Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WSI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WSI. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Tak mogą postępowac jedynie przestępcy, także internetowi złodzieje cudzej tożsamości i szkalujący innych

Oto załgani do cna cyniczni hipokryci i obłudnicy, którzy żądają respektowania regulaminu, którego sami ni w ząb nie przestrzegali i nie przestrzegają łącznie z ichnim panem i królem, który jak i oni nie posiada zdolności honorowych, bo dawno by łajdaków paszkwilantów i złodzieja cudzej tożsamości by pogonił kołem.
Król jest nagi i tak samo obłudny jak ci łajdacy, którzy na gadaczce nowego NIE @gaWRiONa żądają by ich nie obrażano, za to oni mogą zawsze i pod każdą szerokością i długością geograficzną.
Jestem za tym by @gaWRiON, który rzekomo ma jakąś misję i chce rzekomo restytucji polskości i państwa polskiego w końcu zastosował z pełną surowością regulaminu nowego NIE, a także na podstawia obowiązującego prawa karnego i cywilnego w III RP wyciągnął sankcje dyscyplinarne i przestał tolerować przestępców, złodziei cudzej tożsamości internetowej - nicka, będącego pod taką samą ochroną prawną jak imię i nazwisko, pseudonim oraz inne dobra osobiste każdego człowieka i osób prawnych.
Na czerwono zaznaczyłem najciekawsze fragmenty oraz niedorzeczności jak i dowód na niedotrzymywania danego publicznie słowa w przedmiocie bojkotu, bo jest to dowód niekonsekwencji i psychicznego uzależnienie od uczestniczenia maglu.

Jozio z Londynu: > Maruś - pamietaj że jest cos takiego jak zwykła ludzka solidarność , zwłaszcza gdy dotyczy to Niepoprawnych,a zwłaszcza to jak jesteśmy traktowani. Zarówno ja jak i wielu innych Niepoprawnych też sie na ten czas banujemy. Niektórzy zacierają z tego powodu ręce, bo cel jaki sobie postawili odniósł sukces i tak to będzie dalej trwało. Nie mniej jednak 3maj sie

Ula Ujejska: Marku jestem z Tobą! Aczkolwiek brutalnie i nieparlamentarnie, powiedziałeś jednak to, co myśli tutaj większość o tych trolach :)

contessa: Uprzedzam lojalnie Wszystkich Użytkowników NP.PL - od dziś zaczynam pałować komentarze, które są repliką na komentarz trolla lub zawierają komentarz pod adresem trolli!!! Bez wyjątków na mą osobistą sympatię dla X lub Y. Z trollami się NIE DYSKUTUJE, o trollach się nie pisze, trolli się traktuje jak śmierdzące powietrze. Administracja zamiast reagować na donosy trolli na użytkowników NP.PL niech się zajmie zachowaniem trolli, na których żaden szanujący się użytkownik donosu nie napisze bo to jest śmieszne i urągające jego inteligencji! Apeluję do Administracji o oczyszczenie Niepoprawni.pl z trolli, trzymanie ich na Portalu nie jest żadnym "pluralizmem" ani szanowaniem wolności słowa ! Jest karmieniem trolli przez władze portalu

Gawrion: Contesso. Po pierwsze - dobra decyzja. Ja zawsze minusuję pyskówki oraz odpowiedzi na nie, niezależnie kto w nich uczestniczy. Trole - o wiele łatwiej byłoby identyfikować i karać troli, gdyby ich komentarze nie były ripostowane, ale tylko ocenione. Dyskusje z różnymi użytkownikami mogą świadczyć o tym, że społeczność traktuje takie osoby nie jako troli, a jako dyskutantów o odmiennych poglądach. Jeszcze jedno - ja nie czytam wszystkich dyskusji.

jazgdyni: Kurcze, na dwa dni wyjechałem, a już trolle pod skrzydłem Gawriona zaczynają swe półgłówkowate kretynizmy na niepoprawnych. O co Gawrionowi chodzi, że nie chce się ich pozbyć. Pozostanę chyba na niezależnych, bo tam tego gnoju nie wpuszczają, choć wyją pod bramą, jak potępieni.

Mind Service: Nie życzę sobie, żeby byle kto mnie obrażał. Zrozumiano? Oczekuję od Administracji że wreszcie zacznie egzekwować naruszenia netykiety i wymierzac sprawiedliwe kary równe dla wszystkich. Nie regulaminu wg własnego widzimisię, bo to jest kpina ze sprawiedliwości. Oczekuję od Administracji, że zacznie reagować na ataki, kłamstwa i manipulacje ruskich płatnych trolli, jeżeli już ich wpuszcza. Dobrze było by poinformować też wszystkich jaki jest tego cel. Bo w obecnym kształcie merytoryczna dyskusja jest właściwie niemożliwa, a odpowiedzi na zaczepki i prostowanie kłamstw nie jest istotą blogowania.

contessa: Gawrionie - również nie czytam wszystkich dyskusji ale mimo tego trolle wcale nie są takie trudne do rozszyfrowania. Dziwię się i mam za złe, że Administracja na reakcję użytkowników NP.PL na chamskie zachowanie i personalne ataki trolli reaguje błyskawicznie karaniem protestujących, natomiast trolli traktuje z taryfą ulgową! Np.troll całkiem bezkarnie może wyzywać użytkowników NP.PL od karaluchów, zniekształcać nicki, pluć insynuacjami pod adresem użytkowników. Gawrionie - Niepoprawni są cierpliwi ale nie należy tej cierpliwości nadużywać tolerancją dla trolli.


Bibrus: "Kij zawsze ma dwa końce". I to jest najlepsza odpowiedź na te jałowe dyskusje.

jazgdyni: Jak się już ma kij w garści, to zawsze można chama rąbnąć jednym, albo drugim końcem
Bibrus: W sztukach walki, mam odpowiedni pas i wystarczającą ilość danów, taki kij nazywa się "BO".
Jozio z Londynu: >W imieni własnym i Marusia dziekuje wszystkim za solidarność i przyłączenie sie do mojego apelu

jazgdyni: Mój pies ma aż trzy czarne pasy, a danów chyba ze dwadzieścia. Jest mistrzem wushu. Tylko nie szczeka.

Bibrus: No patrz, a mój sąsiad miał psa zwanego "jazgot". Pies zdechł. Powód nieznany.

andruch2001: Przyłączam się solidarnie do apelu Józia z L.

Gawrion: Obowiązuje regulamin, standard obsługi naruszeń:  
http://niepoprawni.pl/przewodnik/zasady
Mam wrażenie, że większość nie wie co tam jest napisane. Brak znajomości zasad szkodzi.


