly subordinate to MAK. We should remember that they derive from the Soviet security service, the most degenerate police force that has ever existed.
In this sense, the report cannot have been a surprise; one could even say that it commands some respect for attaining the worst Soviet standards. This report could have been written for Stalin. Stressing the role of Gen. Błasik and his alleged alcoholic intoxication is of symbolic significance here. The aim is clearly to disgrace Polish officers and to trample Poland’s dignity. There was no need to put the blame on Poland. It was enough to state Gen. Błasik entered the cockpit and there was some pressure on the pilots. Old theories could have been sustained, the ones that have appeared since April 10 in Gazeta Wyborcza, expressed by people panting with hatred towards President Kaczyński and the Polish state. It is clear that adding this element, emphasising the alleged drunkenness of Gen. Błasik by Gen. Anodina, is a manifestation of the intention to disgrace Poland, Polish officers and the White Eagle.
It is sad that a large portion of the media – possibly with good will – argue with the report. I was very much depressed by the paragraph I found in Rzeczpospolita. It was titled: “Expert says it is possible Gen. Błasik was not drunk.” Questioning the report’s content in this way is exactly what its authors intended – they wanted Poland to start making excuses. Joseph Goebbels could learn from it how to deal with an opponent one wants to destroy. This opponent is Poland. Not individual people, but the state of Poland.
This report should not be argued with at all. I would like Minister Miller, Senator Cimoszewicz and the editor of Gazeta Wyborcza, Jarosław Kurski, to take that into consideration. I have read their comments and they all sound more or less the same: it is unpleasant and painful, but perhaps something can be added to the report. This suits the Russians.
Why was nobody from the Polish side allowed to see the evidence confirming MAK’s version? It is an insult to common sense. Col. Klich said a few days ago that none of the Poles, including himself, were allowed to see anything; not even the wing, whose detachment – according to MAK – contributed to such tragic outcome of the catastrophe.
No Pole has seen the wing. The tree that has reportedly broken this wing has been cut down. The original black boxes have still not been handed over to Poland. Air traffic controllers’ testimonies, confirming their guilt, have been unprecedentedly withdrawn. The request for the record of the final minutes of flight from the airport’s radar met with refusal, because the tapes got jammed. Destroying the wreck by Russians was recorded. My question is then, what, except for Gen. Anodina’s “word of honour,” supports the credibility of MAK’s report?
Nothing, it is obvious. Nobody from Poland could access the original, the most important evidence of the catastrophe. What is the basis for saying that the case has been solved and the theory of attack should be ruled out? I do not know whether it was an attempt on the life of the President or not; how can I know? I do not know it, just as I did not know it on April 10.
What Russia did about the evidence of this catastrophe is unequivocal: Russia acts as if it wanted to hide something.
If we accept the Russian version, it is only because we trust Gen. Adonina. There is no logical reason, or any other reason, to accept the report because it has not been verified by the Polish side. It has not been verified at all because all the vital evidence was destroyed. And we were shown how it was destroyed.
The most important aspect to this report is disgracing Polish officers, the White Eagle and the important NATO General, commemorated with a plaque in NATO’s headquarters in Germany. Minister Klich and President Komorowski, by not making a strong protest against the disgrace suggested by MAK, show that they are not fit to fulfil their roles of Minister of Defence and the head of the armed forces. This is not a private matter of Mrs Błasik, this is not a matter of PiS, it is not a matter of any specific group of citizens – it is a matter of the Republic of Poland and Polish Armed Forces. This is what the Russian side had intended. By announcing the report they did not seek to make it look more reliable, but to show a Polish general who, with stereotypical bravado of a Polish drunkard, brings upon the state of Poland a tragic catastrophe. That’s all I have to say about it.



wtorek, 15 kwietnia 2014

Prorosyjski separatysta zrzucony z dachu - film

Prorosyjski separatysta zrzucony z dachu - film

Prorosyjski separatysta w Gorłówce na wschodzie Ukrainy, który zawiesił flagę rosyjską nad siedzibą zarządu MSW w tym mieście, nie cieszył się długo z sukcesu. Zwolennika integracji regionu z Rosją zrzucił z budynku szef tamtejszej milicji Andrij Kryszczenko. Oficer został okrzyknięty "bohaterem".  

 http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Prorosyjski-separatysta-zrzucony-z-dachu-film,wid,16541836,wiadomosc.html

 Parę ujęć z tego filmu.


