Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Duda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Duda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2015

Terror mniejszości głosujących nad większością odmawiającą legitymizacji uzurpatorom z III RP



Jestem Polakiem i mam względem Moich Rodaków i Mojej Ojczyzny, jedynie polskie obowiązki.

Należę do elity Narodu Polskiego i dlatego nie wziąłem udziału w kolejnej pseudo hucpie wyborczej.
Moja odmowa brania udziału w hucpach wyborczych rozpoczęła się po tym jak z szumnie zapowiadanego referendum w dniu 8 września 2012 roku w sprawie odwołania Rady Miasta Gdańska i Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza okazała się jedynie buńczuczną i propagandową inscenizacją mającą na celu zdobycia wiarygodności w oczach prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Pisałem o niej i zamieściłem materiał filmowo fotograficzny m.in. TU:

Klipy filmowe:
  1. https://www.youtube.com/results?search_query=Konferencji+w+Sali+BHP+w+dniu+08.09.2012+r
Gdy tylko Jarosław Kaczyński ze swoją świtą opuścił Sale BHP i Gdańsk, to zrobiło się im żal tych kilku mandatów radnych Rady Miasta Gdańska, które okupowało PiS nie mając jakiegokolwiek wpływu na władze Gdańska.
PiS wówczas jak i dziś jest kwiatkiem u kożucha w Radzie Miasta Gdańska, który jedynie ssie wysokie diety z faktu posiadanych mandatów.
Moja odmowa wzięcia udziału w kolejnych wyborach wzięła się stąd, że w licznych rozmowach z lokalnymi i krajowymi przedstawicielami PiS, który dotychczas wspierałem organizacyjnie, logistycznie, materialnie i finansowo, że jestem niereformowalnym radykalnym oszołomem, przez których PiS przegrywa kolejne wybory parlamentarne i samorządowe, bo Polacy nie chcą radykalnych zmian i restytucji polskości w zakresie proponowanych przez radykalnych polityków i działaczy społecznych.
Powrót do normalności nazwano radykalnym szaleństwem, a moje mrzonki o restytucji polskości tak w narodzie jak i państwowości uznano za niemożliwe w ogóle do realizacji, a przy tym wymieniając przeszkody krajowe jak i zewnętrzne.
Cóż lepiej okupować byle, jakie synekury legitymizując łajdaków w rządzie, w parlamencie, sądach, prokuraturach, resortach w tym siłowych, samorządach wszelkich szczebli niż narażać się na ich utratę, bo te wyborcze synekury stanowią dla większości tych rzekomych polityków jedyne źródło utrzymania, za które gotowi trwać, ba, nawet wbrew logice, tak jak było to w Gdańsku, w którym PiS okupował w latach 2010-2014 jedynie 7 mandatów. Dziś zaś PiS okupuje 12 mandatów w 34.osobowej Radzie Miasta Gdańska, którym nawet przez myśl nie przeszłoby wystąpić z wnioskiem o referendum odwołania Prezydenta Miasta Gdańska pomimo ciążących na nim prokuratorskich zarzutów, a przy okazji także Rady Miasta Gdańska, w której są nieistotnym i nic nieznaczącym jej elementem poza legitymizacją okupujących ją partyjnych pasożytów.
I znów, prywatne ssanie wysokich diet radnych Miasta Gdańska jest przez PiS jak i samych zainteresowanych radnych przedkładanie nad interes Wspólnoty Mieszkańców Gdańska, Polski i Polaków, bo wykonywanie mandatów przez gdańskich radnych nie ma nic wspólnego z ich pełnieniem pro publiko bono. Kasa przez interesem ogółu, oto dewiza radnych PiS i jej będą się trzymać kosztem ogółu Mieszkańców, kosztem prawdy, dobra i uczciwości.
