poniedziałek, 29 czerwca 2015

Tak mogą postępowac jedynie przestępcy, także internetowi złodzieje cudzej tożsamości i szkalujący innych

Oto załgani do cna cyniczni hipokryci i obłudnicy, którzy żądają respektowania regulaminu, którego sami ni w ząb nie przestrzegali i nie przestrzegają łącznie z ichnim panem i królem, który jak i oni nie posiada zdolności honorowych, bo dawno by łajdaków paszkwilantów i złodzieja cudzej tożsamości by pogonił kołem.
Król jest nagi i tak samo obłudny jak ci łajdacy, którzy na gadaczce nowego NIE @gaWRiONa żądają by ich nie obrażano, za to oni mogą zawsze i pod każdą szerokością i długością geograficzną.
Jestem za tym by @gaWRiON, który rzekomo ma jakąś misję i chce rzekomo restytucji polskości i państwa polskiego w końcu zastosował z pełną surowością regulaminu nowego NIE, a także na podstawia obowiązującego prawa karnego i cywilnego w III RP wyciągnął sankcje dyscyplinarne i przestał tolerować przestępców, złodziei cudzej tożsamości internetowej - nicka, będącego pod taką samą ochroną prawną jak imię i nazwisko, pseudonim oraz inne dobra osobiste każdego człowieka i osób prawnych.
Na czerwono zaznaczyłem najciekawsze fragmenty oraz niedorzeczności jak i dowód na niedotrzymywania danego publicznie słowa w przedmiocie bojkotu, bo jest to dowód niekonsekwencji i psychicznego uzależnienie od uczestniczenia maglu.

Jozio z Londynu: > Maruś - pamietaj że jest cos takiego jak zwykła ludzka solidarność , zwłaszcza gdy dotyczy to Niepoprawnych,a zwłaszcza to jak jesteśmy traktowani. Zarówno ja jak i wielu innych Niepoprawnych też sie na ten czas banujemy. Niektórzy zacierają z tego powodu ręce, bo cel jaki sobie postawili odniósł sukces i tak to będzie dalej trwało. Nie mniej jednak 3maj sie

Ula Ujejska: Marku jestem z Tobą! Aczkolwiek brutalnie i nieparlamentarnie, powiedziałeś jednak to, co myśli tutaj większość o tych trolach :)

contessa: Uprzedzam lojalnie Wszystkich Użytkowników NP.PL - od dziś zaczynam pałować komentarze, które są repliką na komentarz trolla lub zawierają komentarz pod adresem trolli!!! Bez wyjątków na mą osobistą sympatię dla X lub Y. Z trollami się NIE DYSKUTUJE, o trollach się nie pisze, trolli się traktuje jak śmierdzące powietrze. Administracja zamiast reagować na donosy trolli na użytkowników NP.PL niech się zajmie zachowaniem trolli, na których żaden szanujący się użytkownik donosu nie napisze bo to jest śmieszne i urągające jego inteligencji! Apeluję do Administracji o oczyszczenie Niepoprawni.pl z trolli, trzymanie ich na Portalu nie jest żadnym "pluralizmem" ani szanowaniem wolności słowa ! Jest karmieniem trolli przez władze portalu

Gawrion: Contesso. Po pierwsze - dobra decyzja. Ja zawsze minusuję pyskówki oraz odpowiedzi na nie, niezależnie kto w nich uczestniczy. Trole - o wiele łatwiej byłoby identyfikować i karać troli, gdyby ich komentarze nie były ripostowane, ale tylko ocenione. Dyskusje z różnymi użytkownikami mogą świadczyć o tym, że społeczność traktuje takie osoby nie jako troli, a jako dyskutantów o odmiennych poglądach. Jeszcze jedno - ja nie czytam wszystkich dyskusji.

jazgdyni: Kurcze, na dwa dni wyjechałem, a już trolle pod skrzydłem Gawriona zaczynają swe półgłówkowate kretynizmy na niepoprawnych. O co Gawrionowi chodzi, że nie chce się ich pozbyć. Pozostanę chyba na niezależnych, bo tam tego gnoju nie wpuszczają, choć wyją pod bramą, jak potępieni.

Mind Service: Nie życzę sobie, żeby byle kto mnie obrażał. Zrozumiano? Oczekuję od Administracji że wreszcie zacznie egzekwować naruszenia netykiety i wymierzac sprawiedliwe kary równe dla wszystkich. Nie regulaminu wg własnego widzimisię, bo to jest kpina ze sprawiedliwości. Oczekuję od Administracji, że zacznie reagować na ataki, kłamstwa i manipulacje ruskich płatnych trolli, jeżeli już ich wpuszcza. Dobrze było by poinformować też wszystkich jaki jest tego cel. Bo w obecnym kształcie merytoryczna dyskusja jest właściwie niemożliwa, a odpowiedzi na zaczepki i prostowanie kłamstw nie jest istotą blogowania.

contessa: Gawrionie - również nie czytam wszystkich dyskusji ale mimo tego trolle wcale nie są takie trudne do rozszyfrowania. Dziwię się i mam za złe, że Administracja na reakcję użytkowników NP.PL na chamskie zachowanie i personalne ataki trolli reaguje błyskawicznie karaniem protestujących, natomiast trolli traktuje z taryfą ulgową! Np.troll całkiem bezkarnie może wyzywać użytkowników NP.PL od karaluchów, zniekształcać nicki, pluć insynuacjami pod adresem użytkowników. Gawrionie - Niepoprawni są cierpliwi ale nie należy tej cierpliwości nadużywać tolerancją dla trolli.


Bibrus: "Kij zawsze ma dwa końce". I to jest najlepsza odpowiedź na te jałowe dyskusje.

jazgdyni: Jak się już ma kij w garści, to zawsze można chama rąbnąć jednym, albo drugim końcem
Bibrus: W sztukach walki, mam odpowiedni pas i wystarczającą ilość danów, taki kij nazywa się "BO".
Jozio z Londynu: >W imieni własnym i Marusia dziekuje wszystkim za solidarność i przyłączenie sie do mojego apelu

jazgdyni: Mój pies ma aż trzy czarne pasy, a danów chyba ze dwadzieścia. Jest mistrzem wushu. Tylko nie szczeka.

Bibrus: No patrz, a mój sąsiad miał psa zwanego "jazgot". Pies zdechł. Powód nieznany.

andruch2001: Przyłączam się solidarnie do apelu Józia z L.

Gawrion: Obowiązuje regulamin, standard obsługi naruszeń:  
http://niepoprawni.pl/przewodnik/zasady
Mam wrażenie, że większość nie wie co tam jest napisane. Brak znajomości zasad szkodzi.


Mind Service: Gawrionie, nie ośmieszaj się. Jak zacznie tutaj obowiązywać Netykieta i sprawiedliwość, a nie Twój "regulamin" i widzimisię to dopiero będzie szansa na normalność.
jazgdyni: Regulamin wtedy ma sens, gdy jego celem nadrzędnym jest sprawiedliwość. Ale nie martw się Gawrion, cesarscy w końcu Rasputina utopili sami. Bez cara.
Zdecydowany amator: Gawrion jest Adminem tego Portalu !On tutaj zarzadza i ustala warunki.My tutaj piszacy musimy to szanowac, jak rowniez szanowac sie wzajemnie.Czasami jednak pod wplywem wielkich emocji wystepuja nieporozumienia.Wlasnie wypracowalismy mechanizm, by takowe na przyszlosc wykluczac i nie szkodzic dobru wspolnemu, jakim niewatpliwie jest ten Portal.

jazgdyni: To jest zgoda na trwanie w bylejakości. Pan rozkazał nam doskonalić się amigo.

miarka: Walcząc z seryjnym pałowaniem i ja nie raz podnosiłem ten argument sprawiedliwości. Obawiam się jazgdyni, że ją rozumiesz na styl babci Pawlakowej z “Samych Swoich”, a więc w oderwaniu od racji merytorycznych, a ku wymuszaniu posłuchu dla swoich uprzedzeń – nie tylko nieracjonalnych, ale i ideologicznych. Zrobiło się na forum od dobrego pół roku wielkie harcownictwo ideologiczne, niezwykle destrukcyjne. Nie zawsze daje się od niego utrzymać na dystans. Mała grupka usiłuje terroryzować resztę narzucając swoją “jedynie słuszną narrację” pozamerytoryczną. Miejmy nadzieję, że Administracja znajdzie skuteczny sposób na spacyfikowanie tego megatrollingu.

jazgdyni: Dla mnie selekcja i wyrażanie opinii jest proste i sprawiedliwe - po prostu ciebie nie czytam. A ty ciągle trollujesz na potęgę. Bo uważasz, że masz coś do powiedzenia. Mylisz się niestety.

miarka: Przecież to chore co piszesz. Kierujesz się uprzedzeniem, a nazywasz to sprawiedliwością. Jakże więc chcesz spełnić jej podstawowy wymóg "oddawania każdemu, co mu się należy"? Uważanie, że piszący nie ma racji, kiedy uważa, że ma coś do powiedzenia to logiczne kuriozum w sytuacji kiedy go się nie czyta. To jakaś cenzura uprzedzająca. Bez argumentów merytorycznych to bezsens. To samo dotyczy nazwanie tego trollowaniem.