Mind Service: Gawrionie, nie ośmieszaj się. Jak zacznie tutaj obowiązywać Netykieta i sprawiedliwość, a nie Twój "regulamin" i widzimisię to dopiero będzie szansa na normalność.
jazgdyni: Regulamin wtedy ma sens, gdy jego celem nadrzędnym jest sprawiedliwość. Ale nie martw się Gawrion, cesarscy w końcu Rasputina utopili sami. Bez cara.
Zdecydowany amator: Gawrion jest Adminem tego Portalu !On tutaj zarzadza i ustala warunki.My tutaj piszacy musimy to szanowac, jak rowniez szanowac sie wzajemnie.Czasami jednak pod wplywem wielkich emocji wystepuja nieporozumienia.Wlasnie wypracowalismy mechanizm, by takowe na przyszlosc wykluczac i nie szkodzic dobru wspolnemu, jakim niewatpliwie jest ten Portal.

jazgdyni: To jest zgoda na trwanie w bylejakości. Pan rozkazał nam doskonalić się amigo.

miarka: Walcząc z seryjnym pałowaniem i ja nie raz podnosiłem ten argument sprawiedliwości. Obawiam się jazgdyni, że ją rozumiesz na styl babci Pawlakowej z “Samych Swoich”, a więc w oderwaniu od racji merytorycznych, a ku wymuszaniu posłuchu dla swoich uprzedzeń – nie tylko nieracjonalnych, ale i ideologicznych. Zrobiło się na forum od dobrego pół roku wielkie harcownictwo ideologiczne, niezwykle destrukcyjne. Nie zawsze daje się od niego utrzymać na dystans. Mała grupka usiłuje terroryzować resztę narzucając swoją “jedynie słuszną narrację” pozamerytoryczną. Miejmy nadzieję, że Administracja znajdzie skuteczny sposób na spacyfikowanie tego megatrollingu.

jazgdyni: Dla mnie selekcja i wyrażanie opinii jest proste i sprawiedliwe - po prostu ciebie nie czytam. A ty ciągle trollujesz na potęgę. Bo uważasz, że masz coś do powiedzenia. Mylisz się niestety.

miarka: Przecież to chore co piszesz. Kierujesz się uprzedzeniem, a nazywasz to sprawiedliwością. Jakże więc chcesz spełnić jej podstawowy wymóg "oddawania każdemu, co mu się należy"? Uważanie, że piszący nie ma racji, kiedy uważa, że ma coś do powiedzenia to logiczne kuriozum w sytuacji kiedy go się nie czyta. To jakaś cenzura uprzedzająca. Bez argumentów merytorycznych to bezsens. To samo dotyczy nazwanie tego trollowaniem.

Zdecydowany amator: Panie i Panowie od tego jest to forum, by tutaj dyskutowac, czasami nawet ostro. Jednak zasada powinno byc wzajemne poszanowanie.Nalezy rozpoznac, kto w prostej linii szkodzi.Granica jest cienka, ale chyba jestesmy na tyle dorosli,by ja widziec i zaniechac niepotrzebnych atakow.Widocznym sa pewne grupy,pozornie wzajemnie sie wykluczajace, wiec albo chca komunikowac, albo nie. Trzeba sie zdecydowac!a nie czynic zbedny rozgardiasz.

Bibrus: Masz rację. Filozofia "JzG" polega na casusie: -gdy Kali zabić słonia to dobrze ale inaczej już nie koniecznie.

Zdecydowany amator: Bibrus ! ja Cie szanuje, tak samo jak Janusza tj.@jazgdyni, przepraszam Cie, lecz nie oczekuje pod moim wpisem podobnych komentarzy!To sa znowu wzajemne kontrowersje podpiete pod moj apel o konsolidacje, a nie wasnie !Prosze wiec wzajemne animozje regulowac poprzez PW, a nie na ogolnym forum !!!skonczmy z prywata, pomyslmy o dobru wspolnym!wiec jezeli mam racje, to nie ma zadnego,tak- ALE...porozumienie, a nie klotnie !

Zdecydowany amator: re:zgoda na trwanie w bylejakosci-nie Januszu @jazgdyni,to jest respektowanie Admina i jego zasad!nie spotkalem sie z sytuacja, w ktorej wielu kierowcow kieruje tym samy pojazdem w tej samej chwili,a szczegolnie,gdy zaczynaja sie klotnie...maga natomiast zaistniec propozycje, ktore wszyscy po ich zaakceptowaniu wprowadzaja w zycie.

jazgdyni: Masz rację, że należy szanować człowieka. Tzn. zaopiekować się nim, pomóc, nie dać zginąć. Ale... żeby być partnerem do dyskusji, to trzeba sobie na szacunek zasłużyć. Krętacz, lawirant, konformista, czy zwykły głupiec szacunku interlokutorów nigdy nie zdobędzie. Smutna prawda.
Bibrus: No, widzisz "Amatorze" jak wygląda merytoryczna odpowiedź. "JzG" dał niezłą wykładnię. Moja propozycja jest znacznie prostsza. Powrót "Klubu Anty-pałkarskiego". Powstrzymanie się od trolowania komentarzami.

jazgdyni: Osoba ostatecznie skompromitowana nie ma prawa upominać się o łaskę odpowiedzi. przyjmijmy ZA żelazną zasadę, że z trollami się nie gada.

Zdecydowany amator: moja"pisanina" na gadaczce miala posluzyc jako platforma porozumienia,ja ani nauczycielem, ani wychowawca nie jestem, a ponadto nie mam ochoty na pouczanie, czy w koncu taka rola w zadnym razie mi tutaj nie przysluguje.Jezeli szanowne towarzystwo nadal ma ochote na klotnie i wzajemne wojenki, no coz?c`est la vie! To obrazuje stan w Rzeczpospolitej...
Verita: O!Powstaje nowa solidarność ...tylko przez małe s tym razem,z tym zabanowanym za chamstwo.Może jeszcze z Gawriona będą ludzie.Pozdrawiam

Zdecydowany amator: Verita re:Moze jeszcze z Gawriona beda ludzie. Czy Pani jest swiadomym, co Pani wypisuje i o kim ??? obrazac gospodarza w jego wlasnym domu, to jest nielada wyczyn...to nie sa juz zadne zarty Pani Verito !!! Pani przekracza wszystkie mozliwe granice!

Verita: Oj zdecydowany, nie przesadzasz? Mamy inne poczucie wrażliwości? Przecież to był sympatyczny pół-żart i pochwała konsekwentnej reakcji na chamstwo.Czy ty w obcym domu zawsze na kolanach? To byłby już nie konformizm a służalczość.


miarka: jazgdyni: "przyjmijmy ZA żelazną zasadę, że z trollami się nie gada". To bardzo dobra zasada, ale pod warunkiem, że to rzeczywiście troll. Twoja konstatacja, iż Bibrus jest "Osobą ostatecznie skompromitowaną" to tylko subiektywny pogląd, a dokładniej to uprzedzenie ideologiczne. Na pewno nie urąga logice, ani kulturze, nie działa antypolsko, ani niemoralnie. Że to, co pisze jest dyskusujne, to trzeba właśnie dyskutować - jeżeli się myli, to mu rację merytoryczną pokazywać, a nie urządzać tu dyskryminację za poglądy.

dobrykierowca: Matka Kurka o antysystemowcu Kukizie: http://kontrowersje.net/zacznijcie_si_mia_z_antysystemowego_kukiza_bo_za_chwil_b_dziecie_p_aka

dobrykierowca: Można tu pisać?