Gdy zostałem nazwany, jak za czasów grubej kreski i po raz kolejny „oszołomem” i gdy zostałem oskarżony o wszystkie dotychczasowe klęski wyborcze PiS, postanowiłem definitywnie i raz na zawsze zerwać wszelkie dotychczasowe wiążące mnie z PiS związki.
Do roku 2014 w Mojej Dzielnicy PiS osiągał najlepsze wyniki w wyborach samorządowych w Gdańsku. W wyborach w 2010 roku na 7 mandatów zdobył 2 mandaty, które stanowiły ponad ¼ ogółu zdobytych w Gdańsku.
Po wycofaniu się obrażonych i oskarżonych działaczy z Mojej Oruni, który wspierali PiS w każdych wyborach, a w tym w samorządowych, które po raz pierwszy sami organizowali od podstaw w 1990 roku, PiS pomimo objęcia ogólnie w Gdańsku o ponad 50% więcej mandatów w Gdańsku, bo objął łącznie w Gdańsku ich o 5 mandatów więcej i dziś posiada ich 12, to jednak ten wzrost nie został odnotowany w Mojej Dzielnicy, w której został jedynie zachowany stan posiadania 2 mandatów.
W osiągniętym przez PiS w 2014 roku wyniku wyborczym w wyborach samorządowych w stosunku do całego Gdańska nastąpił regres i spadek poparcia dla PiS w Naszej Dzielnicy.
Mnie to w ogóle nie zdziwiło znając od podszewki dotychczasowe zaangażowanie pospolitego ruszenia byłych działaczy I Solidarności, organizatorów i działaczy pierwszych struktur politycznych na przełomie lat 80. I 90. XX wieku w Naszej Dzielnicy, a nawet radnych z Naszej Dzielnicy, którzy wycofali się jak i ja ze wspierania PiS.
Skoro PiS uznał dotychczasowych działaczy z gdańskiej Oruni za „radykalnych i niereformowalnych oszołomów”, którzy mają nierealne do spełnienia mrzonki o restytucji polskiej państwowości i polskości w ogóle, a ich samych zaliczył do balastu, który oskarżył o przyczynienie się do wszystkich dotychczasowych klęsk wyborczych PiS, to nie zamierzaliśmy i nie zamierzamy dla kacyków z PiS w dalszym ciągu wadzić. Niech pokażą sami bez Naszej pomocy, że potrafią wygrywać lepiej bez „radykalnych niereformowalnych oszołomów”, których nieformalne struktury w Mojej Dzielnicy odrzucili a i bezpodstawnie oskarżyli o swoje porażki, które były i są ich, a nie Naszą zasługą, która objawiała i objawia się nonszalancją, wszech obecną chałturą, tymczasowością, akcyjnością i nieodpowiedzialnością na każdym szczeblu organizacyjnym PiS.
Wolontariusze, którzy dotychczas bezinteresownie wspomagali w różnej postaci PiS w Naszej Dzielnicy już się definitywnie skończyli po tym jak nazwani Nas „niereformowalnymi radykalnymi oszołomami” o mrzonkach i marzeniach nienaddających się do realizacji przez kacyków lokalnych z PiS.
Nasza zasłużona i z ogromnym stażem wydawniczym drukarnia oruńska przestała definitywnie świadczyć usługi na rzecz Naszych bezpodstawnych oskarżycieli raz na zawsze.
Włożyliśmy masę pracy i pieniędzy, a usłyszeliśmy, że jesteśmy „niereformowalnymi radykalnymi oszołomami” oraz winnymi wszystkich dotychczasowych porażek i klęsk.
To, co zniszczyli nieodpowiedzialnymi i bezzasadnymi oskarżeniami i pomówieniami PiS już nigdy nie odbuduje, bo utracił definitywnie zaufanie u ludzi, którzy byliby gotowi nawet niebo im przychylić.
Dziś to, co było nie pisze się już w rejestr, bo ta zniewaga PiS właśnie takiego postępowania wymaga od dotychczasowych wolontariuszy oruńskich, którzy nieśli pomoc kandydatom PiS w każdych dotychczasowych wyborach.

DIXI!