Zdecydowany amator: Panie i Panowie od tego jest to forum, by tutaj dyskutowac, czasami nawet ostro. Jednak zasada powinno byc wzajemne poszanowanie.Nalezy rozpoznac, kto w prostej linii szkodzi.Granica jest cienka, ale chyba jestesmy na tyle dorosli,by ja widziec i zaniechac niepotrzebnych atakow.Widocznym sa pewne grupy,pozornie wzajemnie sie wykluczajace, wiec albo chca komunikowac, albo nie. Trzeba sie zdecydowac!a nie czynic zbedny rozgardiasz.

Bibrus: Masz rację. Filozofia "JzG" polega na casusie: -gdy Kali zabić słonia to dobrze ale inaczej już nie koniecznie.

Zdecydowany amator: Bibrus ! ja Cie szanuje, tak samo jak Janusza tj.@jazgdyni, przepraszam Cie, lecz nie oczekuje pod moim wpisem podobnych komentarzy!To sa znowu wzajemne kontrowersje podpiete pod moj apel o konsolidacje, a nie wasnie !Prosze wiec wzajemne animozje regulowac poprzez PW, a nie na ogolnym forum !!!skonczmy z prywata, pomyslmy o dobru wspolnym!wiec jezeli mam racje, to nie ma zadnego,tak- ALE...porozumienie, a nie klotnie !

Zdecydowany amator: re:zgoda na trwanie w bylejakosci-nie Januszu @jazgdyni,to jest respektowanie Admina i jego zasad!nie spotkalem sie z sytuacja, w ktorej wielu kierowcow kieruje tym samy pojazdem w tej samej chwili,a szczegolnie,gdy zaczynaja sie klotnie...maga natomiast zaistniec propozycje, ktore wszyscy po ich zaakceptowaniu wprowadzaja w zycie.

jazgdyni: Masz rację, że należy szanować człowieka. Tzn. zaopiekować się nim, pomóc, nie dać zginąć. Ale... żeby być partnerem do dyskusji, to trzeba sobie na szacunek zasłużyć. Krętacz, lawirant, konformista, czy zwykły głupiec szacunku interlokutorów nigdy nie zdobędzie. Smutna prawda.
Bibrus: No, widzisz "Amatorze" jak wygląda merytoryczna odpowiedź. "JzG" dał niezłą wykładnię. Moja propozycja jest znacznie prostsza. Powrót "Klubu Anty-pałkarskiego". Powstrzymanie się od trolowania komentarzami.

jazgdyni: Osoba ostatecznie skompromitowana nie ma prawa upominać się o łaskę odpowiedzi. przyjmijmy ZA żelazną zasadę, że z trollami się nie gada.

Zdecydowany amator: moja"pisanina" na gadaczce miala posluzyc jako platforma porozumienia,ja ani nauczycielem, ani wychowawca nie jestem, a ponadto nie mam ochoty na pouczanie, czy w koncu taka rola w zadnym razie mi tutaj nie przysluguje.Jezeli szanowne towarzystwo nadal ma ochote na klotnie i wzajemne wojenki, no coz?c`est la vie! To obrazuje stan w Rzeczpospolitej...
Verita: O!Powstaje nowa solidarność ...tylko przez małe s tym razem,z tym zabanowanym za chamstwo.Może jeszcze z Gawriona będą ludzie.Pozdrawiam

Zdecydowany amator: Verita re:Moze jeszcze z Gawriona beda ludzie. Czy Pani jest swiadomym, co Pani wypisuje i o kim ??? obrazac gospodarza w jego wlasnym domu, to jest nielada wyczyn...to nie sa juz zadne zarty Pani Verito !!! Pani przekracza wszystkie mozliwe granice!

Verita: Oj zdecydowany, nie przesadzasz? Mamy inne poczucie wrażliwości? Przecież to był sympatyczny pół-żart i pochwała konsekwentnej reakcji na chamstwo.Czy ty w obcym domu zawsze na kolanach? To byłby już nie konformizm a służalczość.


miarka: jazgdyni: "przyjmijmy ZA żelazną zasadę, że z trollami się nie gada". To bardzo dobra zasada, ale pod warunkiem, że to rzeczywiście troll. Twoja konstatacja, iż Bibrus jest "Osobą ostatecznie skompromitowaną" to tylko subiektywny pogląd, a dokładniej to uprzedzenie ideologiczne. Na pewno nie urąga logice, ani kulturze, nie działa antypolsko, ani niemoralnie. Że to, co pisze jest dyskusujne, to trzeba właśnie dyskutować - jeżeli się myli, to mu rację merytoryczną pokazywać, a nie urządzać tu dyskryminację za poglądy.

dobrykierowca: Matka Kurka o antysystemowcu Kukizie: http://kontrowersje.net/zacznijcie_si_mia_z_antysystemowego_kukiza_bo_za_chwil_b_dziecie_p_aka

dobrykierowca: Można tu pisać?

Bibrus: Bibrus nie oczekuje łaski dyskusji z kimkolwiek, kto porusza się w świecie własnych, indoktrynalnych fantazji, zakropionych dużą dawką szowinizmu-wobec odmiennie myślących. Bibrus jest zawsze gotowy na spór w granicach merytoryki i poszanowania zdań odmiennych. Bibrus pozostanie lustrzanym odbiciem każdego, kto próbował lub próbuje, wyjść poza ramy rzeczowej wymiany poglądów. Bibrus nie pozwoli się obrażać i pomawiać.

Tu jest to pejsato-banderowskie źródło: KLIK!

Na samym poczatku mysłałem że @zdecydowany amator ma jaja i nie jest ciotą i cichodajka, która bedzie dążyła za wszelką cenę przyłaczenia się do klubu internetowych spadów łajdaczych.
Niestety pomyliłem się, bo to jest taki sam klubowicz ja pozostałe spady internetowych łajdaków,
 Bardzo zawiodłem się na @andriuch2001, który tez okazała się zwyczajną ciotą i turystką łonową, która tak jak każda wrona wróciła na wrogą grzędę by grzebać i pławić się w pejsato-bandorowskim odchodach.
Jak się czyta ujadanie łajdaków niezorientowany czytelnik mógłby pomyśleć że to są same święte aniołki. Tymczasem są to jedne n z najgorszych kreatur jakie są w Internecie podszywające się pod prawych i uczciwych Polaków i patriotów.
Ta przestępcza szajka na nowym NIE @gaWRiONa i gang wzajemnej adoracji niczym się nie różni od szajki i mafii reżimu III RP.

Ciekaw jestem czy sam @gaWRiON zna treść regulaminu, bo ja w to bardzo wątpię i mógłbym udowodnić, że sam go nie zn.

DLATEGO ŁAJDACY I PRZESTĘPCY MAJĄ SIĘ BARDZO DOBRZE I CZUJĄ BEZKARNIE.

Obstawię nawet, że sam @gaWRiON uczestniczy w popełnianych przestępstwa choćby tylko w charakterze pomocnika i podżegacza przy popełniania przestępstw z wykorzystaniem środków do masowej komunikacji.