Bibrus: Bibrus nie oczekuje łaski dyskusji z kimkolwiek, kto porusza się w świecie własnych, indoktrynalnych fantazji, zakropionych dużą dawką szowinizmu-wobec odmiennie myślących. Bibrus jest zawsze gotowy na spór w granicach merytoryki i poszanowania zdań odmiennych. Bibrus pozostanie lustrzanym odbiciem każdego, kto próbował lub próbuje, wyjść poza ramy rzeczowej wymiany poglądów. Bibrus nie pozwoli się obrażać i pomawiać.

Tu jest to pejsato-banderowskie źródło: KLIK!

Na samym poczatku mysłałem że @zdecydowany amator ma jaja i nie jest ciotą i cichodajka, która bedzie dążyła za wszelką cenę przyłaczenia się do klubu internetowych spadów łajdaczych.
Niestety pomyliłem się, bo to jest taki sam klubowicz ja pozostałe spady internetowych łajdaków,
 Bardzo zawiodłem się na @andriuch2001, który tez okazała się zwyczajną ciotą i turystką łonową, która tak jak każda wrona wróciła na wrogą grzędę by grzebać i pławić się w pejsato-bandorowskim odchodach.
Jak się czyta ujadanie łajdaków niezorientowany czytelnik mógłby pomyśleć że to są same święte aniołki. Tymczasem są to jedne n z najgorszych kreatur jakie są w Internecie podszywające się pod prawych i uczciwych Polaków i patriotów.
Ta przestępcza szajka na nowym NIE @gaWRiONa i gang wzajemnej adoracji niczym się nie różni od szajki i mafii reżimu III RP.

Ciekaw jestem czy sam @gaWRiON zna treść regulaminu, bo ja w to bardzo wątpię i mógłbym udowodnić, że sam go nie zn.

DLATEGO ŁAJDACY I PRZESTĘPCY MAJĄ SIĘ BARDZO DOBRZE I CZUJĄ BEZKARNIE.

Obstawię nawet, że sam @gaWRiON uczestniczy w popełnianych przestępstwa choćby tylko w charakterze pomocnika i podżegacza przy popełniania przestępstw z wykorzystaniem środków do masowej komunikacji.

Obibok na własny koszt



Jozio z Londynu> Maruś - pamietaj że jest cos takiego jak zwykła ludzka solidarność , zwłaszcza gdy dotyczy to Niepoprawnych,a zwłaszcza to jak jesteśmy traktowani. Zarówno ja jak i wielu innych Niepoprawnych też sie na ten czas banujemy. Niektórzy zacierają z tego powodu ręce, bo cel jaki sobie postawili odniósł sukces i tak to będzie dalej trwało. Nie mniej jednak 3maj sie

Źródło: http://niepoprawni.pl/

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.
Jozio z Londynu> Maruś - pamietaj że jest cos takiego jak zwykła ludzka solidarność , zwłaszcza gdy dotyczy to Niepoprawnych,a zwłaszcza to jak jesteśmy traktowani. Zarówno ja jak i wielu innych Niepoprawnych też sie na ten czas banujemy. Niektórzy zacierają z tego powodu ręce, bo cel jaki sobie postawili odniósł sukces i tak to będzie dalej trwało. Nie mniej jednak 3maj sie

Źródło: http://niepoprawni.pl/

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

poniedziałek, 18 maja 2015

Terror mniejszości głosujących nad większością odmawiającą legitymizacji uzurpatorom z III RP



Jestem Polakiem i mam względem Moich Rodaków i Mojej Ojczyzny, jedynie polskie obowiązki.

Należę do elity Narodu Polskiego i dlatego nie wziąłem udziału w kolejnej pseudo hucpie wyborczej.
Moja odmowa brania udziału w hucpach wyborczych rozpoczęła się po tym jak z szumnie zapowiadanego referendum w dniu 8 września 2012 roku w sprawie odwołania Rady Miasta Gdańska i Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza okazała się jedynie buńczuczną i propagandową inscenizacją mającą na celu zdobycia wiarygodności w oczach prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Pisałem o niej i zamieściłem materiał filmowo fotograficzny m.in. TU:

Klipy filmowe:
  1. https://www.youtube.com/results?search_query=Konferencji+w+Sali+BHP+w+dniu+08.09.2012+r
Gdy tylko Jarosław Kaczyński ze swoją świtą opuścił Sale BHP i Gdańsk, to zrobiło się im żal tych kilku mandatów radnych Rady Miasta Gdańska, które okupowało PiS nie mając jakiegokolwiek wpływu na władze Gdańska.
PiS wówczas jak i dziś jest kwiatkiem u kożucha w Radzie Miasta Gdańska, który jedynie ssie wysokie diety z faktu posiadanych mandatów.
Moja odmowa wzięcia udziału w kolejnych wyborach wzięła się stąd, że w licznych rozmowach z lokalnymi i krajowymi przedstawicielami PiS, który dotychczas wspierałem organizacyjnie, logistycznie, materialnie i finansowo, że jestem niereformowalnym radykalnym oszołomem, przez których PiS przegrywa kolejne wybory parlamentarne i samorządowe, bo Polacy nie chcą radykalnych zmian i restytucji polskości w zakresie proponowanych przez radykalnych polityków i działaczy społecznych.
Powrót do normalności nazwano radykalnym szaleństwem, a moje mrzonki o restytucji polskości tak w narodzie jak i państwowości uznano za niemożliwe w ogóle do realizacji, a przy tym wymieniając przeszkody krajowe jak i zewnętrzne.
Cóż lepiej okupować byle, jakie synekury legitymizując łajdaków w rządzie, w parlamencie, sądach, prokuraturach, resortach w tym siłowych, samorządach wszelkich szczebli niż narażać się na ich utratę, bo te wyborcze synekury stanowią dla większości tych rzekomych polityków jedyne źródło utrzymania, za które gotowi trwać, ba, nawet wbrew logice, tak jak było to w Gdańsku, w którym PiS okupował w latach 2010-2014 jedynie 7 mandatów. Dziś zaś PiS okupuje 12 mandatów w 34.osobowej Radzie Miasta Gdańska, którym nawet przez myśl nie przeszłoby wystąpić z wnioskiem o referendum odwołania Prezydenta Miasta Gdańska pomimo ciążących na nim prokuratorskich zarzutów, a przy okazji także Rady Miasta Gdańska, w której są nieistotnym i nic nieznaczącym jej elementem poza legitymizacją okupujących ją partyjnych pasożytów.
I znów, prywatne ssanie wysokich diet radnych Miasta Gdańska jest przez PiS jak i samych zainteresowanych radnych przedkładanie nad interes Wspólnoty Mieszkańców Gdańska, Polski i Polaków, bo wykonywanie mandatów przez gdańskich radnych nie ma nic wspólnego z ich pełnieniem pro publiko bono. Kasa przez interesem ogółu, oto dewiza radnych PiS i jej będą się trzymać kosztem ogółu Mieszkańców, kosztem prawdy, dobra i uczciwości.
Gdy zostałem nazwany, jak za czasów grubej kreski i po raz kolejny „oszołomem” i gdy zostałem oskarżony o wszystkie dotychczasowe klęski wyborcze PiS, postanowiłem definitywnie i raz na zawsze zerwać wszelkie dotychczasowe wiążące mnie z PiS związki.
Do roku 2014 w Mojej Dzielnicy PiS osiągał najlepsze wyniki w wyborach samorządowych w Gdańsku. W wyborach w 2010 roku na 7 mandatów zdobył 2 mandaty, które stanowiły ponad ¼ ogółu zdobytych w Gdańsku.
Po wycofaniu się obrażonych i oskarżonych działaczy z Mojej Oruni, który wspierali PiS w każdych wyborach, a w tym w samorządowych, które po raz pierwszy sami organizowali od podstaw w 1990 roku, PiS pomimo objęcia ogólnie w Gdańsku o ponad 50% więcej mandatów w Gdańsku, bo objął łącznie w Gdańsku ich o 5 mandatów więcej i dziś posiada ich 12, to jednak ten wzrost nie został odnotowany w Mojej Dzielnicy, w której został jedynie zachowany stan posiadania 2 mandatów.
W osiągniętym przez PiS w 2014 roku wyniku wyborczym w wyborach samorządowych w stosunku do całego Gdańska nastąpił regres i spadek poparcia dla PiS w Naszej Dzielnicy.
Mnie to w ogóle nie zdziwiło znając od podszewki dotychczasowe zaangażowanie pospolitego ruszenia byłych działaczy I Solidarności, organizatorów i działaczy pierwszych struktur politycznych na przełomie lat 80. I 90. XX wieku w Naszej Dzielnicy, a nawet radnych z Naszej Dzielnicy, którzy wycofali się jak i ja ze wspierania PiS.
Skoro PiS uznał dotychczasowych działaczy z gdańskiej Oruni za „radykalnych i niereformowalnych oszołomów”, którzy mają nierealne do spełnienia mrzonki o restytucji polskiej państwowości i polskości w ogóle, a ich samych zaliczył do balastu, który oskarżył o przyczynienie się do wszystkich dotychczasowych klęsk wyborczych PiS, to nie zamierzaliśmy i nie zamierzamy dla kacyków z PiS w dalszym ciągu wadzić. Niech pokażą sami bez Naszej pomocy, że potrafią wygrywać lepiej bez „radykalnych niereformowalnych oszołomów”, których nieformalne struktury w Mojej Dzielnicy odrzucili a i bezpodstawnie oskarżyli o swoje porażki, które były i są ich, a nie Naszą zasługą, która objawiała i objawia się nonszalancją, wszech obecną chałturą, tymczasowością, akcyjnością i nieodpowiedzialnością na każdym szczeblu organizacyjnym PiS.
Wolontariusze, którzy dotychczas bezinteresownie wspomagali w różnej postaci PiS w Naszej Dzielnicy już się definitywnie skończyli po tym jak nazwani Nas „niereformowalnymi radykalnymi oszołomami” o mrzonkach i marzeniach nienaddających się do realizacji przez kacyków lokalnych z PiS.
Nasza zasłużona i z ogromnym stażem wydawniczym drukarnia oruńska przestała definitywnie świadczyć usługi na rzecz Naszych bezpodstawnych oskarżycieli raz na zawsze.
Włożyliśmy masę pracy i pieniędzy, a usłyszeliśmy, że jesteśmy „niereformowalnymi radykalnymi oszołomami” oraz winnymi wszystkich dotychczasowych porażek i klęsk.
To, co zniszczyli nieodpowiedzialnymi i bezzasadnymi oskarżeniami i pomówieniami PiS już nigdy nie odbuduje, bo utracił definitywnie zaufanie u ludzi, którzy byliby gotowi nawet niebo im przychylić.
Dziś to, co było nie pisze się już w rejestr, bo ta zniewaga PiS właśnie takiego postępowania wymaga od dotychczasowych wolontariuszy oruńskich, którzy nieśli pomoc kandydatom PiS w każdych dotychczasowych wyborach.

DIXI!

Obibok na własny koszt vel. Mieszko II

PS
Jestem Polakiem i nie zamierzam dokonywać wyboru pomiędzy dwoma skłóconymi pejsatymi środowiskami, a mianowicie między pejsatymi z GW a GP, bo jedni jak i drudzy nie są Polakami, którym przyświecałoby dobro Polski i Polaków, lecz ich nacji, pejsatej.
Onwk.
  

UWAGA:
Albumy z fotografiami w związku z licznymi kradzieżami fotografii polegającym jedynie na nie podawaniu źródła ich pochodzenia, już wkrótce zostaną zamknięte i do czasu naniesienia znaków wodnych na fotografie nie będą w ogóle dostępne. Znikną też wszystkie inne fotografie, także z moich publikacji m.in. na stronie niepoprawni.pl, na której pozbawiono mi posiadanych dotychczas uprawnień oraz na Blogmedia24.pl, co będzie konsekwencją kradzieży jak i celowego ich usunięcia na innych stronach internetowych jak byłych działaczy WZZW i NE vel. nEon24.pl, na których to moje filmy, fotografie jak i teksty zawisły bez mojej wiedzy i zgody.




czwartek, 2 kwietnia 2015

TESTAMENT Lecha Kaczyńskiego

Reprint z blogu: KLIK! z dnia 17 kwietnia 2010 roku

Wpisy z tagiem: TESTAMENT Lecha Kaczyńskiego

sobota, 17 kwietnia 2010

Odchodzili na wieczną służbę w smoleńską mgłę na zaproszenie fałszywych mobilnych radiolatarni


Przemówienie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie wygłoszone w Katyniu

Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo!
W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.
Śp.   Prezydent Lech KaczyńskiNajbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci.
Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.
Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.
Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.
Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!

Przemówienie to prezydent RP Lech Kaczyński miał wygłosić 10 kwietnia 2010 roku na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu podczas uroczystości w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej
List z 3 kwietnia, na podstawie kolejnej wersji założeń i tez przemówienia Prezydenta, które miał wygłosić na grobach Ofiar Zbrodni Katyńskiej, przygotowano list do Rodzin Katyńskich (omyłkowo uznany przez media za ostateczną wersję przemówienia). List ten, którego treść publikujemy powyżej – po wydrukowaniu w kilkuset egzemplarzach – został przekazany 6 kwietnia organizatorom wyjazdu Rodzin Katyńskich na uroczystości rocznicowe. 

Komentarze: KLIK!

PS
 Wezwanie do dymisji i komentarze: KLIK!

