wtorek, 13 stycznia 2015

Turysta łonowy z Gdyni znów nadaje publicznie kolejne brednie i dyrdymały wyssane z brudniego palca


To, co pisze turysta łonowy z Gdyni posiada samo w sobie wartość dowodową i poznawczą.

Cytuję:

„Polskie złodziejstwo narodowe

Koniec II Wojny Światowej nie był dobry dla Polski. Śmiem nawet twierdzić, że my tą straszną, okrutną wojnę przegraliśmy na całej linii i z kretesem. Nie przyszedł bowiem po niej okres spokoju, satysfakcji, budowy i radości, jak to zazwyczaj ma miejsce w krajach zwycięskich. My z tego zwycięstwa nic nie uzyskaliśmy. A nawet wprost przeciwnie. W kraju zapanowała napływowa dzicz, która tylko rabowała, nadal mordowała Polaków i zaprowadziła terror, nie mniejszy niż za okupacji. Nikt chyba, kto ma już swoje lata, albo specjalnie interesuje się historią najnowszą, nie zaprzeczy, że powojenne lata w Polsce, tak zwany okres stalinowski, to były czasy straszne. Natomiast nie za dużo ludzi wie, że ta dzicz ze wschodu, która opanowała nieszczęsną Polskę, oprócz mordowania prawych obywateli, jednocześnie cały czas rabowała i kradła. Gdzie się tylko dało i kiedy to było możliwe. Nieustanne przestępstwo było stylem życia. Od samej góry do dołu.”


Wytłuszczenie i zmiana koloru - Onwk.

Tymczasem jego ojciec i matka, jako beneficjenci PRL zasiedlili poniemiecki dom w Gdyni Orłowie, co według syna marnotrawnego, pasożyta marynarskiego i beneficjenta PRL, po felczerskim trepie z WKU LWP w Gdyni, kradzieżą już nie było i nie jest.
Tymczasem, jego ojciec, którego on wielbił i czci po dziś dzień i o którym pisze opowiadania jakoby był żołnierzem AK podpułkownika Krzyżanowskiego ps. „Wilk”, a później, jako rzekomy Żołnierz Wyklęty był rzekomo w oddziale majora Łupaszki po czym bez jakichkolwiek przeszkód ze strony MBP i IW II Sztabu Generalnego LWP podjął studia medyczne w Lublinie by po roku też bez przeszkód kontynuować w Gdańsku i tak je ukończyć bez przeszkód, a następne już w latach 50. XX wieku awansować na stanowiska kierownicze i dyrektorskie w komunistycznej służbie zdrowia.
Ba, nawet znalazł się ten rzekomy Żołnierz Wyklęty w terpio-felczerskiej komisji poborowej przy Wojskowej Komendzie Uzupełnień LWP w Gdyni, by w końcu awansować na jej przewodniczącego.
To ten awans społeczny w Polsce Ludowej dał prawo do zajęcia wilii poniemieckiej w Gdyni Orłowie, która jego rodzice nie ukradli w przeciwieństwie do innych mu podobnych zza Bugu, którzy po wojnie osiedlili się na gotowym i cudzym mieniu.
 Ba najwyraźniej jego ojciec tak jak Kieżuń, prowadził grę i rozpracowywał UB, IW, a następnie SB i WSW, a nie one jego i dlatego ukończył studia bez przeszkód studia i awansowała w czasach PRL, a nawet pełnił funkcję przewodniczącego lekarskiej komisji poborowej do Ludowego Wojska Polskiego -  rzekomo polskiego, lecz ze sztabem w Moskwie.
Tylko ostatni idiota i kretyn może dać wiarę w te przeróżne brednie wypisywane przez synka komuszego beneficjenta PRL.
Swego czasu ten według mnie ukraiński bolszewik zza Bugu raczył o sobie napisać, że on siebie uważa już skoro się urodził w Gdyni za tutejszego autochtona, co świadczy o tym, że ten przemądrzały idiota nie zna znaczenia hasła autochton na Pomorzu gdańskim, którymi byli Niemcy mieszkający na tych terenach w tym pogranicza z II RP.
Rzekomo on jest, bo tak o sobie pisze, Polakiem, gdy tymczasem po tym, co pisze według mnie jest Ukraińcem zza Bugu i Niemna.
Możliwe, ze kresowiakiem, znaczy żydowskim pejsatym z Ukrainy lub Grodzieńszczyzny, bo w Grodnie jak i w Lidzie, pejsatych było bez liku.