Bardzo pozytywny ukraiński akcent, prawda?

Putin wykorzystuje dziwki, które jak widać wszędzie i przy każdej nadarzającej okazji chcą zarobić na sztosach.

Ta zapewne w ramach wolontariatu - daje za gratis?

 

Natomiast te "panienki" raczej nie mają innych możliwości poza tą na barykadach.

 Coś w posturze Heni Łamistrajk, prawda?

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Gangsterzy i pospolici przestępcy pod wodzą dywersantów rosyjskich opanowują od wschodu Ukrainę


Przykro jest mi patrzeć na to jak ukraińskie władze zostawiają biednych ukraińskich lojalistów samych sobie wobec jawnie działających rosyjskich jednostek specjalnych na terenie Ukrainy. 



Miała być przeprowadzona na szeroką skalę „akcja antyterrorystyczna”, a nie ma i pozostało na buńczucznym grożeniu bez pokrycia.
Nic nie są warte jak widać słowa p.o. coś tam Turczynowa.
Niestety oznacza to totalny upadek tego państwa i rozpad całego kraju przy biernej postawie większości obywateli w tym narodowości ukraińskiej. Trwa jawna inwazja na oczach całego świata, który udaje, że tego nie widzi, a armia ukraińska się nie broni.
Jest to mi, Polakowi bardzo przykry widok nasuwające ponure myśli, bo swoimi oczyma widzę podobną do ukraińskiej sytuację w stanie wojennego zagrożenia i jawnej agresji rosyjskiej.
Rzekomo polskie wojsko dowodzone przez „polsko-sowieckich” generałów, przechrzczona Milicja Obywatelska i SB już w pierwszej chwili zapiszą się na służbę rosyjskim lub niemieckim agresorom.

O tak:

I tak jak było na Krymie, gdzie 1/3 wojska i większość milicji i służ specjalnych zmieniła barwy armijne i państwowe, że o biurwach wszelakich nie wspomnę, tak by się nie pogrążać i przybijać na ich myśl.
No bo jakimi słowami można nazwać sędziów, którzy zdradzili Ukrainę i Ukraińców?
Jak nazwać sędziów, którzy wydawali zgody na prorosyjskie demonstracje antypaństwowe na Ukrainie już po aneksji przez rosyjskich zaborców Krymu?

Tymczasem czytam:

„20.15
Rezerwowy batalion Gwardii Narodowej Ukrainy udaje się na Wschód Ukrainy. Weźmie on udział w walce o zachowanie jedności terytorialnej Ukrainy - poinformował ukraiński zastępca szefa MSW Mykola Velychkovych.  Powiedział, że we wtorek, 15 kwietnia, batalion rezerwy Gwardii Narodowej rozpocznie stacjonowanie na terenie Izium-Słowiańsk, a misją batalionu będzie zapobieganie aktom terroryzmu oraz w razie konieczności neutralizacja grupy separatystów. Batalion składa się z 350 żołnierzy, którzy byli wolontariuszami w grupach samoobrony na Majdanie i później przeszli specjalne przeszkolenie w bazie wojskowej.”

http://niezalezna.pl/54103-ultimatum-postawione-prorosyjskim-separatystom-na-ukrainie-minelo-relacja-na-zywo

Oraz to:

 
Czy w tej sytuacji ma szansę operacja antyterrorystyczna?
Zakończyła się fiaskiem, nim się tak naprawdę rozpoczęła. W niedzielę w Słowiańsku na posterunku separatystów przy wjeździe do miasta została po prostu rozstrzelana grupa naszych alfowców [z oddziału specjalnego Alfa – red.]. Do tej chwili nie wiadomo, dlaczego dali się zabić, mając przewagę w liczbie i uzbrojeniu nad załogą posterunku.
Wcześniej pojawiały się informacje, że Alfa odmawia wykonania rozkazu ataku na siedzibę ukraińskiej służby bezpieczeństwa w Ługańsku...
Mogę się jedynie domyślać, że obecnie zbieramy owoce czteroletniej polityki [byłego prezydenta – red.] Janukowycza, który usuwał profesjonalistów, zastępując ich lojalnymi wobec swojej „familii" – nawet w oddziałach specjalnych.
Co w takim razie z operacją wojskową?
W działaniach antyterrorystycznych armia nie może odgrywać pierwszoplanowej roli, jedynie wspomagającą. Jednocześnie nie może przejąć głównego ciężaru ich prowadzenia, nie ma odpowiednio przeszkolonych oddziałów. Może ewentualnie pojedynczych oficerów.
Kto zatem rządzi na wschodzie Ukrainy?
Zarządzają, przynajmniej tam, gdzie zdobyli władzę, rosyjscy wojskowi: jak można sądzić z ich wyposażenia, wyszkolenia i sposobu zachowania się. Oficerowie [wywiadu wojskowego – red.] GRU, ale też [cywilnego – red.] FSB. Przy czym nie spadli z nieba, byli tam od czasu kryzysu na Krymie.
Czy możliwe jest, że wszystkie te wydarzenia to wyrąbywanie korytarza przez terytorium Ukrainy do Naddniestrza?
Jeśli przyjmiemy taki wariant, to należy powiedzieć wprost: nie tylko Naddniestrze. Zachód powinien bardzo poważnie się zastanowić, co robić dalej. Ukraina jest obezwładniona, a inicjatywa jest po rosyjskiej stronie.


Prorosyjscy separatyści zajęli budynki w kolejnym mieście na wschodzie Ukrainy. Po ponad godzinnym szturmie zdobyli budynek milicji w Gorłówce w obwodzie Donieckim. Zagrozili milicjantom, którzy nie chcą złożyć broni, że "jeżeli nie przejdą na stronę narodu, zostaną rozstrzelani".

Ruska dzicz i ruskie dziwki w Warszawie podczas EURO 2012.




Tych bandytów ochraniał TUSK i KOMOROWSKI ze swoją bandą, którzy przy tym nękali karnie Polaków. Pamiętajmy o tych zdrajcach i ruskich zaprzańcach.

Tego szaleńca należy powstrzymać znaczy wyeliminować.


NIEZWŁOCZNIE!

środa, 9 kwietnia 2014

Nie tylko polityczne idiotyzmy są początkiem drogi do III Wojny Światowej


Generał Koziej Polska jest bezpieczna i Polska jest zagrożona


Zapewniam Polaków i mieszkańców Zamojszczyzny, jesteśmy bezpieczni.
Data publikacji : 02.04.2014
Szef BBN dla Tygodnika Zamojskiego: Spokojnie, bez paniki
Zapraszamy do zapoznania się z rozmową z ministrem Stanisławem Koziejem opublikowaną w Tygodniku Zamojskim. W rozmowie z Jadwigą Heretą szef BBN porusza m.in. temat konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i związanych z tym obaw mieszkańców Zamojszczyzny.

Już następnego dnia mówił tak:

opublikowano: 3 marca 2014, 9:12 · aktualizacja: 3 marca 2014, 11:14

Gen. Koziej pozbawiony złudzeń: „Jesteśmy zagrożeni. W dalszej perspektywie nie można wykluczyć zagrożenia strategicznego także inwazją na Polskę”

Jest pełna możliwość i wola władz Rosji, aby na taką wojnę się zdecydować. Na dziś to jest realna presja polityczno-militarna na Ukrainę i na społeczność międzynarodową, aby powstrzymać marsz Ukrainy na Zachód i uniezależnienie się od Rosji
- mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.


Kiedy gen. Koziej po rosyjskich sowieckich akademiach mówił prawdę, 2 czy 3 marca 2014 roku?

Według mnie gen. Koziej jest wciąż w stanie totalnej aberracji, która uniemożliwia postrzeganie i ocenianie zjawisk jakie zachodzą wokół jego samego, które objawiają się nieracjonalnością i dziwacznością jego wypowiedzi publicznych.

------------

Prezydent Rosji Władimir Putin wciąż jest zaproszony na 6 czerwca do Francji na obchody 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii - powiedział szef francuskiego MSZ Laurent Fabius.