Bardzo wiele z moich komentarzy zostało usuniętych z Salon24 jak i innych miejsc blogosfery, które zachowały się w części w kopiach na moim blogach.
Obibok na własny koszt

Tylko słowo honoru generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu

Reprint z blogu: KLIK! z dnia 18 stycznia 2011roku.
Tylko słowo honoru generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu
 
Nowak: Tylko słowo honoru generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu





To jest raport jak na zlecenie Stalina, upokorzenie generała Błasika nie było wcale Rosjanom potrzebne, ale chodziło o zhańbienie Polski - komentuje dla Portalu ARCANA profesor Andrzej Nowak. Czy minister Bogdan Klich i prezydent Bronisław Komorowski nie wypełniają swoich podstawowych obowiązków obrony polskiego munduru i Orła Białego?
Od 10 kwietnia, tj. odkąd premier Tusk zgodził się na prowadzenie śledztwa przez MAK, treść raportu wydaje się być znana. Wszystkie wcześniejsze śledztwa MAK-u kończyły się w ten sam sposób – uznaniem winy pilotów. Każdy kto zna tę instytucję, już 10 kwietnia wiedział, że ich ustalenia nie mają nic wspólnego z prawdą, a wyłącznie z oficjalną wersją wygodną dla MAK (który jednocześnie certyfikuje samoloty, które uległe wypadkowi) oraz wygodną dla instytucji, której są całkowicie podległe – strukturom bezpieczeństwa państwa rosyjskiego. Pamiętajmy, że wywodzą się one ze struktur bezpieczeństwa państwa sowieckiego, czyli najbardziej zbrodniczej formacji policyjnej, jaka kiedykolwiek funkcjonowała.
W tym sensie raport MAK-u nie może być zaskoczeniem, można nawet powiedzieć, że dorównanie najgorszym wzorcom sowieckim budzi pewien respekt. To jest raport napisany jak na zlecenie Stalina. Symbolem jest tu uwypuklenie roli generała Błasika i jego rzekomego stanu upojenia alkoholowego. Chodzi o zhańbienie polskiego munduru, chodzi o podeptanie godności Polski. Przecież to nie było w ogóle potrzebne, żeby wykazać rzekomą winę ze strony Polski. Wystarczyło powiedzieć: był generał Błasik w kokpicie, były naciski. Można było trzymać się tych starych tez, które pojawiły się od 10 kwietnia w Gazecie Wyborczej, w wypowiedziach ludzi dyszących nienawiścią do prezydenta Kaczyńskiego i państwa polskiego. Widać wyraźnie, że dodanie tego akcentu, postawienie na pierwszym miejscu rzekomego pijaństwa generała Błasika przez generał Anodinę, pokazuje chęć zhańbienia Polski, polskiego munduru i Orła Białego.
Przygnębia mnie fakt, że spora część mediów – być może w dobrej wierze – wchodzi w polemikę z tym raportem. Przygnębiła mnie strasznie notatka w „Rzeczypospolitej”, którą znalazłem. Tytuł brzmi tak „Ekspert: generał Błasik być może nie był pijany”. Wchodzenie w tego rodzaju dyskusje z raportem jest dokładnym spełnianiem scenariusza jego twórców – żeby strona polska zaczęła się tłumaczyć. Józef Goebbels mógłby się uczyć tej techniki postępowania z przeciwnikiem, którego chce się zniszczyć. Tym przeciwnikiem jest Polska. Nie pojedyncze osoby, lecz państwo polskie.
Nie należy z tym raportem w ogóle polemizować. Tę uwagę dedykuję ministrowi Millerowi, senatorowi Cimoszewiczowi i redaktorowi Gazety Wyborczej Jarosławowi Kurskiemu. Ich komentarze przeczytałem i widzę, że wszystkie brzmią mniej więcej w ten sam sposób: że jest to przykre, bolesne, ale może uda się do raportu MAK-u dodać coś jeszcze. Jest to na rękę Rosjanom.
Dlaczego nikt ze strony polskiej nie został dopuszczony do oryginalnych dowodów potwierdzających wersję MAK? Jest to wydarzenie urągające zdrowemu rozsądkowi. Pułkownik Klich powiedział kilka dni temu, że nikt z Polaków (łącznie z nim) nie został dopuszczony do obejrzenia choćby owego skrzydła, którego urwanie – według raportu MAK – miało spowodować tak tragiczne skutki katastrofy.
Pytam więc: jeżeli nikt z Polaków nie widział tego skrzydła, jeżeli drzewo, o które to skrzydło miało się urwać, zostało wycięte, jeżeli oryginały czarnych skrzynek nie zostały do tej pory przekazane Polsce, jeżeli zeznania kontrolerów lotu (potwierdzające ich winę) zostały w bezprecedensowy sposób odwołane... Jeżeli pytanie o zapis ostatnich minut lotu na taśmach radaru lotniska, spotkało się z odpowiedzią, że taśmy się zacięły, jeżeli strona rosyjska pozwoliła sfilmować niszczenie przez siebie wraku, to ja się pytam co innego poza „słowem honoru” generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu MAK-u?
Jest oczywiste, że nic innego nie stoi, ponieważ nikt ze strony Polski nie miał dostępu do oryginalnych, najważniejszych świadectw tej katastrofy. A więc na jakiej podstawie formułowane są twierdzenia, że sprawę mamy wyjaśnioną, że np. wersję o zamachu należy wykluczyć? Ja nie wiem czy to był zamach, bo skąd ja mogę to wiedzieć? Nie wiem tego, jak nie wiedziałem 10 kwietnia.
Zachowanie rosyjskie w sprawie śladów tej katastrofy wskazuje w sposób jednoznaczny: Rosja zachowuje się tak, jakby chciała coś ukryć.
Jeżeli przyjmujemy wersję rosyjską, to tylko i wyłącznie na „słowo honoru” generał Anodiny. Ani podstawy logicznej, ani żadnej innej podstawy nam to nie daje, ponieważ nie jest ona weryfikowana przez stronę polską. Nie tylko zresztą przez stronę polską – nie jest ona weryfikowalna w ogóle, ponieważ stwierdzono, że najważniejsze świadectwa nie istnieją, albo je zniszczono. I pokazano nam jeszcze jak się je niszczy.
Stroną najważniejszą tego raportu jest jednak hańbienie: polskiego munduru, Orła Białego, ważnego generała NATO, którego przecież uczczono tablicą honorową w bazie sojuszu w Niemczech. Minister Klich i prezydent Komorowski jako zwierzchnik sił zbrojnych nie występując ze stanowczym protestem przeciwko tej hańbie, którą sugeruje MAK, dyskwalifikują się w tych właśnie rolach - Ministra Obrony Narodowej i Zwierzchnika Sił Zbrojnych. To nie jest prywatna sprawa Pani Błasik, to nie jest sprawa PiSu, to nie jest kwestia żadnej konkretnej grupy obywatelki, to jest sprawa Państwa Polskiego i Polskich Sił Zbrojnych. O to przecież chodziło stronie rosyjskiej. Nadając ten komunikat Rosjanie nie chcieli uwiarygodnić raportu, lecz pokazać pijanego polskiego generała, który ze stereotypową brawurą polskiego pijaka doprowadza do tragicznej katastrofy Państwa Polskiego. I tyle mam do powiedzenia na ten temat.

