To, co pisze turysta łonowy
z Gdyni posiada samo w sobie wartość dowodową i poznawczą.
Cytuję:
„Polskie
złodziejstwo narodowe
Koniec II Wojny Światowej nie był dobry
dla Polski. Śmiem nawet twierdzić, że my tą straszną, okrutną wojnę
przegraliśmy na całej linii i z kretesem. Nie przyszedł bowiem po niej okres
spokoju, satysfakcji, budowy i radości, jak to zazwyczaj ma miejsce w krajach
zwycięskich. My z tego zwycięstwa nic nie uzyskaliśmy. A nawet wprost
przeciwnie. W kraju zapanowała napływowa dzicz, która tylko rabowała, nadal
mordowała Polaków i zaprowadziła terror, nie mniejszy niż za okupacji. Nikt
chyba, kto ma już swoje lata, albo specjalnie interesuje się historią
najnowszą, nie zaprzeczy, że powojenne lata w Polsce, tak zwany okres
stalinowski, to były czasy straszne. Natomiast nie za dużo ludzi wie, że ta
dzicz ze wschodu, która opanowała nieszczęsną Polskę, oprócz mordowania prawych
obywateli, jednocześnie cały czas rabowała i kradła. Gdzie się tylko dało i
kiedy to było możliwe. Nieustanne przestępstwo było stylem życia. Od samej góry
do dołu.”
Koniec
cytatu.
Całość TU: http://niepoprawni.pl/blog/jazgdyni/polskie-zlodziejstwo-narodowe
Całość TU: http://niepoprawni.pl/blog/jazgdyni/polskie-zlodziejstwo-narodowe
Wytłuszczenie i zmiana koloru - Onwk.
Tymczasem jego ojciec i matka, jako beneficjenci
PRL zasiedlili poniemiecki dom w Gdyni Orłowie, co według syna marnotrawnego,
pasożyta marynarskiego i beneficjenta PRL, po felczerskim trepie z WKU LWP w
Gdyni, kradzieżą już nie było i nie jest.
Tymczasem, jego ojciec, którego on wielbił i czci
po dziś dzień i o którym pisze opowiadania jakoby był żołnierzem AK
podpułkownika Krzyżanowskiego ps. „Wilk”, a później, jako rzekomy Żołnierz
Wyklęty był rzekomo w oddziale majora Łupaszki po czym bez jakichkolwiek
przeszkód ze strony MBP i IW II Sztabu Generalnego LWP podjął studia medyczne w
Lublinie by po roku też bez przeszkód kontynuować w Gdańsku i tak je ukończyć
bez przeszkód, a następne już w latach 50. XX wieku awansować na stanowiska
kierownicze i dyrektorskie w komunistycznej służbie zdrowia.
Ba, nawet znalazł się ten rzekomy Żołnierz Wyklęty
w terpio-felczerskiej komisji poborowej przy Wojskowej Komendzie Uzupełnień LWP
w Gdyni, by w końcu awansować na jej przewodniczącego.
To ten awans społeczny w Polsce Ludowej dał prawo
do zajęcia wilii poniemieckiej w Gdyni Orłowie, która jego rodzice nie ukradli
w przeciwieństwie do innych mu podobnych zza Bugu, którzy po wojnie osiedlili
się na gotowym i cudzym mieniu.
Ba najwyraźniej jego ojciec tak jak Kieżuń, prowadził grę i rozpracowywał UB, IW, a następnie SB i WSW, a nie one jego i dlatego ukończył studia bez przeszkód studia i awansowała w czasach PRL, a nawet pełnił funkcję przewodniczącego lekarskiej komisji poborowej do Ludowego Wojska Polskiego - rzekomo polskiego, lecz ze sztabem w Moskwie.
Tylko ostatni idiota i kretyn może dać wiarę w te przeróżne brednie wypisywane przez synka komuszego beneficjenta PRL.
Swego czasu ten według mnie ukraiński bolszewik
zza Bugu raczył o sobie napisać, że on siebie uważa już skoro się urodził w
Gdyni za tutejszego autochtona, co świadczy o tym, że ten przemądrzały idiota
nie zna znaczenia hasła autochton na Pomorzu gdańskim, którymi byli Niemcy
mieszkający na tych terenach w tym pogranicza z II RP.
Rzekomo on jest, bo tak o sobie pisze, Polakiem,
gdy tymczasem po tym, co pisze według mnie jest Ukraińcem zza Bugu i Niemna.
Możliwe, ze kresowiakiem, znaczy żydowskim
pejsatym z Ukrainy lub Grodzieńszczyzny, bo w Grodnie jak i w Lidzie, pejsatych
było bez liku.
Obibok na własny koszt
PS
Tak na marginesie.
Inni żołnierze Łupaszki byli mordowani i
zakopywani w bezimiennych i nie znanych po dziś dzień dołach śmierci, gdy
tymczasem inny rzekomo ich kolega żył sobie spokojnie nie niepokojony przez
UBownię i spijał swoim zdradzieckim i kolaboranckim dziobkiem nektar komuszy w
czasach PRL.
Nawet kilkuletnie dzieci za nieudaną próbę zabicia
kata z UB lądowały w sierocińcach i na poniewierce, bici i głodzeni na co dzień
już wieku kulki lub kilkunastu lat. Mógłbym o tym napisać nieprawdopodobną
historię niespełna sześcioletniego malca z jego 10 letnią siostrą, z którą
trafił do sierocińca.
Onwk.
Aktualizacja na dzień na dzień 16 stycznia 2015 roku na godz. 21:10
Wirtualne współczesne archiwum zmieniam w papierowe archiwum.
Album z radosną twórczością łobuza z Gdyni: KLIK!
Onwk.