[…]
Uroczystości zaplanowano od 5 czerwca do 21 sierpnia. Upamiętnienie lądowania wojsk sprzymierzonych już tradycyjnie jest wydarzeniem znaczącym dla regionu Dolnej Normandii. Wyjątkowo uroczyście obchodzone są rocznice pełnych pięciu i dziesięciu lat.
Podczas wizyty we Francji, w lutym bieżącego roku, swoją obecność 6 czerwca, zapowiedział prezydent USA Barack Obama.


Ruscy mogliby na własny koszt urządzić europejskim tchórzom prawdziwy desant w Normandii, a nie tylko inscenizację aliancką, jako powtórkę, lecz w ich rosyjskim wykonaniu.
Wszak są po bardzo udanych ćwiczeniach na Krymie, na które nikt nie zareagował tak jakby tego sytuacja geopolityczna wymagała. W szczególności od gwarantów – USA i Wielkiej Brytanii - memorandum z 1994 roku, które nieopatrznie podpisali jak równy z równym z przyszłym rosyjskim agresorem na Ukrainę, którą rozbroili i pozbawili broni nuklearnej, jako jedynego środka odstraszającego i obronnego przed bandyckim rosyjsko-mongolskim sąsiadem.

PS
Swoją drogą chyba nadszedł czas opanowania przez rosyjskie lokalne imperium całego gruzińskiego wybrzeża Morza Czarnego zaczynając od Adżarii i Meschetii, tak by połączyć się z Armenią przebierającą nóżkami do Federacji Rosyjskiej i mającą zakusy na tereny obecnej Republiki Nachiczewańskiej.

Rosjanie mieliby całkowitą kontrolę nad rurociągiem ropy naftowej z Baku do Ceyhan oraz gazu ziemny z Azerbejdżanu do Turcji, a tym samym objęciem kontroli nad złożami ropy i gazu ziemnego Azerbejdżanu.

Czy oby nie było w planach rosyjskich utworzenia jednej dużej republiki kaukaskiej lub dużego obwodu kaukaskiego w miejsce zlepków różnych autonomicznych republik i obwodów, których jest zatrzęsienie na Kaukazie - z Gruzją, Armenią i Azerbejdżanem włącznie.
Po zajęciu południowej Ukrainy z Odessą i całym ukraińskim wybrzeżem oraz Mołdawii z separatystycznym Naddniestrza Rosja byłaby jednym z czterech krajów mających największy dostęp do Morza Czarnego i wspólnej granicy z kolejnym i to największym po USA członkiem NATO jakim jest dziś Turcja.
W ten oto sposób wrócimy do czasów XX wiecznej rewolucji bolszewickiej i podbojów Rosji sowieckiej na Kaukazie pod przywództwem cara z KGB.
-----
Obibok na własny koszt
-----

Jak to się ma do siebie panie Tusk?

Rosyjscy turyści tu i teraz pokazują na co ich było i jest stać, czy to aż takie trudne do zrozumienia i oceny i postrzegania realnego zagrożenia dla tych, którzy rzekomo mają zajmować się z racji pełnionych obowiązków państwowych.

Tusku klepnij się bardzo mocno w swój pusty czerep. – Czy słyszysz echo?

Cytuję za RzePą:

„Premier: Mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim nie jest zagrożony

Nikt mnie nie przekona, że konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą miałby wpłynąć na naszą decyzję o małym ruchy granicznym - mówił premier Donald Tusk w niedzielę w Bartoszycach
- Bardzo precyzyjnie rozróżniamy to, co dzieje między zwykłymi ludźmi, którzy chcą odwiedzać miejscowości po obu stronach granicy dla turystki i handlu, od tego, co jest tłem i podłożem tego poważnego kryzysu - podkreślił premier na spotkaniu z mieszkańcami.”

http://www.rp.pl/artykul/11,1099769-Premier--Maly-ruch-graniczny-z-Obwodem-Kaliningradzkim-nie-jest-zagrozony.html