Obibok na własny koszt



Jozio z Londynu> Maruś - pamietaj że jest cos takiego jak zwykła ludzka solidarność , zwłaszcza gdy dotyczy to Niepoprawnych,a zwłaszcza to jak jesteśmy traktowani. Zarówno ja jak i wielu innych Niepoprawnych też sie na ten czas banujemy. Niektórzy zacierają z tego powodu ręce, bo cel jaki sobie postawili odniósł sukces i tak to będzie dalej trwało. Nie mniej jednak 3maj sie

Źródło: http://niepoprawni.pl/

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.
Jozio z Londynu> Maruś - pamietaj że jest cos takiego jak zwykła ludzka solidarność , zwłaszcza gdy dotyczy to Niepoprawnych,a zwłaszcza to jak jesteśmy traktowani. Zarówno ja jak i wielu innych Niepoprawnych też sie na ten czas banujemy. Niektórzy zacierają z tego powodu ręce, bo cel jaki sobie postawili odniósł sukces i tak to będzie dalej trwało. Nie mniej jednak 3maj sie

Źródło: http://niepoprawni.pl/

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Bez zbędnych słów, bo mądry zrozumie, łajdacy. Czy cmentarni tancerze będą nadal tańczyć z trumną Mojej śp. Mamy


Moja krytyczna lecz w żadnej mierzę nie paszkwilancka publikacja, bo przywołuję fakty ogólnodostępne, które wiszą od dawien dawna w Internecie i dla przeciętnie rozgarniętego są dostępne za kliknięciem myszki.
Moje opinie co do łajdaków, którzy rozkradli mienie ogólnonarodowe są moimi opiniami i nikt nie musi się znimi zgadzać, nawet moi znajomi z realu.
Czy komuś się to podoba czy nie, dla mnie złodziejem jest złodziej, a łajdak łajdakiem i to bez względu na to czy jest to ktoś z mojej rodziny, znajomy czy byłym kolega, bo o przyjaciół to ja nie zabiegałem, a więc ich nie miałem i nie mam. Wystarczą mi moi wrogowie, których znam i których z dnia na dzień wciąż nowych zdobywam.
Dlatego nie jestem w sitwie kimś, chociaż mogłem z nimi być, lecz po prostu ja z łajdakami być nie chciałem i nie byłem, za co spadły na mnie obelgi, nienawiść i przeróżne szykany za wsadzanie do puszki złodziei czerwonych i tych rzekomo "naszych" prawych i uczciwych, bo otarli się o opozycję czy Solidarność.
Czekam na kolejne laurki napisane przez legendziarzy, łgarzy, dezinformatorów i ludzi bez zdolności honorowych, którzy swoje legendy postanowili uwiarygadniać w najhaniebniejszy sposób nie gardząc trumną ze zwłokami Mojej śp. Matki.

Ad rem

Po tej krytycznej mojej publikacji kolejną jaką w tym samym dniu 7 listopada 2014 roku, była publikacja dotycząca dnia 1 listopada 2014 roku w Gdańsku, która była moją fotograficzną relacją z gdańskich cmentarzy.


Kolejną moją publikacją  była informacja o śmierci Mojej śp. Mamy, która miała miejsca w dniu 9 listopada 2014 roku, a nie jak raczył napisac i insynuował łgarz, paszkiwilany i łajdak przed moją krytycznym tekstem, który oszczerca i łagarz nazwał paszkiwilem, bo nawet zawarte w niej podane przeze mnie fakty encyklopedyczne jawią się nie pasującymi do ich nowej narracji paszkiwlem, chociaz te paszkwile oni smai własnoręcznie napisali i upublicznili na stronie Enyklopedii Solidarności i w innych periodykach.
Ba, sami opowiadali przed kamerami m.in. i tym, że Bolka wspomagali, że Bolkowi pobory swoje oddawali, że spowiedź Bolka na kasetę magnetofonową nagrali, że mordy na kłódki mieli zamknięte i jak przystało na mafię mieli swoją świętą omertę, o której Polakom przez wiele lat nie wyjawili, lecz konfidenta na coraz to poważniejsze stolce a w końcu tron prezydencki PRL Bis wywindowali.


Łajdaku, śmiesz pisać o braku mojej klasy?

Proponuję byś zajął się swoją, bo twoja jest odrażająca i capi na wiorsty hieną cmentarną.

Napisałeś łajdaku tak, cytuję:

O jego klasie wiele mowi fakt, ze umiescil ten paszkwil w tym samym czasie, bezposrednio pod tekstem o pochowaniu swej zmarlej matki.

Ja i twojej nie muszę nic pisać, bo by ją ukazać wystarczy obejrzeć grafikę oraz zajrzeć do archiwum mojego blog za miesiąc listopad i grudzień 2014 roku i tam sprawdzić osobiście co, kiedy i o której godzinie opublikowałem.

Po publikacji informacji o śmierci Mojej śp. Mamy w dniu 15 listopada 2014 roku została wysłany do mnie mail o treści jak niżej, który odczytałem dopiero w dniu 5 lutego 2014 roku po tym gdy szukając moich publikacji na byłych niepoprawni.pl by je skopiować i poddać edycji przez dodani do nich nowych faktów w których posiadanie wszedłem pod koniec stycznia 2015 roku, natrafiłem na fałszywy profil na nazwę mojego nicka, a założony przez łajdaka z Gdyni, po którym mogłem i spodziewałem się różnych draństw, lecz nie takiego, które narusza kanony nEtykiety, na który musiał zezwolić i aprobować to łajdactwo obłąkany misją i robotyzacją nowy właściciel zajumanej domeny niepoprawni.pl, która jest nową emanacją nEonu, bo nazwa piszę się tak: NiEpOprawNi@gaWRiONa.
Tak, to kolega klubowy spadów nowo-ektrranowych spod czerwonego nEonu założył fałszywy profil, który poszedł w ślady miszcza od jumania domen, co nie oburzyło oburzonego na moją krytykę z wszech miar zasadną.
Najwyraźniej - łajdacy z wszystkich stron świta jednoczmy się! - jest wciąż aktualnym hasłem, które ich jednoczy po dziś dzień.

Bo jak to się ma do łgarstw napisanych w komentarzach na Nasz Pejscy, cuchnących czosnkiem i towarzyszami sekretarzami do treści maila, o których łajdak w swoim zmanipulowanym i załganym komentarzy raczył był napisać?
Taką treść miała mail skierowany do mnie w dniu 15 listopada 2014 roku, który był czwartym mailem w 2014 roku do mnie przez tego samego nadawcę, na które ja nie odpowiadałem po tym jak powziąłem informację, że wysyłane przeze mnie maila są przesyłane do nie znanych mi osób trzecich, a także po tym, że obrabiane są po za moimi plecami moja pióra.
Gdy tymczasem kierowane do mnie maile, podobnie jak komentarze kierowane do mnie pod trzema tekstami z zasady były lukrowane, polane miodem i posypane cukrem, a tymczasem w komentarzach na Naszych Pejsach czytam, że to nie ja ograniczyłem, a wręcz zaniechałem kontaktów, lecz łgarz strojący się za człowieka prawego, uczciwego, prawdomównego i moralnego.
Mogę to w każdej chwili udokumentować o ile będzie taka potrzeba, bo w związku z publicznym łgarstwem i pomówieniem czuję się zwolniony z obowiązku zachowania tajemnicy korespondencji, skoro nie uszanowano tajemnicy mojej korespondencji przez łobuza.

Uwaga: - W każdej chwili gotów jestem opublikować treść wszystkich maili moich i kłamcy.

Czy ja może nie dowidzę, po tym jak otrzymałem w grudniu 1970 roku postrzał z rakietnicy prosto w twarz i miałem uszkodzone obie gałki oczne, bo zapewne dokumentacja szpitalna też może być nie wystarczającym dowodem na to, że w grudniu 1970 roku wylądowałem na stole operacyjnym, a okuliści ratowali mi wzrok usuwając w gałek ocznych nie do końca spaloną magnezję.
To dzięki Opatrzności Boskiej i sprawnym dłoniom okulistów po dziś dzień widzę, bo mogłem zostać w wieku 17 lat niewidomym, ba , nawet bez jednej gałki ocznej, którą na wstępie planowano mi usunąć.