Obibok na własny koszt


PS
Tak na marginesie.
Inni żołnierze Łupaszki byli mordowani i zakopywani w bezimiennych i nie znanych po dziś dzień dołach śmierci, gdy tymczasem inny rzekomo ich kolega żył sobie spokojnie nie niepokojony przez UBownię i spijał swoim zdradzieckim i kolaboranckim dziobkiem nektar komuszy w czasach PRL.
Nawet kilkuletnie dzieci za nieudaną próbę zabicia kata z UB lądowały w sierocińcach i na poniewierce, bici i głodzeni na co dzień już wieku kulki lub kilkunastu lat. Mógłbym o tym napisać nieprawdopodobną historię niespełna sześcioletniego malca z jego 10 letnią siostrą, z którą trafił do sierocińca.
Onwk.


Aktualizacja na dzień na dzień 16 stycznia 2015 roku na godz. 21:10

Wirtualne współczesne archiwum zmieniam w papierowe archiwum.

 Album z radosną twórczością łobuza z Gdyni: KLIK!

Onwk.

Ja pierdolę ten cały zakłamany i załgany polski pseudo patriotyzm


Ja pierdolę ten cały zakłamany i załgany polski pseudo patriotyzm widoczny gołym okiem w, koło, bo jak nie płaczą po Jaruzelskim, 
to płaczą po Józku Oleksym 
albo po innym komuniście, jak:
po Leszku Kołakowskim czy po Tadeuszu Konwickim.



A tu żonka innego rzekomego patrioty, która z bandą ze WSI wypisuje laurki i epitafia wraz z komentarzami wielbicieli tego komucha i bezpieczniaka:



Ta też bawiła się w kolportaż, komuszej bibuły Leszka Kołakowskiego razem z @sigmą (neonowy dorobek: http://sigma.neon24.pl/ - polecam też lekturę jej dorobku na niepoprawni.pl)), znaczy Ewą Sioma Oświęcimską, która taką samą komuszą bibułę drukowała razem ze swoim mężem i kolegami w swoim domu, za co zostali odznaczeni najwyższymi odznaczeniami państwowymi.


Ilu było jeszcze takich jak oni drukarzy i kolporterów w tak zwanych, nie wiem czasem, dlaczego nazywanym „podziemiu solidarnościowym”, którzy drukowali i kolportowali komunistyczną propagandę nieco skrzywionych od głównego nurtu komunistycznego lewaków i komunistów, którzy jak się dziś okazuje mieli tak ogromne wzięcie we wszelkiej maści konstruktywnej opozycji.

Krytykują TW Bolka, który w przeciwieństwie do nich nie drukował i nie kolportował bibuły z dziełami komunistycznych propagandystów, co nie przeszkadzało temu łajdakowi i zdrajcy pić gorzałki i brudzie czy bratać się z komunistycznymi zbrodniarzami, lecz mimo to nie drukował i nie kolportował dzieł komunistów jak te liczne gwiazdy i gwiazdeczki komuszo-solidarnościowo-opozycyjne wyhodowane przez bezpiekę Czesława Kiszczaka.

Na marginesie informuję, że ja w tym samym czasie w mojej prywatnej podziemnej drukarni na gdańskiej Oruni pisałem drukowałem i kolportowałem ulotki UBeckim Bolku, a także wykonywałem przedruk książki o mordzie rodziny carów pt. „Ostatnie dni Romanowów”, w której padały liczby i dane oprawców i władz bolszewickim w układzie narodowościowym i wyznaniowym, pośród którymi w ponad 90 kilka procentach stanowili zbrodniarze żydowscy z różnych krajów świata.
Drukowałem książkę, która była zakazana w Rosji sowieckiej od zawsze, tak jak od zarania PRL w PRL-u, a nie dzieła komunistów i terrorystów z PZPR biegających w naganem i terroryzujących polskich chłopów i ich rodziny po polskich wsiach i kradnących wszystko, co się da w ramach rozbójniczych wymuszeń i obowiązkowych dostaw.


Ja pierdolę bez solenia i bez czosnku takie ostatnio rzeczy czytam, że całkiem się nie dziwię, ze dziś mieszkam w tym burdelu urządzonym przez różnych pseudo patriotów III RP, którzy drukarzy i kolporterów komuszej bibuły mają za swoich bohaterów.