„Grupy separatystów wdarła się w niedzielę do siedziby administracji obwodowej w Doniecku i Ługańsku. Nad wejściem do budynku w Doniecku wywieszono flagi Rosji - poinformowała agencja Interfax-Ukraina.
Według agencji prorosyjscy demonstranci w Doniecku wybili okno na pierwszym piętrze, po czym około 30 osób dostało się do środka budynku. Weszli na daszek nad wejściem, gdzie wywiesili 3 flagi rosyjskie. Milicja nie interweniuje. Demonstranci zapowiedzieli okupację budynku do 9. maja. Szturmujący to uczestnicy około dwutysięcznej demonstracji zwolenników przyłączenia wschodniej Ukrainy do Rosji.
Z kolei w Ługańsku na wschodzie kraju separatyści wdarli się też do siedziby Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Tłum wyważył drzwi i zaczął wybijać cegłami okna na pierwszym piętrze - poinformował portal "Wostocznyj Wiariant".  Manifestanci rzucali dużymi cegłami; ktoś użył granatów dymnych, z budynku wydobywa się dym - podaje portal.”

http://www.rp.pl/artykul/11,1099795-Ukraina--Separatysci-atakuja-na-Wschodzie.html

Czy planowane i zapowiadane wizyty obrońców komunistycznych zbrodniarzy i ich pomników w Polsce przez zmotoryzowanych rosyjskich bandytów i członków rosyjskiej mafii nie są też żadnym zagrożeniem dla Polski i Polaków?

Głosy wyborcze euro-hipokrytów z PO od przemytników kontrabandy na granicy z obwodem są dla Tuska ważniejsze od bezpieczeństwa Polski i Polaków.

------

Skuteczna reakcja Kijowa na kolejną rosyjską agresję wcale nie jest jednak pewna. Co prawda p.o. prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow zapowiedział, że przeciw okupującym budynki rządowe zostaną wysłane oddziały antyterrorystyczne. Jednocześnie jednak Ukraina do tej pory nie uszczelniła wschodniej granicy z Rosją, skąd przerzucani są agenci Kremla, a kontrole na granicy między Krymem a resztą Ukrainy w ogóle nie zostały wprowadzone. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Deszczyca przyznał także, że Ukraina wciąż dostarcza broń Rosji i dopóki jest to „wzajemne korzystne", takie transakcje nie zostaną wstrzymane."

http://www.rp.pl/artykul/1100142.html?print=tak&p=0

Co tu komentować, prawda?

 
---------------

Bez udziału Ukrainy Putin nie będzie miał połączenia z Naddniestrzem, które dziś jest izolowane od reszty świata - mówi „Rz" Stanisław Biełkowski, rosyjski politolog i publicysta. – Dlatego w przypadku interwencji zbrojnej na Ukrainę Rosja zajmie nie tylko Donieck czy Charków, a przede wszystkim Odessę, za pomocą której utworzy się korytarz z Naddniestrzem – przekonuje.
W tym czasie  siły zbrojne Naddniestrza (około 7 tys. żołnierzy) przygotowują się do manewrów, których scenariusz zakłada przerwanie blokady w celu konwojowania pomocy humanitarnej dla tego regionu. Do wystąpienia w obronie Naddniestrza gotowa jest również Rosja. Prezydent Władimir Putin rozmawiał już o zewnętrznej blokadzie Naddniestrza z prezydentem USA Barackiem Obamą i kanclerz Niemiec Angelą Merkel.


 Plik graficzny został wykonany i zapisany na moim dysku w dniu 20 lutego 2014 roku o godzinie 16:14:47
Obecnie trwa I etap rozbioru Ukrainy. 
Część planu I etapu jest już wykonana - Krym włączony do Rosji.
Będzie trzy etapy rozbioru Ukrainy, tak jak I RP, których też było trzy. 


Uwaga!

Aktualizacja polegająca na dodanie mapy Ukrainy w dniu 13.04.2014 roku godz. 22:17




Kilka tysięcy mieszkańców Zaporoża na południowym wschodzie Ukrainy atakowało w niedzielę kilkudziesięciu zwolenników Rosji, którzy zebrali się na demonstrację w tym mieście. Separatystów przed samosądem uchronili milicjanci.

Mieszkańcy Zaporoża trzymali działaczy prorosyjskich w otoczeniu przez siedem godzin. Obie grupy rozdzielał kordon milicji, jednak nie powstrzymało to tłumu przed rzucaniem jajkami, torebkami z mąką i woreczkami z mlekiem. Separatyści, którzy chowali się pod parasolami, słyszeli pod swoim adresem wyzwiska, okrzyki „Wracajcie do Rosji!” i śpiewy „Putin ch…”.