I teraz kluczowy dowód na to, że moja kolejna publikacja po wpisie informującym o śmierci Mojej śp. Mamy miała rzekomo miejsce tuż po publikacji z dnia 7 listopada 2914 roku, gdy tymczasem moja kolejna publikacja miała miejsce dopiero po 40.dniowej bezwzględnej mojej żałobie, bo trwającej do dnia 21 grudnia 2014 roku.
Oto dowód na to że łajdak nie tylko kłamał ale i zabawiła się trumną Mojej śp. Mamy.


Jak to się ma do ohydnego kłamstwa godnego hieny cmentarnej i tych słów napisanych w paszkwilu?

Cytuję za paszkwilantem:

" O jego klasie wiele mowi fakt, ze umiescil ten paszkwil w tym samym czasie, bezposrednio pod tekstem o pochowaniu swej zmarlej matki. "

Nawet ten łajdak, który bierze się za komentowanie wydarzeń politycznych i pisanie laurek nie potrafi odróżnić informacji o dacie śmierci  od pochówku Mojej zmarłej śp. Mamy, za to łgać jak bura suka, manipulować kalendarzem dezinformować i pomawiać wychodzi mu najlepiej.


Jak te komentarze mają sie do prawdy, która jest naga i którą każdy może naocznie zobaczyć.

Gdy tymczasem łajdackie pomówienia są jedynie słowami bez pokrycia, bo najwygodniej było zatańczyć z trumną, a do tego już zajętą  przez zmarła Moją śp. Mamę, bo tylko na to było ciebie stać łajdaku.


W przeciwieństwie do mnie czy Aleksandra Ścios Lech Zborowski udzielał się na Nowym Ekranie ze swoimi obecnymi kolegami spadów internetowych, lecz to My z Aleksandrem Ściosem byliśmy publicznie pomówieni o to, że to My rzekomo tam kiedykolwiek i cokolwiek tam pisaliśmy (menda @jazgdyni pomówiła Aleksandra Ścios, a Menda Serwisowa, która edytowała cudze komentarze, pomówiła mnie).

To, że łajdacy z twojego klubu spadów nowo-ekranowych  i licznych jego kontynuacji są zdolni do takich łajdactw jak zakładanie fałszywych profili i kradzieży mojej własności intelektualnej, nicku, który jest rozpoznawalną marką w Internecie tobie łajdaku nie wadzi, bo się z tymi swoimi klubowymi turystami łonowymi identyfikujesz, prawda?


Podobnie jak nie wstydzisz się, bo po tym jak wyskrobałeś taki paszkwil na Naszych Pejsach, to fakt, iż tylko w styczniu z powodów nieudanych i wielokrotnych nieudanych prób włamania się na moją skrzynkę pocztową z wykorzystaniem w różnych konfiguracjach mojego hasła do logowania na byłych niepoprawni.pl, o czym mnie poinformował operator skrzynki pocztowej, to też nie zbulwersuje i nie oburzy, bo to są  twoje klimaty i twoi klubowi koledzy,prawda?
Skoro tyle wpisów dokonałeś na nowej mutacji neonu czyli nowego NIE @gaWRiONa, bo nawet nie byłeś w stanie zorientować się przez ponad rok, że piszesz wśród wieloletnich spadów z Nowego Ekranu, którzy jeszcze przed rokiem rowy lizali trepom z WSI i Ryszardowi Oparze, a takich jak ty i ja opluwali i obrzucali gównem.


Śmiałeś pisać coś o Aleksandrze Ściosie, a przy okazji insynuować i mnie publicznie pomawiać jak twoi nowi koledzy z klubu łajdackiego?

Cytuje:

 Lech Zborowski 2015-01-04 [23:05]
 [...]
To co mnie jednak martwi to fakt, ze dzisiaj jest on aktywnym komentatorem na blogu A.Sciosa i obawiam sie, ze po czasie odpowiedniego uwiarygodnienia sie pan Scios znajdzie sie na celowniku.
[...]

Źródło: Komentarz o Aleksandrze Ścios: KLIK!

Komentarz Aleksandra Ściosa, cytuję:

Obibok na własny koszt,

Z całą pewnością to nie "jest już koniec". W naszych dziejach mieliśmy nie takich "herosów", jak lokator Belwederu i nie takich "pajaców", jak kandydat PiS.
Jeśli nawet nie ufam naszej narodowej mądrości, to wiem, że doświadczenia tego roku muszą wywołać wstrząs i zmiany w mentalności wielu Polaków. To będzie dobry potencjał.
Bardzo Panu dziękuję za życzenia i odwiedziny na blogu. Na bezdekretu ma Pan zawsze otwarte drzwi.
Pozdrawiam serdecznie 


Tak wygląda w grafice chronologicznie od 7 listopada 2014 roku do lutego 2015 roku.

Datę i godzinę każdej z moich publikacji można sprawdzić i ustalić na moim blogu TU: KLIK!

Nie widzę potrzeby udowadniać i dowodzić łgarstwa i dwulicowości, chociaż mógłbym, bo po tym jak została przywołana korespondencja mailowa, która ma się nie jak z faktami, takimi jak to, kto zerwał całkowicie kontakt z dniem 1 stycznia 2014 roku, a kto mimo to nadal słał maile.
Gdy tymczasem jak możemy przeczytać w dwóch załganych i paszkwilanckich komentarzach było rzekomo inaczej.
Cóż, jak widać mamy inną moralność i inaczej postrzegamy uczciwość, prawdomówność czy honor, którego najwyraźniej w tym wypadku brakuje tancerzowi z trumną Mojej śp. Mamy.
Nawet za swój brak asertywności postanowił mnie obarczyć po ponad roku atakując mnie na Naszych Pejsach, na których tak jak na oryginalnym Nowym Ekranie i jego licznych kontynuacjach jak nEon42.pl i Naszych Pejsach nigdy nie pisałem ani nie komentowałem, bo tam człowiek honorowy nie powinien w ogóle być.
Na NiEpOprawNi też w przeciwieństwie do paszkwilanta też nie uczestniczę i nie komentuję od dnia 10 października 2013 roku, tak więc według mnie jest co nieco za późno by mnie dziś oskarżać o to, że rzekomo byłem niechcianym komentatorem pod tekstami dziś pomawiającego mnie o to ich autora latem i jesienią 2013 roku.
Przyznaję się, pozwoliłem sobie na zamieszczenie moch komentarzy aż pod 3 (trzema) tekstami na  kilkadziesiąt, a i tak okazuje się po półtorej roku, że byłem jednak niechcianym i nachalny intruzem, który na dodatek pisał zbyt obszerne komentarze czym mógł przyćmić wielkość i legendę samego autora tekstu.
 
Tu komentował nachalny i natrętny @Obibok na własny koszt na byłych Niepoprawni.pl.

Nie potrafię jednak odnaleźć komentarza, który mówiłby mi bym zaniechał lub ograniczył swoja aktywność bo autor tekstów tego sobie nie życzy.




Przepraszam! Przepraszam! Przepraszam!

O trzy mosty za daleko. ;O))))))))

Chociaż późno, to jednak przepraszam i proszę o wybaczenie. ;O)))))))

Przyrzekam, że więcej to się już nie powtórzy z mojej strony, bo jakbym śmiał komentować samą i tylko prawdę napisaną przez człowieka "prawdomównego", "prawego", "uczciwego" i "honorowego", prawda?
Prawdy, którą podważył w moich oczach sam jej autor, łżąc jak bura suka w błahej według mnie sprawie, bo faktów, do których każdy sam mógł i może dotrzeć bez niczyjej pomocy, bo one wiszą na moich stronach internetowych na moim tutejszym blogu.

Na takie kurewstwo i dwulicowość, łgarstwo i manipulację oraz dezinformację może pozwolić tylko ostatnia menda i hiena cmentarna, która była w stanie publicznie wymachiwać trumną z trupem Mojej śp. Mamy, a przy tym insynuować publicznie, iż to ja jestem hieną cmentarną, kanalią bez empatii i bez klasy.
Tak postąpił człowiek, którego nie tylko szanowałem ale i odnosiłem do jego z wielką atencją, poza krytyką dotycząca jego znajomych, co do których nasze opinie różniły się diametralnie, lecz to nie usprawiedliwia żadnego tak haniebnego zachowania, które nie jest godne istoty ludzkiej, a nie tylko człowieka rozumnego i posiadającego rzekomo empatię i honor.
Jak ma dziś traktować i odbierać to wszystko co napisał człowiek, który w tak prostej sprawie jaką jest  kolejność mich publikacji na moim blogu potrafi bez żadnych zahamowań zmanipulować kalendarz, a przy tym wprowadzić dezinformację u czytelników, pomijam łajdaków pokroju tego z Gdyni i jemu podobnych.
Znając mnie z imienia i nazwiska nie powstrzymał się podpisał pod paszkwilem łajdaka, ba, zapisał się do klubu łajdaków, których aż żal byłoby wskazać, tym bardziej że z nimi się identyfikuje jako klubowicz.