Rzygać mi się chce, bo mdlić, to już mnie mdli od ponad ćwierć wieku, bo nie płakali po ofiarach tych komunistów, a płaczą po komuszych katach i zbrodniarzach.

Tak jakby nie wiedzieli, kim oni byli i komu służyli, a komu za życia szkodzili i śmiertelnie zagrażali, bo oto na jednej z rzekomo polskich i patriotycznych portali zamieszczają wpis takiej oto treścią opatrzony fotografia byłego komucha:

S t r o n a • byłych działaczy • Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża

 † Nie żyje Tadeusz Konwicki

Posted in ■ aktualności, ■ historia by Maciejewski Kazimierz on 8 Styczeń 2015
Po długiej chorobie zmarł Tadeusz Konwicki – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Miał 88 lat.
Pisarz urodził się na Litwie, podczas wojny walczył w szeregach AK.
Za podpisanie listu protestacyjnego w związku z usunięciem z partii prof. Leszka Kołakowskiego sam usunięty z PZPR. Od latach 70. związany z opozycją, publikował w wydawnictwach podziemnych i emigracyjnych.
Jak informuje rp.pl Tadeusz Konwicki ciężko chorował od wielu miesięcy. Został wypisany ze szpitala na święta. Zmarł w domu w obecności najbliższych.
Wywiad-rzeka z Tadeuszem Konwickim: „W pośpiechu”.

Tę wyjątkową książkę, można kupić w wSklepiku.pl.

Polecamy!
rp.pl. wpolityce.pl
fot. wikipedia/CC BY-SA 3.0 pl



Ba jak widać reklamują książkę komucha, kolejnego komuszego autorytetu, którego on bronił, a którego inni konstruktywni opozycjoniści w stanie wojennym drukowali i kolportowali po Mszy Świętej pod kościołami, za które po 1989 roku otrzymali najwyższe odznaczenia państwowe, jak Ewa Sioma Oświęcimska z mężem i kolegami za druk dzieł komunisty Leszka Kołakowskiego.


Dalej po sznurkach?

Za co te najwyższe odznaczenia zostały nadane tym młodym komunistycznym działaczom i uczniom komunisty Leszka Kołakowskiego?
Czy za to, że promowali komunizm i skrycie promowali w ten sposób komunistyczną literaturą mające jeden cel, którym było niszczenie od środka KK?

Nie dziwię się skoro na tym portalu nie publikowano przez pewien czas Aleksandra Ściosa, bo napisał w wymianie opinii ze mną kilka słów słusznej i zasadnej krytyki o tym, że zamieszczają tam teksty łajdaków, beneficjentów i pasożytów w czasach PRL-u.

Teraz płaczą nad zmarłym komuchem, który pisał listy protestacyjne w obronie wyrzuconego z PZPR żydowskiego komunistycznego terrorysty, który biegał z naganem po polskich wsiach z żydo-komunistycznymi bojówkami dokonującymi zaboru płodów rolnych i zwierząt gospodarskich w ramach tzw. dostaw obowiązkowych oraz tego komucha, który egzaminowała studentów z pistoletem leżącym na biurku.
Najwidoczniej nie znają lub nie chcą znać opinii Leszka Żebrowskiego o wyczynach Lecha Kołakowskim, bo być może to są ich swojaki z pejsami.

Nie dopuszczam do siebie nawet myśli, że oni nie wiedzą choćby tego o tych dwóch komunistach, podobnie jak pejsata niezależna płacze nad trumną komucha Józka Oleksego.
Ba, nawet Jarosław Kaczyński bardzo ciepło wspominał Józka TW Olina.



Jeszcze inni czczą i ochraniają innego komucha ze zbrodniczego Korpusy Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zbrojnego ramienia MBP/UB Zygmunta Baumana.

Leszek Żebrowskim o Leszku Kołakowskim (od 11:45), o ile ci pseudo-patrioci nie wiedzą, kim był i co wyczyniała ten komuch, którego broniła komuch Tadeusz Konwicki, nad którym dziś płaczą:




Oto oblicze pseudo patriotów, którzy raczą dziś pouczać i strofować na bezpieczną odległości tych, którym śmierć i poniewierka zaglądała i zagląda do oczu od dziesięcioleci i którzy nie mieli okazji przez całe swoje życie poczuć się, choć na chwilę wolnym i szczęśliwym człowiekiem, w przeciwieństwie do nich samych, żyjących na obczyźnie, to fakt, lecz nie pod butem i karabinem lub ekonomicznym unicestwieniem i niebytem społecznym bez jakichkolwiek środków do życia, bo tak ich koledzy, o których wspominają z sentymentem i ckliwie, o którzy dorwali się do władzy „oszołomów” i „radykałów” pozbawili oraz ich rodziny.