Obibok na własny koszt vel. Mieszko II

PS
Jestem Polakiem i nie zamierzam dokonywać wyboru pomiędzy dwoma skłóconymi pejsatymi środowiskami, a mianowicie między pejsatymi z GW a GP, bo jedni jak i drudzy nie są Polakami, którym przyświecałoby dobro Polski i Polaków, lecz ich nacji, pejsatej.
Onwk.
  

UWAGA:
Albumy z fotografiami w związku z licznymi kradzieżami fotografii polegającym jedynie na nie podawaniu źródła ich pochodzenia, już wkrótce zostaną zamknięte i do czasu naniesienia znaków wodnych na fotografie nie będą w ogóle dostępne. Znikną też wszystkie inne fotografie, także z moich publikacji m.in. na stronie niepoprawni.pl, na której pozbawiono mi posiadanych dotychczas uprawnień oraz na Blogmedia24.pl, co będzie konsekwencją kradzieży jak i celowego ich usunięcia na innych stronach internetowych jak byłych działaczy WZZW i NE vel. nEon24.pl, na których to moje filmy, fotografie jak i teksty zawisły bez mojej wiedzy i zgody.




poniedziałek, 16 marca 2015

Zmiana warty POkoleniowej wśród pensjonariuszy we WSI Jaworzu

Mój komentarz z TT: KLIK!

Zmiana warty POkoleniowej wśród PensjOnariuszy we WSI Jaworzu z Bronka na Andrzejka








Sygnatariusz „listu 59”, to jest ta sama żydowska rodzina tworząca w PRL tzw. konstruktywną opozycję  o komunistycznych korzeniach z Kuroniem, Michnikiem, Lipińskim, Szymborską noblistką Wisią na czele.
Onwk.



Andrzej Duda o reprywatyzacji "mienia pożydowskiego" od 1:30
Onwk.





niedziela, 25 stycznia 2015

Amnezja PiS i kandydata Andrzeja Dudy

Kandydat PiS Andrzej Duda w temacie tzw. frankowiczów, kredytów we frankach.