Łajdacy z tytułami profesorskimi i muzykujący z Pejsatych Blogów: KLIK!

Łajdacy ze spadów Nowego Ekranu i jego licznych kontynuacji, których promują byli działacze WZZW na swojej stronie: KLIK!

To są klubowicze, do których przystąpiła chodząca legenda z WZZW:

Z tymi klubowymi spadami łajdaków z Nowego Ekranu zaczął łajdak maszerować w trepich onucach od 2015 roku: KLIK!

Klub łajdackich spadów z Nowego Ekranu i jego rozlicznych kontynuacji: KLIK!


Są sprawy, obok, których nie mogę przejść obojętnie jakbym nie widział tego, to stało się tu i teraz za udziałem klubowiczów łajdaków, czy to tylko, trepich czy to, trepich felczerów i internetowej jemioły.


Taką sprawa jak ten tekst, w którym jeden wieloletni lokaj WSI, SÓW, Pro Mili i Oparów, a ostatnio Ruszkiewicza, czy jak mu tam zwał, z nE, a dziś z nEonu24 pluje na wieloletnich kompanów, z którymi przez lata całe pluł na innych prawych i uczciwych ludzi, którym nie było z tymi trepimi lokajami po drodze po ich trzecich drogach i obiegach, a przed którymi właśnie ich ostrzegali publicznie i z otwartą przyłbicą inni, których te dzisiejsze łajdackie spady z Nowego Ekranu i jego licznych kontynuacji mieszały publicznie - napisze kolokwialnie i dosadnie - z gównem.


Trwali do samego końca, aż w końcu dostali kopa, i to według mnie z wszech miar zasłużonego za swoje wieloletnie publiczne lizanie rowa różnym trepom, Oparze, Ruszkiewiczom i pozostałym tamtejszym trepim włodarzom do WSI, SÓW i Pro Mili.
Jeśli idzie o moją opinię, jeśli idzie o Nowy Ekran i jego liczne kontynuacje, to nikt nie potrafiłby ani mi ani nikomu innemu wykazać, że tam cokolwiek i kiedykolwiek została przeze mnie opublikowane.
Ba, nikt nie znajdzie ani jednego mojego komentarza zawierającego choćby jakikolwiek znak graficzny czy piśmienny.
To powinno być najlepsze moje świadectwo dla każdemu, kto chciałby mi zarzucić stronniczość na rzecz Opary czy Ruszkiewicza, po tym, co napiszę niżej, a napiszę tak.

Miał całkowitą rację Ruszkiewicz podejmując wykopć dwulicowe kanalie i rowolizów, którzy gdy tam tkwili wychwalali WSIe tamtejsze ruskie onuce, których sentyment trwa po dziś dzień, tak jak lemingów komuszych do PRL i PZPR, bo po dziś dzień nie mogą żyć bez swądu trepich sowieckich onuc i tam wciąż wracają pod różnymi nickami.

Nie będę cytował zarazy, bo już i beze mnie się tu pojawiła w postaci m.in. tego tekstu jedne z największych łajdaków i kanalii, słusznie nazywanego to coś przez jego byłych trepich przyjaciół mendą serwisową, bo to jest bardzo trafna nazwa tego coś, na którą sam zapracował, co mogę powagą mojego słowa pisanego potwierdzić.

Może to ja się mylę i @Matka Kurka, z którym nie było, nie jest i nie będzie mi po drodze, za zaszłości, a i teraźniejszość, że po opublikowaniu tego samego tekstu na kontrowersje.net, autor wypadł z hukiem z całą zawartością swojej radosnej tamtejszej twórczości, który po tym fakcie postanowił pożalić się w klubie łajdaków na nowym NIE, o tu:


Z przykrością odnotowałem fakt obrony łajdaków na Blogmedia24 przez @Marylę;

Opara ze „ścierwoneonówki” w filorosyjskich gęstych oparach putinowskiej V kolumny z centrum w Królewcu | Blogmedia24

To Menda Serwisowa dokonywała bezprawnych edycji komentarzy na GADACZKA o podtekście antysemickim u użytkownikowi o nicku @Verita na niepoprawni.po, za które to kwalifikowane Kodeksem karnym przestępstwo łajdak otrzymał w nagrodzie miesiąc urlopu i gratulacje szefa sotniarzy nowego NIE.
Ukarany według poz. 99 naruszeń karą koleżeńską dla uciszenia afery przestępczej na niepoprawni.pl, po której kolejny popis dał admin @satyr edytując tekst @Elig, która w tej sprawia wydała swoje OŚWIADCZENIE.
 
Okazuje się, że @Matka Kurta ma jaja i zdrowy rozsądek oraz awersję na mendy internetowe i za to ma u mnie plus, bo działa szybko i skutecznie, tak jak w tym konkretnym przypadku.
Zresztą polecam komentarze na nowym NIE czarnej wrony.
A mimo wszystko pożegnam się z Bogiem, bo rozum to już Bóg był łaskaw odebrać.

Pozostaje z szacunkiem należnym kłamcom, łajdakom, manipulantom, dezinformatorom, paszkwilantom i nie posiadających zdolności honorowych oraz tancerzom z zajętymi już przez trupy trumnami.

Może Pan napisać na mnie donoś do prokuratury, tak jak uczynili to inni, którzy uzyskali moje dane osobiste z numerem telefonu komórkowego włącznie.

Moja papuga i ja czekam z niecierpliwością na zapoznane się z aktami sprawy, a wówczas opiszę szczegółowo temat, który będzie zapewne hitem Internetu i wśród wojowników o rzekomo wolną Polskę piszących donosy jak za danych starych lat PRL i SB.
Będzie to walec, bo nie było i nie jest mi po drodze z plewami i konfidentami, oraz z tymi wszystkimi którzy nie tylko się z TW Bolkiem kumplowali ale i tymi wszystkimi, którzy ukrywali poznaną w końcu lat 70. XX wieku tajemnicę o agenturalnej przeszłości Lech Wałęsy.
Tych którzy przysięgli zachować o Bolku omertę i tych, którzy tego konfidenta bezpieki windowali na swojego przywódcę poczynając od dnia 14 sierpnia 1980 roku, a na prezydencie kończąc.
W przeciwieństwie do mnie, bo ja już w stanie wojennym pisałem, powielałem i kolportowałem ulotki o tym konfidencie.
W końcu w przeciwieństwie do tych, którzy w stanie wojennym drukowali i kolportowali pod kościołami dzieła komunistycznego terrorysty terroryzującego naganem ludność polską i studentów, Leszka Kołakowskiego.
W przeciwieństwie do tych, którzy na swojej stronie wieszają klepsydry i opłakują komunistę piszącego wiekopomne komusze dzieła niczym Wisia, a jednocześnie obrońcą terrorysty Leszka Kołakowskiego, którego inni komuniści wyrzucili z PZPR.
Ponadto ja nie wieszałem i nie wieszam na moim blogu antypolskich i haniebnych paszkwili obrażających Powstańców Styczniowych, a wiec i pamięć Marszałka Józefa Piłsudskiego, który ich nie tylko szanował ale przede wszystkim czcił ich i pamięć o bohaterskich Powstańcach Styczniowych w przeciwieństwie do skundlonych dzisiejszych łajdakach udających i strojących się na pseudo patriotów.

Obibok na własny koszt

PS
Moim największym błędem w wieloletniej aktywności w Internecie datującej się od 2001 roku było i jest nawiązania bliższego kontaktu z człowiekiem nie godnym choćby chwili mojej uwagi, bo okazał się łajdakiem, w więziennej nomenklaturze łobuzem.
Onwk.