Jest to po prostu eksterminacja polityczna i społeczna ludzi prawych i uczciwych, którzy przez dziesięciolecia cale walczyli z łajdakami komunistycznymi i solidarnościowymi, którzy grabili mienie ogólnonarodowe poczynając od 1989 roku pod hasłami prywatyzacji, transformacji, restrukturyzacji i innowacyjności.

Na mnie pierwszy zapis i wilczy bilet powstał już w sierpniu 1989 roku, który ostatecznie zapadła po czerwcowym zamachu nocnej zmiany w czerwcu 1992 roku, a który faktycznie i formalnie trwa od sierpnia 1992 roku po dzień dzisiejszy.

To z tego m.in. powodu oburzam się i nie mam chęci na jakiekolwiek kontakty żadnymi pseudo patriotami i pseudo oburzonymi, którzy wcześniej byli fanatycznymi lokajami TW Bolka i pomniejszych jego borsuczymi, borawczokowymi itd. odmianami turystami łonowymi, łajdakami i łobuzami.
Nie poszedłem na współpracę z łajdakami z nowej Solidarności bezpieki Cz. Kiszczaka i dlatego nie mogłem wykonywać swojego wyuczonego zawodu oraz pracować podłóg swojego wykształcenie i doświadczenia zawodowego.
Ba, nawet uniemożliwiano mi wykonywanie koncesjonowanego wolnego zawodu, który wykonywałem wcześniej niż on się stał koncesjonowanym w 1997 roku, bo wykonywałem go na bazie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością już od 21 lipca 1993 roku, a nawet wcześniej, bo poczynając od jesieni 1990 pełniąc funkcje pełnomocnika i dyrektora naczelnego w tej dziedzinie w dużym przedsiębiorstwie państwowym.
Gdybym opisał, jakich prac imał się człowiek wykształcony i specjalista w dziedzinie finansów, rachunkowości budżetowej i podatkowej, to mało osób byłoby skłonnym uwierzyć w moją opowieść, nawet opartą o dokumentację źródłową i sądową.

Ja pierdolę, bo nie chcę mieć nic wspólnego z taką solidarnościową opozycją jak tą, którzy dziś płacze nad zimnymi czerwonymi ścierwami i zbrodniarzami komunistycznymi, którzy czasami dla widowni potrafią cyniczne udawać polskich patriotów płaczących rzekomo po ofiarach tych samych komunistycznych oprawców i katów.

Hasło „cynizm i hipokryzja” winne być w ich herbarzach obowiązkowe.

Obibok na własny koszt

środa, 7 stycznia 2015

Magdalenka 4 marca 1989 roku












Album z dokumentem w postaci plików graficznych

Moje pliki graficzne można bez większych problemów przekształcać w tekst, o tak:


SPOTKANIE WSPÓŁPRZEWODNICZĄCYCH ZEPOŁÓW ROBOCZYCH „OKRĄGŁEGO STOŁU" W PAŁACU URM


4 marca 1989 r., godz. 14.45-18.00

Krzysztof Dubiński, "Magdalenka, transakcja epoki", 1990 W-wa, wyd. BGW

Z poufnych spotkań Kiszczak - Wałęsa. Warszawa 1990.

Uczestnicy:

Stanisław Ciosek, Andrzej Gdula, Aleksander Kwaśniewski, Janusz Reykowski, Ireneusz Sekuła

Władysław Frasyniuk. Bronisław Geremek, Tadeusz: Mazowiecki, Adam Michnik, Witold Trzeciakowski

ks. Alojzy Orszulik

Jacek Ambroziak, Krzysztof Dubiński, Kazimierz Kłoda

A.GDULA. Przedstawia propozycje strony rządowej:

- wybory do Sejmu - według umowy politycznej;
- wybory do Senatu -wolne, po 2 senatorów z województwa z powołaniem ^ się na wzór amerykańsko-francuski;
- silny prezydent wybrany przez Sejm i Senat;
- struktura polityczna Sejmu - PZPR obejmie nie więcej niż 40% miejsc, co J oznacza, że odda 70 mandatów. Koalicja PZPR-ZSL-SD łącznie otrzyma 60% mandatów

B.GEREMEK. Kwestia referendum w sprawie Senatu. Robimy, czy zapominamy?