Poniżej prezentujemy angielską wersję tekstu:

“This report could have been written for Stalin. The only reason for Russians to humiliate Gen. Błasik was to disgrace Poland,” says Prof. Andrzej Nowak commenting on the Russian report on the Kaczyński plane crash for ARCANA. Do Minister Bogdan Klich and President Bronisław Komorowski fulfil their basic duties of defending the honour of Polish officers and of Poland?
The content of the report has been known ever since April 10, when Mr Tusk agreed for MAK (Interstate Aviation Committee) to conduct the investigation. All investigations by MAK end in the same way – with putting the blame on pilots. Everyone familiar with this institution already knew on April 10 that its findings have nothing to do with truth, but they are just an official version of events that is convenient for state security forces, which are directly subordinate to MAK. We should remember that they derive from the Soviet security service, the most degenerate police force that has ever existed.
In this sense, the report cannot have been a surprise; one could even say that it commands some respect for attaining the worst Soviet standards. This report could have been written for Stalin. Stressing the role of Gen. Błasik and his alleged alcoholic intoxication is of symbolic significance here. The aim is clearly to disgrace Polish officers and to trample Poland’s dignity. There was no need to put the blame on Poland. It was enough to state Gen. Błasik entered the cockpit and there was some pressure on the pilots. Old theories could have been sustained, the ones that have appeared since April 10 in Gazeta Wyborcza, expressed by people panting with hatred towards President Kaczyński and the Polish state. It is clear that adding this element, emphasising the alleged drunkenness of Gen. Błasik by Gen. Anodina, is a manifestation of the intention to disgrace Poland, Polish officers and the White Eagle.
It is sad that a large portion of the media – possibly with good will – argue with the report. I was very much depressed by the paragraph I found in Rzeczpospolita. It was titled: “Expert says it is possible Gen. Błasik was not drunk.” Questioning the report’s content in this way is exactly what its authors intended – they wanted Poland to start making excuses. Joseph Goebbels could learn from it how to deal with an opponent one wants to destroy. This opponent is Poland. Not individual people, but the state of Poland.
This report should not be argued with at all. I would like Minister Miller, Senator Cimoszewicz and the editor of Gazeta Wyborcza, Jarosław Kurski, to take that into consideration. I have read their comments and they all sound more or less the same: it is unpleasant and painful, but perhaps something can be added to the report. This suits the Russians.
Why was nobody from the Polish side allowed to see the evidence confirming MAK’s version? It is an insult to common sense. Col. Klich said a few days ago that none of the Poles, including himself, were allowed to see anything; not even the wing, whose detachment – according to MAK – contributed to such tragic outcome of the catastrophe.
No Pole has seen the wing. The tree that has reportedly broken this wing has been cut down. The original black boxes have still not been handed over to Poland. Air traffic controllers’ testimonies, confirming their guilt, have been unprecedentedly withdrawn. The request for the record of the final minutes of flight from the airport’s radar met with refusal, because the tapes got jammed. Destroying the wreck by Russians was recorded. My question is then, what, except for Gen. Anodina’s “word of honour,” supports the credibility of MAK’s report?
Nothing, it is obvious. Nobody from Poland could access the original, the most important evidence of the catastrophe. What is the basis for saying that the case has been solved and the theory of attack should be ruled out? I do not know whether it was an attempt on the life of the President or not; how can I know? I do not know it, just as I did not know it on April 10.
What Russia did about the evidence of this catastrophe is unequivocal: Russia acts as if it wanted to hide something.
If we accept the Russian version, it is only because we trust Gen. Adonina. There is no logical reason, or any other reason, to accept the report because it has not been verified by the Polish side. It has not been verified at all because all the vital evidence was destroyed. And we were shown how it was destroyed.
The most important aspect to this report is disgracing Polish officers, the White Eagle and the important NATO General, commemorated with a plaque in NATO’s headquarters in Germany. Minister Klich and President Komorowski, by not making a strong protest against the disgrace suggested by MAK, show that they are not fit to fulfil their roles of Minister of Defence and the head of the armed forces. This is not a private matter of Mrs Błasik, this is not a matter of PiS, it is not a matter of any specific group of citizens – it is a matter of the Republic of Poland and Polish Armed Forces. This is what the Russian side had intended. By announcing the report they did not seek to make it look more reliable, but to show a Polish general who, with stereotypical bravado of a Polish drunkard, brings upon the state of Poland a tragic catastrophe. That’s all I have to say about it.



wtorek, 13 stycznia 2015

Ja pierdolę ten cały zakłamany i załgany polski pseudo patriotyzm


Ja pierdolę ten cały zakłamany i załgany polski pseudo patriotyzm widoczny gołym okiem w, koło, bo jak nie płaczą po Jaruzelskim, 
to płaczą po Józku Oleksym 
albo po innym komuniście, jak:
po Leszku Kołakowskim czy po Tadeuszu Konwickim.



A tu żonka innego rzekomego patrioty, która z bandą ze WSI wypisuje laurki i epitafia wraz z komentarzami wielbicieli tego komucha i bezpieczniaka:



Ta też bawiła się w kolportaż, komuszej bibuły Leszka Kołakowskiego razem z @sigmą (neonowy dorobek: http://sigma.neon24.pl/ - polecam też lekturę jej dorobku na niepoprawni.pl)), znaczy Ewą Sioma Oświęcimską, która taką samą komuszą bibułę drukowała razem ze swoim mężem i kolegami w swoim domu, za co zostali odznaczeni najwyższymi odznaczeniami państwowymi.


Ilu było jeszcze takich jak oni drukarzy i kolporterów w tak zwanych, nie wiem czasem, dlaczego nazywanym „podziemiu solidarnościowym”, którzy drukowali i kolportowali komunistyczną propagandę nieco skrzywionych od głównego nurtu komunistycznego lewaków i komunistów, którzy jak się dziś okazuje mieli tak ogromne wzięcie we wszelkiej maści konstruktywnej opozycji.

Krytykują TW Bolka, który w przeciwieństwie do nich nie drukował i nie kolportował bibuły z dziełami komunistycznych propagandystów, co nie przeszkadzało temu łajdakowi i zdrajcy pić gorzałki i brudzie czy bratać się z komunistycznymi zbrodniarzami, lecz mimo to nie drukował i nie kolportował dzieł komunistów jak te liczne gwiazdy i gwiazdeczki komuszo-solidarnościowo-opozycyjne wyhodowane przez bezpiekę Czesława Kiszczaka.

Na marginesie informuję, że ja w tym samym czasie w mojej prywatnej podziemnej drukarni na gdańskiej Oruni pisałem drukowałem i kolportowałem ulotki UBeckim Bolku, a także wykonywałem przedruk książki o mordzie rodziny carów pt. „Ostatnie dni Romanowów”, w której padały liczby i dane oprawców i władz bolszewickim w układzie narodowościowym i wyznaniowym, pośród którymi w ponad 90 kilka procentach stanowili zbrodniarze żydowscy z różnych krajów świata.
Drukowałem książkę, która była zakazana w Rosji sowieckiej od zawsze, tak jak od zarania PRL w PRL-u, a nie dzieła komunistów i terrorystów z PZPR biegających w naganem i terroryzujących polskich chłopów i ich rodziny po polskich wsiach i kradnących wszystko, co się da w ramach rozbójniczych wymuszeń i obowiązkowych dostaw.