PPS
Ostatnie edycje cudzych komentarzy przez dopisywanie haseł mające znamiona antysemickich drwin jakie miały miejsce na nowym NIE, które kwalifikują się pod paragrafy karne za propagowanie nienawiści na tle wyznaniowym, rasowej, politycznej, narodowościowej - @tapicer wzywający do mordów politycznych, o co już raz była podejrzewana strona niepoprawni.pl. Za tak poważne przestępstwa admin wymierza iście śmieszną karę, która jest wręcz nagrodą za popełnione przestępstwo kryminalne opisane w art.190 i 190a K.k. Reklamowanie i linkowanie do stron internetowych, fałszywych profili, kont, blogów założonych na skradzioną tożsamość - nicka będącego pod ochroną prawną, tak jak inne dobra człowieka, na których popełniono przestępstwa opisane w art. 190, 190a, 212, 216 i kolejnych jest przestępstwem, za które może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej także administrator i właściciel strony - wchodzi w rachubę współudział, pomocnictwo i podżeganie, tym bardziej że istnieją dowody na to, że był świadom popełnienia przestępstw kryminalnych przez użytkownika strony gdyż czytał i komentował komentarze pod którymi była reklama, linkowanie do fałszywej strony z blogiem założonym na skradzioną tożsamość. Podobnie jak i na niepoprawnych na których został założone dwa konta/profile na skradzioną moją tożsamość, ponad pięcioletniego użytkownika strony niepoprawni.pl.To, że ktoś ma stronę założoną na serwerach zagranicznych, a w tym przypadku w USA nie stoi na przeszkodzie by wystąpić z roszczeniami finansowymi w USA względem właściciela strony, na której umyślnie i celowo dopuszcza się do naruszania dóbr osobistych. Ścigania za antysemityzm pokona nie tylko granice, morza i oceany, ale i ochronę konstytucyjną jaką się cieszą Amerykanie, lecz nie antysemici i rasiści.
To są klubowi koledzy rzekomego "wybitnego działacza WZZW", których teksty publikowane były na stronie byłych działaczy WZZW, którzy wieszali klepsydry komucha i obrońcy komunistycznego terrorysty Leszka Kołakowskiego, którego w stanie wojennym co po niektórzy drukowali i kolportowali w polskich KK, i na której opluto przywódców powstania i uczestników Powstania Styczniowego.
Onwk.

Kto jest kłamcą, łajdakiem, kanalią i tancerzem z trumną Mojej śp. Mamy?

Rzecz będzie o człowieku, którego znałem w realu przelotnie w latach PRL oraz z którym kontaktowałem się w roku 2013 wirtualnie. Tak, tylko w 2013 roku, bo do jego końca, a dokładniej do dnia 31 grudnia 2013 roku, gdy wysłałem mailem życzenia noworoczne.
Poczynając od 1 stycznia 2014 roku moje kontakty całkowicie zaniechałam, po tym jak dotarły do mnie informacje, że moja korespondencja bez mojej zgody i wiedzy była udostępniana osobom trzecim i postronnym.
Ponadto doszły mnie informacje, że poza moimi plecami obrabiane są moje cztery pióra, gdy tymczasem słane były do mnie miłe i piękne słówka, które nie ustały także w roku 2014, ba, nawet w dniu 15 listopada 2014 roku tj. już po mojej publikacji, która miała miejsce w dniu 7 listopada 2014 roku, a nie jak cynicznie i z wyrachowaniem przedstawił publicznie na Nasze Blogi człowiek pozbawiony pozbawiony w moich oczach zdolności honoru, pisać w swoim komentarzu, że mój krytyczny tekst ukazał się rzekomo w kolejnym dniu po śmierci Mojej śp. Mamy.
Kolejny dzień to może być dajmy na to 10, 11,12 listopada lecz z całą pewnością nie jest to dzień 7 listopada 2014 roku, w którym to dniu upubliczniłem po krytycznym kolejny mój tekst opatrzony fotografiami, a dotyczący Gdańska i dnia 1 listopada 2014 roku.
Dziwne, że ktoś kto chce uchodzić za człowieka prawego, uczciwego, prawdomównego i honorowego nie dostrzegł dostępnego dla każdego faktu, że mój kolejny tekst ukazał się po 40. (czterdziestodniowej) dniowej mojej żałobie, której rzekomo nie chciał mi zakłócić ten dwulicowy kłamca, człowiek nieasertywny, który po ponad roku raczył czynić mi zarzuty o moje komentarze na niepoprawni.pl, które zamieściłem tam pod jego tekstami przed dniem 10 października 2013 roku i to tylko, albo aż pod trzema tekstami na kilkadziesiąt tam opublikowanych przez paszkwilanta, który poważył się publicznie tłuc mnie trumną ze zwłokami Mojej śp. Matki, która on szczególnie powinien pozostawić po śmierci w spokoju, bo nie Moja zmarła śp. Mama miała jakiegokolwiek związku z moim tekstem (nawet gdybym zaplanował Jej śmierć to jednak nie potrafiłbym jej tak jak oszczerca przenieść w czasie by osadzić datę Jej śmierci przed napisany i opublikowany  mojego tekstu z dnia 7 listopada 2014 roku skoro zmarła nawet w dniu 8 listopada 2014 roku, który tak bardzo oburzył dzisiejszego oburzonego, że postanowiła użyć trumny by łatwiej przypisać mi nieludzkie cechy charakteru, bo śmiałem napisać moją opinię o jego kolegach, co do których znacząco różnimy się w ocenach oraz o faktach powszechnie dostępnych, takie jakie były i są znane dla zainteresowanych, którzy raczą poświęcić na to chwilę czasu.
Tym bardziej, że nie był i nie jest to żaden paszkwil skoro pisze w nim o sprawach, o których każdy może sobie przeczytać także poz moim tekstem w Wikipedii, w laurkach napisanych przez samych zainteresowanych w Encyklopedii Solidarności oraz w innych mnogich pubikacjach ogólnie dostępnych w Internecie.
Moja opinia o śp. Annie Walentynowicz za całokształt jest pozytywna i wyróżniająca, o czym przecież napisałem w moim tekście, podkreślając, że spośród wszystkich pań przeze mnie wymienionych tylko ona zasługuje na mój największy szacunek, lecz niestety dezinformator i łgarz ten istotny fragment mojej opinii o śp. Annie Walentynowicz z wyrafinowanym cynizmem pominął, bo on nie pasował do paszkwilu i jego obranej cmentarnej narracji godnej każdej hieny cmentarnej.

 Cytuje:

Spośród pań, które wymieniam, miałem i mam uszanowanie tylko dla jednej z nich, a tą panią była i jest śp. Anna Walentynowicz, która czasami niepotrzebnie dawała się wpuszczać w pokrzywy i osty fałszywym podpowiadaczo-doradzaczom, którzy przy okazji chcieli coś dla siebie przy okazji ugrać o ile było to im wygodne.
By po cynicznym wykorzystaniu tej starszej pani opluć ją i pomówić o najprzeróżniejsze niedorzeczności i bezeceństwa.
Ba, była dworką w dworze TW Bolka jak i chrzestną potomka tegoż samego TW Bolka, z czego wówczas była bardzo bardzo dumna.
Dopiero w późniejszym okresie się z TW Bolkiem poprztykali i pożarli, a wówczas stali się ogniem i wodą.
 Koniec cytatu.
 

Ten fragment nie pasował, bo łatwiej i stosowniej do paszkwilanckiego komentarza było coś wyciąć z kontekstu, tak by jak trumną ze zwłokami Mojej śp. Mamy mi przyłożyć, bo to było bardziej nośnie i bardziej przekonywujące i medialne, prawd cmentarny łajdaku?