Cytuję:
"Dobrze byłoby, gdyby Polacy, którzy wzięli kredyty we frankach otrzymali pomoc ze strony rządu otrzymali. Szkoda, że tak późno, bo przecież pani premier Kopacz już zaraz po objęciu urzędu wspominała o frankowiczach i wahnięciach kursu. Spodziewano się tego, szkoda, że nie podjęto żadnych kroków, aby ich osłonić
— podkreślił, przypominając że PO rządzi już 7 lat. Zwrócił uwagę, że umowy kredytowe są tak sformułowane, że całe ryzyko spoczywa na kredytobiorcach.
Trzeba pomóc kredytobiorcom. Banki powinny zostać skłonione przez rząd do tego, by stworzyć dla nich korzystne warunki. Rząd ma wpływ na banki
— powiedział Andrzej Duda."
Koniec cytatu.
Źródło: wpolityce.pl/polityka/230521-andrzej-duda-trzeba-pomoc-frankowiczom-banki-powinny-zostac-sklonione-przez-rzad-do-tego-by-stworzyc-dla-nich-korzystne-warunki
Tymczasem na oficjalnej stronie PiS możemy po dziś dzień przeczytać Komunikat Klubu Parlamentarnego PiS dotyczący zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego, który został upubliczniony w dniu 1 lipca 2006 roku o treści, cytuję w całości:
"Komunikat KP PiS dotyczący zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość z niepokojem przyjmuje zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego tzw. „Rekomendację S” wprowadzające ograniczenia w dostępności do kredytów walutowych, których głównym skutkiem będzie zmniejszenie możliwości nabywania przez obywateli (szczególnie przez młode osoby) własnych mieszkań.
Klub Parlamentarny PiS podchodzi krytycznie do tego zalecenia z co najmniej kilku powodów:
1. Rozwiązanie problemu deficytu mieszkaniowego w Polsce ma dla nas priorytetowe znaczenie, a walutowe kredyty mieszkaniowe były niewątpliwe czynnikiem sprzyjającym nabywaniu mieszkań po znacznie niższych kosztach Rekomendacja S przyjęta przez Komisję Nadzoru Bankowego będzie sprzyjała utrwaleniu ograniczenia dostępności do kredytów.
2. Zalecenie Komisji Nadzoru Bankowego nie znajduje żadnego potwierdzenia ani uzasadnienia w wynikach finansowych banków. Kondycja finansowa sektora bankowego w Polsce jest znakomita. Z powszechnie dostępnych materiałów jasno i wyraźnie wynika, że gwałtowny wzrost liczby udzielanych kredytów mieszkaniowych nie zaszkodził płynności finansowej banków. Nie podzielamy argumentacji Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej rzekomego zagrożenia dla sytemu bankowego. W 2005 roku banki zarobiły aż 9,2 mld zł. Zysk wzrósł w ubiegłym roku o 28,9 proc. w porównaniu z 2004 rokiem. Banki komercyjne zarobiły 8,695 mld zł, a spółdzielcze - 509 mln zł. Na rekordowo dobre wyniki wpływ miał wzrost dochodów z kredytów konsumenckich oraz mieszkaniowych, a także z opłat i prowizji. Udział kredytów zagrożonych obniżył się na koniec 2005 roku do 11 proc. z 14,9 proc. na koniec 2004 roku. Wyniki 2006 roku nie powinny być gorsze, możliwe jest utrzymanie obecnej dynamiki wzrostu zyskowności netto, a wynik może przekroczyć 10 mld zł. Dlatego też nie podzielamy przedstawionej przez Komisję Nadzoru Bankowego argumentacji dotyczącej troski o trwałość i bezpieczeństwo finansowe kredytobiorców i banków.
Stanowisku Komisji Nadzoru Bankowego przeczą również dane Związku Banków Polskich. Opierając się na tych danych troska Komisji Nadzoru Bankowego wydaje się być nieuzasadniona. W pierwszym kwartale 2006 Polacy zaciągnęli 53 tyś kredytów hipotecznych o łącznej wartości ponad 7, 1 mld i w żaden negatywny sposób nie wpłynęło to na płynność finansową banków. Co więcej szeroka dostępność do kredytów walutowych przyczynia się do stałego wzrostu konkurencji pomiędzy bankami i spadku oprocentowania kredytów.
3. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość podziela opinie wielu ekspertów ekonomicznych, mówiące o negatywnych skutkach „Rekomendacji S”. Specjaliści z Centrum im. Adama Smitha, podkreślają niebezpieczeństwo związane z ograniczeniem konkurencyjności na rynku bankowym Zalecenie KNB skutkować może stworzeniem podwójnych standardów na rynku usług bankowych, gdyż rozwiązanie to jest korzystne przede wszystkim dla dużych banków, a ewidentnie niekorzystne dla małych i średnich banków oraz tych z krótkim stażem na polskim rynku.