Ja pierdolę bez solenia i bez czosnku takie ostatnio rzeczy czytam, że całkiem się nie dziwię, ze dziś mieszkam w tym burdelu urządzonym przez różnych pseudo patriotów III RP, którzy drukarzy i kolporterów komuszej bibuły mają za swoich bohaterów.


Rzygać mi się chce, bo mdlić, to już mnie mdli od ponad ćwierć wieku, bo nie płakali po ofiarach tych komunistów, a płaczą po komuszych katach i zbrodniarzach.

Tak jakby nie wiedzieli, kim oni byli i komu służyli, a komu za życia szkodzili i śmiertelnie zagrażali, bo oto na jednej z rzekomo polskich i patriotycznych portali zamieszczają wpis takiej oto treścią opatrzony fotografia byłego komucha:

S t r o n a • byłych działaczy • Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża

 † Nie żyje Tadeusz Konwicki

Posted in ■ aktualności, ■ historia by Maciejewski Kazimierz on 8 Styczeń 2015
Po długiej chorobie zmarł Tadeusz Konwicki – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Miał 88 lat.
Pisarz urodził się na Litwie, podczas wojny walczył w szeregach AK.
Za podpisanie listu protestacyjnego w związku z usunięciem z partii prof. Leszka Kołakowskiego sam usunięty z PZPR. Od latach 70. związany z opozycją, publikował w wydawnictwach podziemnych i emigracyjnych.
Jak informuje rp.pl Tadeusz Konwicki ciężko chorował od wielu miesięcy. Został wypisany ze szpitala na święta. Zmarł w domu w obecności najbliższych.
Wywiad-rzeka z Tadeuszem Konwickim: „W pośpiechu”.

Tę wyjątkową książkę, można kupić w wSklepiku.pl.

Polecamy!
rp.pl. wpolityce.pl
fot. wikipedia/CC BY-SA 3.0 pl



Ba jak widać reklamują książkę komucha, kolejnego komuszego autorytetu, którego on bronił, a którego inni konstruktywni opozycjoniści w stanie wojennym drukowali i kolportowali po Mszy Świętej pod kościołami, za które po 1989 roku otrzymali najwyższe odznaczenia państwowe, jak Ewa Sioma Oświęcimska z mężem i kolegami za druk dzieł komunisty Leszka Kołakowskiego.


Dalej po sznurkach?

Za co te najwyższe odznaczenia zostały nadane tym młodym komunistycznym działaczom i uczniom komunisty Leszka Kołakowskiego?
Czy za to, że promowali komunizm i skrycie promowali w ten sposób komunistyczną literaturą mające jeden cel, którym było niszczenie od środka KK?

Nie dziwię się skoro na tym portalu nie publikowano przez pewien czas Aleksandra Ściosa, bo napisał w wymianie opinii ze mną kilka słów słusznej i zasadnej krytyki o tym, że zamieszczają tam teksty łajdaków, beneficjentów i pasożytów w czasach PRL-u.

Teraz płaczą nad zmarłym komuchem, który pisał listy protestacyjne w obronie wyrzuconego z PZPR żydowskiego komunistycznego terrorysty, który biegał z naganem po polskich wsiach z żydo-komunistycznymi bojówkami dokonującymi zaboru płodów rolnych i zwierząt gospodarskich w ramach tzw. dostaw obowiązkowych oraz tego komucha, który egzaminowała studentów z pistoletem leżącym na biurku.
Najwidoczniej nie znają lub nie chcą znać opinii Leszka Żebrowskiego o wyczynach Lecha Kołakowskim, bo być może to są ich swojaki z pejsami.

Nie dopuszczam do siebie nawet myśli, że oni nie wiedzą choćby tego o tych dwóch komunistach, podobnie jak pejsata niezależna płacze nad trumną komucha Józka Oleksego.
Ba, nawet Jarosław Kaczyński bardzo ciepło wspominał Józka TW Olina.



Jeszcze inni czczą i ochraniają innego komucha ze zbrodniczego Korpusy Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zbrojnego ramienia MBP/UB Zygmunta Baumana.

Leszek Żebrowskim o Leszku Kołakowskim (od 11:45), o ile ci pseudo-patrioci nie wiedzą, kim był i co wyczyniała ten komuch, którego broniła komuch Tadeusz Konwicki, nad którym dziś płaczą:




Oto oblicze pseudo patriotów, którzy raczą dziś pouczać i strofować na bezpieczną odległości tych, którym śmierć i poniewierka zaglądała i zagląda do oczu od dziesięcioleci i którzy nie mieli okazji przez całe swoje życie poczuć się, choć na chwilę wolnym i szczęśliwym człowiekiem, w przeciwieństwie do nich samych, żyjących na obczyźnie, to fakt, lecz nie pod butem i karabinem lub ekonomicznym unicestwieniem i niebytem społecznym bez jakichkolwiek środków do życia, bo tak ich koledzy, o których wspominają z sentymentem i ckliwie, o którzy dorwali się do władzy „oszołomów” i „radykałów” pozbawili oraz ich rodziny.

Jest to po prostu eksterminacja polityczna i społeczna ludzi prawych i uczciwych, którzy przez dziesięciolecia cale walczyli z łajdakami komunistycznymi i solidarnościowymi, którzy grabili mienie ogólnonarodowe poczynając od 1989 roku pod hasłami prywatyzacji, transformacji, restrukturyzacji i innowacyjności.

Na mnie pierwszy zapis i wilczy bilet powstał już w sierpniu 1989 roku, który ostatecznie zapadła po czerwcowym zamachu nocnej zmiany w czerwcu 1992 roku, a który faktycznie i formalnie trwa od sierpnia 1992 roku po dzień dzisiejszy.

To z tego m.in. powodu oburzam się i nie mam chęci na jakiekolwiek kontakty żadnymi pseudo patriotami i pseudo oburzonymi, którzy wcześniej byli fanatycznymi lokajami TW Bolka i pomniejszych jego borsuczymi, borawczokowymi itd. odmianami turystami łonowymi, łajdakami i łobuzami.
Nie poszedłem na współpracę z łajdakami z nowej Solidarności bezpieki Cz. Kiszczaka i dlatego nie mogłem wykonywać swojego wyuczonego zawodu oraz pracować podłóg swojego wykształcenie i doświadczenia zawodowego.
Ba, nawet uniemożliwiano mi wykonywanie koncesjonowanego wolnego zawodu, który wykonywałem wcześniej niż on się stał koncesjonowanym w 1997 roku, bo wykonywałem go na bazie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością już od 21 lipca 1993 roku, a nawet wcześniej, bo poczynając od jesieni 1990 pełniąc funkcje pełnomocnika i dyrektora naczelnego w tej dziedzinie w dużym przedsiębiorstwie państwowym.
Gdybym opisał, jakich prac imał się człowiek wykształcony i specjalista w dziedzinie finansów, rachunkowości budżetowej i podatkowej, to mało osób byłoby skłonnym uwierzyć w moją opowieść, nawet opartą o dokumentację źródłową i sądową.