Ten cyniczny trumienny łgarz i  łajdak, który przedsięwziął manipulację i świadomą dezinformację opinii społecznej śmiał insynuować i pomawiać dalej, tak bym utraciła zaufanie w sieci nie  tylko u znanych i nieznanych mu i mi  ludzi w sieci ale także poczynił krok dalej, bo zaadresował swoje haniebne pomówienia względem mojej osoby także do konkretnej osoby, Pana Aleksandra Ściosa i tamtejszych komentatorów oraz czytelników bloga "Bez dekretu" autorstwa Pana Aleksandra Ściosa.
Na paszkwil łajdaka z Gdyni, pod którym bez zastrzeżeń dopisał się kolejny klubowicz paszkwilant i tancerz z trumna Mojej śp. Matki trafiłem przypadkowo, gdy poszukiwałem mojego wpisu na Niepoprawni.pl, z którego chciałem skopiować materiał do kolejnej publikacji, gdzie trafiłem na mój fałszywy profil założony za zgodą i aprobatą nowego nawiedzonego misjonarza od misji właściciela, który zajumał swoim dotychczasowym kolegom portal niepoprawni.pl, którzy dziś opanowały sady z Nowego Ekranu i jego licznych kontynuacji.

Fałszywy profil założony za aprobatą fałszywego i załganego misjonarza

Stało się to na portalu, na którym byłym jednych z bardziej aktywnych i znanych Blogerów, na którym posiadałem dwa konta o nazwie obiboknawlasnykoszt różniące się tym, że główny zawierała pełen adres do mojej skrzynki pocztowej na Tlen za zgodą samego @gaWRiONa, bo posiadam na tę okoliczność jego zgodę w postaci maila, a na niepoprawni.pl podpisywałem się od zawsze nickiem "Obibok na własny koszt", pod którym pisze i jestem znany powszechnie w Internecie.
 


Po łajdaku z Gdyni wszystkiego mogłem i mogę sie spodziewać, lecz nie bo kimś kogo szanowałem pomimo wielu spraw, które mógłbym podnieść z jego przeszłości związanej nie tylko jego kontaktów z TW Bolkiem jak i Borsukiem, bo nie był osobą, która mogłaby powstrzymać bieg wydarzeń w roku 1980 i latach następnych. Mógł jedynie porzucić omertę i milczenie znając tajemnice o współpracy TW Bolka z bezpieką. Nie czyniłem zarzutu tym bardziej, że inne znaczące i stanowiące gwiazdy i celebryci tamtych wydarzeń też byli lokajami TW Bolka.
Ba, do oplucia mnie, nieznanego w ogóle człowieka, załapał się nawet były profesor z Krakowa ps. „codzienna flaszeczka z nocnego”, na którego fotkę wystarczy popatrzeć i w sekundę wydać trafną opinię o tym alkoholiku.
 Podobnie jak wierszokleta i pieśniarz z Gdyni, z którym znamy się w realu osobiści, a który ostatnio chwalił jak łajdak i beneficjent w czasach PRL Edwarda Gierka, bo obaj zostali, jako Gdynianie pokąsani tą samą komuszą wścieklizną w czasach I PRL. Przy najbliższej okazji mojemu znajomemu z realu gdy go tylko spotkam, to nie tylko plunę w jego ryj ale i zdzielę po oruńsku z piąch, bo tak nakazuje mój kodeks honorowy i mój honor. Za to że z taką łatwością opluł nie znanego sobie człowieka, który pisał i piesze pod nickiem, pseudonimem, bo to jest tak samo jak obrazić członków polskiego podziemia posługujących się pseudonimami dla własnego i rodziny bezpieczeństwa.
 To z takim łajdakami jest jak widać po drodze różnym łajdakom, także tym, którzy będąc plewą postanowili udawać zdrowe ziarno na prawdą pachnący i smakujący chleb, bo nawet takie łajdactwa gdyńskiej mendy i pasożyta marynarskiego, czy beneficjenta rodzinnego w czasach PRL  nie powstrzymało przed przystąpieniem do klubu mend rzekomo prawego, uczciwego, prawdomównego i honorowego bojownika niepodległa Polskę, najwyraźniej taką dla zaradnych i potrafiących się ustawić z głównym nurtem skąd będą kapią profity.
Tymczasem ja naiwny idiota darzyłem kogoś tak miałkiego atencją, szacunkiem i poważaniem, który w praniu okazał się nicością, która w przypływie złości i oburzenia napisać paszkwil godny nie tylko łgarza, łajdaka ale i hieny cmentarnej.
Po tym jak skierowany do mnie mail z dnia 15 listopada 2014 roku znalazł się w jednym z komentarzy w załganej i całkowicie przeczącej oryginałowi czuję się zwolniony z obowiązku zachowania poufności tej korespondencji jak i innej, która rzekomo została ze mną jednostronne ograniczona przez łgarza i paszkwilanta.
Tym bardziej, że rzekome ograniczenie polega na tym, że to ja a nie łgarz zerwałem z dniem 1 stycznia 2014 roku jakikolwiek kontakt i nie odpowiadałem na kolejne maile publicznego kłamcy nie posiadającego według mnie zdolności honorowych.
Z tego co się orientuję to według Polskiego Kodeksu Honorowego, człowiekiem honorowym raczej nie był.

Polski Kodeks Honorowy

Szkoda, że nie mogę opublikować tego tekstu bezpośrednio po moim wpisie informacyjnym o śmierci Mojej śp. Mamy, który upubliczniłem na moim blogu w dniu 9 listopada 2014 roku, w którego tekście jest oczywisty błąd co do daty śmierci, bo okazało się że Moja śp. Mama zmarła tuż przed północą w dniu 8 listopada 2014 roku, a nie tak jak mnie telefonicznie poinformowano w dniu 9 listopada 2014 roku.
Celowo dziś nie dokonuję aktualizacji by kolejny kłamca, łajdak, manipulant, dezinformator, paszkwilant i jak się okazało, także i hiena cmentarna nie oskarżył mnie o kolejne haniebne czyny, których nie popełniłem.

Fakty powszechnie dostępne znajdują się na moim blogu obalają łgarstw, manipulacje i celowo zasianą dezinformację przez łajdaka i hienę cmentarną, bo do swoich ohydnych kłamstw, oszczerstw, pomówień i paszkwili niegodnych istoty ludzkiej postanowił wplątać Moją śp. Matkę.

Strona główna mojego blogu:


Tekst, który nie tylko oburzył, lecz i wywołał wściekłą furię, która pchnęła do oszczerstw opartych na manipulacji datami moich publikacji, który wbrew fałszywym i załganym insynuacjom wyglądał i wygląda tak:

Archiwum za miesiąc listopad 2014 roku:


  1. Tekst krytyczny z dnia 7 listopada 2014 roku z godz. 20:26.

 

  1. Kolejny teks opublikowany po krytycznym tekście również z dnia 7 listopada 2014 roku z godz. 20:35.


  1. Tekst i informacją o śmierci Mojej Śp. Mamy z dnia 9 listopada 2014 roku z godz. 15:37.


  1. Kolejny tekst został opublikowany po pierwszych 40 (czterdziestu) dniach mojej żałoby, który opublikowałem nie w kolejnym dniu jak insynuował oszczerca i łgarz, lecz w dniu 21 grudnia 2014 roku o godz. 01:13, który dla łajdaka jawił się rzekomo w kolejnym dniem po tuż śmierci Mojej śp. Mamy.


Tak zachować się mogła jedynie hiena cmentarna pozbawiona ludzkich uczuć i empatii, o która to ja zostałem publicznie pomówiony przez łajdaka chcącego uchodzić za osobę uczciwą, prawą, prawdomówną i honorową, która najwyraźniej inaczej te cechy charakteru postrzega, bo są z innej półki podobnie jak moralność, która w zasadniczy sposób odbiega i różni od mojej..