Niekorzystnym skutkiem „Rekomendacji S” może być sytuacja, w której znaczna część średnio zarabiających Polaków nie będzie w stanie uzyskać dostępu do kredytu z powodu gwałtownego wzrostu jego kosztów. Wprowadzanie sztucznych ograniczeń tamujących naturalny rozwój rynku kredytów nie służy polskiej gospodarce, a już na pewno nie służy obywatelom. Po wejściu w życie tych zmian nastąpi dalsza monopolizacja rynku usług bankowych, a konsekwencje odbiją się na kieszeni klienta. Zalecenie Komisji Nadzoru Bankowego doprowadzić może także do niemożności udzielania kredytów walutowych przez mniejsze banki, które, ażeby utrzymać się na rynku będą zmuszone do podwyższenia oprocentowania kredytów we frankach , co może oznaczać dla nich utratę większości klientów, a w skrajnych przypadkach bankructwa.
4. Podstawowe uzasadnienie Komisji Nadzoru Bankowego „Rekomendacji S” powołujące się na ogromne ryzyko związane przede wszystkim z nagłymi spadkami wartości walut, możliwością znacznego podniesienia stóp procentowych przez zagraniczne banki centralne, a także na możliwy znaczny spadek wartości złotówki, nie znajduje potwierdzenia w danych makroekonomicznych. Oczywiście nie możemy nie dostrzegać tego ryzyka, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ciągły wzrost gospodarczy naszego kraju, niską inflację i umacniającą się złotówkę, to obawy Komisji Nadzoru Bankowego nie znajdują potwierdzenia w faktach.
5. Komisja Nadzoru Bankowego poprzez swoje niejasne i nie znajdujące poparcia w faktach działania udowadnia, że realizuje jedynie interes korporacyjny banków. Stawia ona interes największych sieci bankowych ponad interesem zwykłych obywateli i interesem publicznym. Trudno dostrzec w polityce Komisji Nadzoru Bankowego uwzględnianie postulatów i fachowych opinii niezależnych ekspertów. Działania Komisji nie wychodzą poza ramy wyznaczane przez Radę Polityki Pieniężnej. Nie może nas to zbytnio dziwić, gdyż Komisja Nadzoru Bankowego i Rada Polityki Pieniężnej są ze sobą ściśle powiązane, chociażby osobą Prezesa Pana Leszka Balcerowicza.
6. Przypadek „rekomendacji S” doskonale obrazuje poważne mankamenty obecnego systemu bankowego. Tak długo jak organy nadzoru będą ściśle związane z organami wyznaczającymi główne cele polityki pieniężnej oraz powiązane mniej lub bardziej formalnymi więzami z prywatnym systemem bankowym, nie będziemy mogli mówić o niezależnym i obiektywnym nadzorze. Widząc niedoskonałości obecnych regulacji prawnych w tejże materii, Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, nad którym toczą się prace w Parlamencie, które powinny zostać jak najszybciej zakończone. Uważamy, że zintegrowany nadzór bankowy będzie stał na straży interesu publicznego i nie będzie chronił partykularnych interesów poszczególnych banków.
7 .Klub Parlamentarny PiS chroniąc interesy szerokich grup społecznych zainteresowanych uzyskaniem dostępu do taniego kredytu uważa, że w obecnej sytuacji Rada Polityki Pieniężnej powinna obniżyć zbyt wysokie stopy procentowe. Postulat PiS znajduje uzasadnienie w raporcie OECD, która w swym najnowszym opracowaniu ogłoszonym 28 czerwca 2006 roku krytykuje NBP za zbyt restrykcyjną politykę pieniężną, w sytuacji, gdy inflacja należy do najniższych w Europie (0,9 proc w maju) i nawołuje do obniżki stóp procentowych. Tak stanowcze stanowisko OECD wzmacnia naszą argumentacje i postulaty
8 .Po tym niezrozumiałym z wielu względów zalecaniu KNB Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość może jedynie apelować do Rady Polityki Pieniężnej o obniżenie stop procentowych. Zdajemy sobie sprawę, że w chwili obecnej może to być jedyna szansa na obniżenie kosztów kredytu, co da szansę tysiącom Polaków na nabycie względnie tanio własnego mieszkania.
/-/ Przemysław Gosiewski
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego
Prawo i Sprawiedliwość"
Koniec cytatu.
Źródło: www.pis.org.pl/article.php
Nie zamierzam faktów wskazanych wyżej w dwóch cytatach w jakikolwiek sposób komentować, bo uwłaczałbym ludziom samodzielnie myślącym.
No chyba, że tak:
Ja nie winien, to ona winna, bo ona dawać nie powinna.


Obibok na własny koszt


PS
POLECAM.

Dla przypomnienia rodowodu "polityków" i sołtysów, bo jest to cenny głos o III RP:
http://wpolityce.pl/polityka/150449-nasz-wywiad-prof-morawski-iii-rp-to-...
Poza rzekomą demokracją i wolną Polską po 1989 roku z resztą właściwie się zgadzam.
 Onwk.