A.GDULA. Bez referendum.

T. MAZOWIECKI. „Kontrolne" kompetencje Senatu. Co to znaczy? Czy to nie będzie rada, która nie ma niczego do merytorycznego powiedzenia? Senat przedwojenny miał kompetencje hamujące, powtórzmy je. Na przykład: wyrażanie zgody na rozwiązanie Sejmu kwalifikowaną większością głosów w Senacie oraz zatwierdzanie ustaw czy elementy prawa veta.

W. TRZECIAKOWSKI. Czy Senat będzie miał prawo zawieszania decyzji rządu, na przykład tak nieprzemyślanej jak w sprawie Stoczni Gdańskiej? Takie prawo nie obala funkcji rządu, ale pozwala zyskać czas na opamiętanie.

A. GDULA. Nie chcemy dekoracji. Opiniowanie przez Senat projektów

Cdn.


Na nowym NIE (niepoprawnych) szaleje czarne ptaszysko

W ostatnim czasie na byłych niepopranych, bo na nowym NIE (tym razem @gaWRiONa, a nie Urbana) w ogóle nie uczestniczyłem i nie uczestniczę, jest coraz więcej automatyki i robotyzacji, która w przeciwieństwie do oka ludzkiego najwidoczniej nie odróżnia horyzontalnej różnicy w zamieszonych tam przeze mnie moich fotografiach m.in. z konferencji w Sali BHP, która odbyła się w dniu 8 września 2012 roku.
Ba, nawet rangi tracę na nowym NIE oraz punkty, na które polują jego oszołomy czerwonych beneficjentów z czasów PRL I i PRL II, pomimo tego, że w ogóle od dnia 10.10.2013 roku nie logowałem się na tej upadłej i szmatławej stronie internetowej.

Uważam, ze każdy kto tam się loguje, udziela i bywa to zaprzaniec, zdrajca, turysta łonowy i jemioła.

Tak wygląda robotyka i automatyka czarnego ptaszysko z nowego NIE:

Dlatego, ze stwierdziłem w moim wpisie na byłych niepoprawni.pl poodwracane fotografie z tej konferencji  postanowiłem ponownie je upublicznić we właściwej formie.

https://lh5.googleusercontent.com/-5BDTnaiUTPg/VCNNonJxQtI/AAAAAAAAEq8/2fXtvQ-LvUw/w262-h393-no/DSC00547.JPG

Przepraszam Panią Joanne Lichocką za wyczyny czarnego ptaszyska z nowego NIE.


 https://lh5.googleusercontent.com/-5KS4ECPFbvs/VCNNovaJ6_I/AAAAAAAAEq8/Ta3_8A4DXWw/w262-h393-no/DSC00548.JPG

 Przepraszam Pana Jacka Sasina i Mojego Kolegę z Gdańska za wyczyny nawiedzonego czarnego ptaka z nowego NIE.

Proszę zwrócić uwagę, że wyżej zamieszczone w moich albumach fotografie posiadają poprawną formę w przeciwieństwie do tych, które wiszą dziś na nowym NIE czarnego ptaka.

Do celów dowodowych zamieszczam dwa link do albumów z fotografiami w galerii Google z tej konferencji oraz polecam moje klipy filmowe na moich kanałach YT z tej samej konferencji. 




Cała galeria użytkownika Nie Bolek vel. @Obibok na własny koszt dostępna jest natomiast pod linkiem:


Dodaję kilka nowych fotografii na których jest widoczny kandydat PiS w przyszłych wyborach prezydenckich, który choć jest mi znany osobiście, to jednak nie był i nie będzie moim kandydatem, na którego byłbym skłonny zagłosować.
Tak więc mój wybór będzie potwierdzony moją, a i Mojej Rodziny, absencją, bo nie mam zamiaru brać udziału w ustawce chłopców z Magdalenki i od okrągłego kanciastego stoły, który oni pielęgnują i czczą.

Żeby nie było, że jestem bronkowcem.












Niektóre z fotografii były wykonane przy zaciemnieniu z ręki, stąd taka a nie inna ich jakość.
Kieszonkowy aparat fotograficzny i takie fotki.

Za to Krzysztof Wyszkowski jak zwykle uśmiechnięty choć bardzo poważny.


Fotografie: Obibok na własny koszt

Jeden z kanałów YT Obiboka na własny koszt: KLIK!  Mieszko 2 Gdańsk