Jak taki ktoś śmie komentować wydarzenia polityczne i historyczne, skoro nie potrafi poprawnie odczytać kolejności moich publikacji dostępnych dla każdego na moim blogu, ich dat i godzin, których również nie potrafi, czy też celowo i umyślnie nie chce poprawnie odczytać i ułożyć je poprawnie i chronologicznie?
Jak widać było wygodniej i prościej opluć, pomówić i napisać paszkwil według własnej koncepcji, manipulować datami moich publikacji przestawiając jak kota ogonem, a przy tym dokonać umyślnej i wyrachowanej dezinformacji, bo wówczas można napisać własny scenariusz i narrację, a i leniwi opluwacze nie raczą przecież ani tego ani nic sprawdzić, a i tak oplują, bo przecież po to lemingi tkwią, jako wieczni dyżurni przy swoich odważnych klawiaturach.
Każdy może skonfrontować komentarze pełne łgarstw, manipulacji i świadomej oraz umyślnej dezinformacji, które posłużyły do napisania paszkwilanckich komentarzy, w których autor postanowił swoje cechy charaktery przypisać mi, jak hieny cmentarnej, którą sam się okazał mieszając bez ogródek i najmniejszego powodu Moja zmarłą śp. Mamę do swojej ohydnej godnej hieny cmentarnej manipulacji i dezinformacji.
Tymczasem ja powstrzymywałem się od ciężkich zarzutów względem paszkwilanta i jego kolegów, którzy ukrywali przez Polakami znaną od końca lat 70. XX wieku tajemnicę o współpracy z bezpieką i denuncjowaniu kolegów Stoczniowców przez ich kolegę z WZZW, TW Bolka za wygrane w SB Lotku od grudnia 1970 roku.
Nie czyniłem osobiście zarzutów o wspieranie TW Bolka mimo posiadanej wiedzy o jego konfidenckiej przeszłości, o czym wszyscy po 1989 roku zdążyli pochwalić się w swoich laurkach, które wiszą po dziś dzień na stronie „Encyklopedii Solidarności”.
Nie czyniłem zarzutów za to, że wiedząc od końca lat 70. XX wieku o tym, kim był i jest Lech Wałęsa, a mimo to wynosili go do władzy poczynając od MKS a na Komisji Krajowej i prezydenturze kończąc.
Nie dociekałem do dziś, kto imiennie stał w kolejce oczekując na audiencję przy Polanki i od kiedy przestali być tam zapraszani i jaki związek miało to na późniejsza krytykę TW Bolka.
Nie dociekałem i nie pisałem też o tych, którzy załapywali się na różne fuchy przy i w służbie TW Bolka, a dziś na TW Bolka plują i złorzeczą, tak jakby sami byli czyści jak woda źrodlana czy górski krzyształ bez skazy. Tacy nie byli i nie są i ja na to nie jestem w stanie nic a nic zaradzić anie zmienić ich życiorysów takimi jakie sami sobie wydrukowali w przeszłości.
Wszak każdy człowiek drukuje swój życiorys osobiście, ja też, lecz nie pozwolę by hiena cmentarna swoje przywary przypisywała mi osobiście anie innym znanym mi osobom.


Cytuję mail skierowany do mnie w dniu 15 listopada 2014 roku:

Szanowny Panie Bogdanie
Natknalem sie na Panskim blogu na krytyke mojego tekstu i nawet mojej osoby w bardziej ogolnym sensie. Nigdy nie uciekalem od krytyki zwlaszcza, ze uwazam iz ta akurat mija sie mocno z zasadnoscia i pewnie moglbym Pana do tego przekonac (mam taka nadzieje). Mialem wlasnie zamiar podjac rozmowe kiedy dowiedzialem sie o Panskiej stracie Mamy.
Tak wiec przede wszystkim skladam Panu jak najszczersze wyrazy wspolczucia. Pozwole sobie zapalic swieczke za dusze Pana Mamy na symbilicznym grobie mojego przyjaciela, ktory to grob tutaj w Bostonie stanowi dla mnie zastepcze miejsce wszystkich polskich grobow przy ktorych bywam stanowczo zbyt rzadko.
Pozostawiam Pana w spokoju zalobnych refleksji, rezerwujac sobie "prawo" do powrotu do tematu Panskiej krytyki w dogodniejszym momencie. Bardzo prosze dac mi znac kiedy uzna Pan, ze czas jest odpowiedni.

Pozdrawiam
Lech Zborowski”



Jak się ma do treści maila tekst komentarza z dnia 4 stycznia 2015 roku, który brzmi?

O jego klasie wiele mowi fakt, ze umiescil ten paszkwil w tym samym czasie, bezposrednio pod tekstem o pochowaniu swej zmarlej matki.
Napisalem wiec mu, ze nawet jezeli on sam nie czuje takiej potrzeby to ja uszanuje czas jego zaloby i nie ustosunkuje sie w tym momencie do jego plugawych atakow.”


Całość komentarzy Lecha Zborowskiego:

Lech Zborowski 2015-01-04 [23:05]
Szanowny Panie
Witam w klubie. Wyglada na to, ze mamy tego samego "sympatyka". Jakis czas temu "obibok" zacząl wpisywac bardzo zyczliwe i wyjatkowo dlugie komentarze pod moimi tekstami. To przerodzilo sie z czasem w korespondencje emailową. Rowniez niezwykle zyczliwą do tego stopnia, ze niekonczące sie pochwaly dzialaczy WZZow powodowaly u nas spore zażenowanie. Z czasem w polaczeniu z innymi oznakami spowodowalo to uczucie niepewnosci co do intencji "obiboka". Po rozmowie z WZZowskimi przyjaciolmi zdecydowalem sie na ograniczenie czestotliwosci kontaktow. Wkrotce nasz niepokoj znalazl potwierdzenie w dzialaniu "obiboka". Umiescil on na swym blogu tekst, w ktorym pod przykrywka niezgodnosci z moim pogladem przypuscil atak na dzialaczy WZZow. Dostalo sie nie tylko mnie, ale tez Joannie Gwiezdzie, Annie Walentynowicz i paru innym. Nawet Rozplochowskiemu, ktory z WZZtami nie mial nic wspolnego. Byl to najlepszy przyklad najgorszego paszkwilu jaki mozna sobie wyobrazic. Po kilku latach niezliczonych pochwal okazalem sie "lokajem Borusewicza", a moi przyjaciele "zdrajcami i zaprzancami". Jestem juz od dawna uodporniony na takie rzeczy wiec skonczylo by sie na usmiechu politowania gdyby nie atak "obiboka" na Anne Walentynowicz. Napisal o niej, ze "ma zszargany wczesniejszy zyciorys" i "NALEZALA DO SITWY HERSZTA O KRYPTONIMIE TW. BOLEK"(!)
O jego klasie wiele mowi fakt, ze umiescil ten paszkwil w tym samym czasie, bezposrednio pod tekstem o pochowaniu swej zmarlej matki.
Napisalem wiec mu, ze nawet jezeli on sam nie czuje takiej potrzeby to ja uszanuje czas jego zaloby i nie ustosunkuje sie w tym momencie do jego plugawych atakow.
To co mnie jednak martwi to fakt, ze dzisiaj jest on aktywnym komentatorem na blogu A.Sciosa i obawiam sie, ze po czasie odpowiedniego uwiarygodnienia sie pan Scios znajdzie sie na celowniku.
Pozdrawiam
Lech Zborowski


Lech Zborowski 2015-01-05 [21:12]
Takie sytuacje odbieram wlasciwie jako bardzo smutne, gdyz podobnie jak Pan czuje tu jakis spory ladunek ambicjonalnego zawodu. Jednak przy calym zrozumieniu i umiejetnosci ignorowania takich zachowan przychodza momenty kiedy nie mozna milczec. Dobrze wiec Pan zrobil przedstawiajac sprawe, bo takie dzialania maja swoje, czesto bardzo szkodliwe skutki.
Dziekuje tez za zainteresowanie naszymi relacjami. Niestety, chociaz swego czasu przystapilem z calym zapalem do pisania ksiazki, to jednak znaczne zawirowania w sprawach osobistych kazaly odlozyc sprawe. Mam nadzieje, ze tylko na jakis czas.
Pozdrawiam
Lech Zborowski



Jak w ogóle komentarze mają się do faktów w tym dat moich publikacji łgarzu, łajdaku i hieno cmentarna, która do swoich haniebnych łgarstw pozwoliła targać trupa Mojej śp. Matki i tańczyć i innymi podobnymi sobie łajdakami i cmentarnymi hienami, a w tym alkoholikami na Jej trumnie?

Kto jest kłamcą, łajdakiem, kanalią i hieną cmentarną - KTO?



PS
Tak na marginesie, to w styczniu dokonano wielokrotnego usiłowania złamania hasła do moje skrzynki pocztowej z wykorzystaniem hasła, które używałem do logowania się na stronę byłych niepoprawni.pl o czym poinformował mnie mój operator konta pocztowego, które w styczniu z powodu prób włamania byo blokowane trzy razy.


Nie najlepiej to świadczy o nowym właścicieli i jego szajce PO przejściach na nowym NIE, czyli nowym neonie NiEpOprawNi, prawda?