Ja pierdolę, bo nie chcę mieć nic wspólnego z taką solidarnościową opozycją jak tą, którzy dziś płacze nad zimnymi czerwonymi ścierwami i zbrodniarzami komunistycznymi, którzy czasami dla widowni potrafią cyniczne udawać polskich patriotów płaczących rzekomo po ofiarach tych samych komunistycznych oprawców i katów.

Hasło „cynizm i hipokryzja” winne być w ich herbarzach obowiązkowe.

Obibok na własny koszt

czwartek, 31 lipca 2014

Kolejne brednie dezertera z WSI Nowego Ekranu vel. nEonu24.pl od Opary

Wprost i publicznie zydzi i ma za nic użytkowników Nasze Blogi , których traktuje jak złote rybki i idiotów z demencja starczą, bo niespełna po pół roku od wychwalania WSI zamieszcza tam ten wpis

Zachęcam przeczytać komentarze tego wyliniałego gdyńskiego skunksa ze WSI od Ryszarda Opary i gen. Wileckiego i generalicji ze WSI vel WSW

Megaloman tak raczyła m.in. pisać:
Szanowny Pan naprawdę dużo wie.
Czy ta sama wiedzie dotyczy innych tzw. prawicowych portali?
Nie? No widzi Pan - nie wiadomo. Dobrze zakamuflowane.
A Nowy Ekran jako projekt został natychmiast rzucony na pożarcie, jak to pan Darski określa, patriotów - idiotów.
Bo bardzo, bardzo wadził w ogólnym planie.
Wiadomo, nie będę pisał na GieWu, na onecie, czy u Urbana. Ale Nowy Ekran to portal antysystemowy i Parol był dosyć pewnym zabezpieczeniem.
Wiadomo, wojskówka chciała by upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Ale wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.

Jednakże, dałem już panu ostrzeżenie i nie podoba mi się, że tak bardzo interesuje się pan moją osobą.

jak znowu przyjdą mi czyścić komputer, to będę wiedział komu to zawdzięczać.

Megaloman i łgarz pisze wiele razy tak jakby to była prawda, iż coś jego rodzinę lub jego samego coś spotkało przykrego, jak wyżej rzekomo miała czyszczony komputer..
Podobnie jak jego udział w strajku 1980 roku, w grudniu 1970 jak i rzekome więzienie jego matki w obozie w Oświęcimiu, co sugerował w komentarzu pod tą właśnie notka pt. Prowokator na Nasze Blogi - źródło jak wyżej.

Tak wyglądał ten jego bardzo jednoznaczny i sugestywny komentarz, cytuję:

"jazgdyni 2014-01-03 [22:30]
I znowu kulą w płot!!!

gdybyś pan był z Pomorza, albo Grodzieńszczyzny, to wiedziałbys pan co nieco więcej.

Panie... przejedź się do Piaśnicy - tam są krewni mojej żony. A jedź pan do Oświęcimia (moja matka) i do Grodna (moj ojciec) zainteresuj sie "bandą" Łupaszki, to bedziemy mogli sobie pogadać.

Ja jestem dumny i godności mi byle kto nie odbierze."
Niestety nie znalazł czasu wyjaśnić jak to się stało, ze "bandyta od Łupaszki" była już w latach 50. XX wieku awansowany, ba została członkiem trepiej komisji felczerów wojskowych w Gdyni przy WKU LWP a następnie jej przewodniczącym. 
Czy to było za zasługi jego rzekomego udziału w "bandzie Łupaszki", czy też za jego ojca zasługi, który był czołowym gdyńskim budowniczym służby zdrowia w PRL, co?

Niedługo po napisaniu tej bredni o swojej matce na niepoprawni.pl wyjaśnił, że jego matka rzekomo urodziła się rzekomo niedaleko Oświęcimia, lecz nie wyjaśnił ska jego matka wiedziała szczegóły o praktykach doktora Mengele w obozie zagłady?
Ten śledzik zza Bugu pisze o sobie "autochton", do czego rzekomo uprawnia go fakt urodzenia się w rodzinie emigrantów którzy osiedli w Gdyni, a tak po prostu wynika to z faktu braku wiedzy, co hasło "autochton" stanowi, bo przecież on na pewno nie jest on ani jego przodkowie niemieckim autochtonem - na gdańskim Pomorzu, prawda?
Przez prawie trzy lata tworzył i walczył o interesy WSI z generałami LWP i WSW oraz jej agenturą u Ryszarda Opary na nE i nEonie jeszcze miesiąć wstecz by zacząć pluć w przeciwną stronę

Przez prawie 7 miesięcy nie znalazł czau by udzielić odpowiedzi na komentarz @Oona z dnia 11.01.2014 roku, którzy go jako pasożyta i beneficjenta w czasach PRL pogrąża, o tak KLIK!

Żołnierz ze WSI na froncie nEkranu i nEonu24.pl

Ba, założył profil "czujne oko" pod nazwą "profesor" i najwidoczniej tak sie też poczuł skoro każdego pouczał i łajał

Tak pisał do Ryszarda Opary na nE vel. nEonie

Cytuję:

"@Ryszard Opara 20:34:00
Panie Ryszardzie!

Ludzie nie potrafią się w tym połapać.
Róbmy wszystko, by zaistniał ład i prządek. Nie tylko semantyczny, ale ten zwykłu - ludzki.
Pozdrawiam
jazgdyni 05.01.2014 22:44:08"


 Pod tym adresem jest wiele takich kwiatków jak ten niżej - KLIK!


Neon24.pl jak i Nowy Ekran to według tego gdyńskiego idioty był portalem prawicowym i patriotycznym - najlepszym technicznie - wiadomo bo ze WSI ruskiej.

Tymczasem ten usłużny żołnierz i idiota na początku 2014 roku wierny obrońca agentury ze WSI i Ryszarda Opaty zdradza i zmienia front

Obecnie cyberżołdam z ruskiej WSI, który prawie 3 lata służył ruskim generałom odżegnuje się od swoich towarzyszy przynajmniej raz w miesiącu, gdy tymczasem jeszcze do stycznia 2014 roku to ruskie gawno zachwalał na wszystkich portalach internetowych, tak dziś pluje i rzuca kalumniami w swoje wcześniejsze gniazdo WSI oparnej.

Tak wygląda jego czyszczenie się ze WSIowego gówna, w którym przez prawie bite trzy lata nie czując smrody się babrał i zachwycał smakiem i WSIową perfumą trepów od Dukaczewskiego, Wileckiego, Toczków i innych ruskich czerwi.

Aberracja to mało powiedziane. - Tooooo..... już się nie wyleczy ani nie oczyści z gówna.